, Mapa zasadnicza 

Mapa zasadnicza

Oglądasz wiadomości wyszukane dla frazy: Mapa zasadnicza




Temat: kontrola operatów


Witam!
Po pierwsze Główny Geodeta Kraju nie podał żadnego programu spełniającego
standard SWDE (standardu wymiany danych ewidencyjnych) ani innego, nie ma
też programu testującego istniejące oprogramowanie na rynku i dzięki temu
nie ma tak naprawdę żadnego oprogramowania do map numerycznych.


Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji
z dnia 24 marca 1999r. (Dz. U. Nr 30, poz. 297)
Wykaz standardów technicznych - poz. 12
INSTRUKCJA TECHNICZNA K-1
MAPA ZASADNICZA
WYDANIE TRZECIE
Warszawa 1998
§ 43

Dane numeryczne mapy przekazywane do zbiorów krajowego Systemu Informacji o
Terenie muszą być doprowadzane do obowiązującego formatu, określonego przez
Standard Wymiany Informacji Geodezyjnych (SWING)


Po drugie ośrodki powinny przyjmować przede wszystkim pliki .txt z
pikietami, ponieważ nie wszystkich wykonawców stać na Microstation lub
AutoCAD lub inne oprogramowanie.


Przyznasz, że to zmartwienie wykonawców, jeżeli będzie standardem dgn, dwg
lub inny cadowski. Ale niech będzie! Sic!
Każdy format wymiany danych jest formatem .txt . Podejrzyj proszę  w NC lub
WC przez F4 .dxf lub SWING lub inny zapis mapy. Dla mnie to ODGK są dla
klienta a nie odwrotnie i jeśli chcą przyjmować .txt to im chwała, tylko
niech nie uzurpują sobie prawa do robienia mapy numerycznej jako jedyni
nieomylni, robiący to najlepiej, obciążając wykonawcę opłatami za tzw.
kartowanie numeryczne.


A Starostwa nie dla wygody robią różnymi programami tylko kierują się
ustawą
o zamówieniach publicznych - kto wygra ten robi mapy numeryczne.


W specyfikacji do przetargu można postawić odpowiednie warunki ?
np. SWING
       SWDE
np. aktualizacja baz danych na lini wykonawca - ODGK
itp. itd.
W zamówieniach publicznych, usług czy towarów nie kupujemy dla samego
kupowania ale dla określonego celu, dla własnej i cudzej wygody, oczywiście
przez pryzmat ekonomii.


jest wyjście: Starosta może przyjąć na powiecie standard oprogramowania,
ale
większość się boi.


Czego?

 pozdroDZ

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku





Temat: Żeby się nie nudziło - aktualizacja mapy a dane katastralne (użytki,budynki)
Mon, 16 May 2005 08:11:41 +0200, z "Paweł" <agnies@egeo.pl
napisał(a):


   Z calego watku chodzi mi o jedna rzecz.
   Po spacerku stwierdzam, ze teren majac byc rolnym, w rzeczywistosci
pelni funkcje przemyslowo-uslugowa.
   Robie wykaz zmian i wpisuje zamiast PsIV (zalózmy na dodatek ze
orgraniczna) - Ba.
   I co teraz?
   Czy taki wykaz podlega z urzedu rejestracji w katastrze? Jak ma sie do
tego kwestia wylaczenia.
Przeciez geodeta stwierdza stan faktyczny na gruncie, a nie bada czy wynika
on z takich decyzji, czy innych (chodzi  glównie wylaczenie).
Pozdrawiam,
Pawe?


  1. Gdyby byla wczesniejsza decyzja o wlaczeniu gruntow ( wydana w
oparciu o stosowna dokumentacje geodezyjna ) zgodnie z obowiazujacymi
przepisami - to powinna ona byc wprowadzona do ewidencji gruntów. Z
opisanego stanu rzeczy wynika, ze sytuacja moze byc dwojaka: a) brak
decyzji; b) jest decyzja -ale nie wprowadzona zmiana z niej wynikajaca
 2. Biorac pod uwage fakt, ze ewidencja ( a posrednio mapa zasadnicza)
przedstawiac powinna stan prawnie usankcjonowany ( z zakresu egib)
przedstawianie stanu faktycznego nie umocowanego prawnie jest wbrew
obowiazujecemu prawu.
3. Powziecie przez geodete wykonujacego robote wiadomosci o fakcie
roziewu egib ze stanem faktycznym na gruncie moim zdaniem mogloby
potoczyc sie nastepujaco: -  geodeta informuje podmiot o
nieuchronnosci sporzadzenia stosownej dokumentacji bez narazenia sie
na mozliwosc nawet sankcji [10% zwyzke oplat z tytulu wylaczenia po
niewczasie - to juz ma on jak w banku - kilkukrotnie ( oby tylko?? )
przekraczajaca koszt sporzadzenia dokumentacji ] a Opatrznosc boska
zsyla mu geodete bez potrzeby ruszania pewnej czesci ciala z miejsca i
zawieraja stosowne  porozumienie na sporzadzenie przedmiotowej
dokumentacji
- w przypadku braku porozumienia geodeta informuje podmiot, ze jest
zobligowany do sporzadzenia stosownego "donosu" do organu prowadzacego
egib ( slynne: nie chcem ale muszem ). Opornosc podmiotu generuje
wariant drugi -  geodeta sporzadza"donos"do organu prowadzacego egib
z wnioskiem o blyskawiczne zlozenie podmiotowi propozycji nie do
odrzucenia i niestety czeka na final wywolanego postepowania
administracyjnego.
 Pozdrawiam StaS.
PS. Poeci zalecają majowe spacery po lące i trzymanie w reku nie
lusterka ( pachnie narcyzmem ) a  bliska sercu raczke np...laptopa -
nie reagujacego na zapach wczesniej wypitego piwa!!

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku





Temat: Jedynie słuszne oprogramowanie


Jaremi <k@com.plnapisał(a) w artykule <a531u8$nu@news.tpi.pl
| Ośrodek nie może wymagać dostarczania danych w konkretnym formacie.

Też mi się tak dotąd wydawało ;o)
Zwykle tego typu sugestie przekazywane były ustnie, delikatnie, bez
szczególnego nacisku a tym razem dostałem wytyczne techniczne z pieczątką
starostwa o treści:
"... 5. Opracowanie kameralne - nowe mapy opracować w systemie GEO-INFO
wersja 2000. Do szkiców polowych załączać dzienniki pomiaru
tachimetrycznego."


ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI

z dnia 24 marca 1999 r.
w sprawie standardów technicznych dotyczących geodezji, kartografii oraz
krajowego systemu informacji o terenie.

(Dz.U. nr 30 z dnia 12 kwietnia 1999 r. poz. 297)
Na podstawie art. 19 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. - Prawo
geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. Nr 30, poz. 163 i Nr 43, poz. 241, z
1991 r. Nr 103, poz. 446, z 1996 r. Nr 106, poz. 496 i Nr 156, poz. 775, z
1997 r. Nr 54, poz. 349, Nr 115, poz. 741 i Nr 121, poz. 770 oraz z 1998 r.
Nr 106, poz. 668 i Nr 162, poz. 1126) zarządza się, co następuje:

INSTRUKCJA TECHNICZNA K-1
MAPA ZASADNICZA
WYDANIE TRZECIE
Warszawa 1998

§ 43

Dane numeryczne mapy przekazywane do zbiorów krajowego Systemu Informacji o
Terenie muszą być doprowadzane do obowiązującego formatu, określonego przez
Standard Wymiany Informacji Geodezyjnych (SWING)

Ciekawe jak zareagują ODGK?
Pole do popisu dla organów kontroli?

ROZPORZĄDZENIE
RADY MINISTRÓW

z dnia 28 sierpnia 2001 r.

w sprawie kontroli urzędów, instytucji publicznych i przedsiębiorców w
zakresie przestrzegania przepisów dotyczących geodezji i kartografii.

(Dz.U. nr 101 z dnia 20 września 2001 r. poz. 1090)

Na podstawie art. 9 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. - Prawo geodezyjne i
kartograficzne (Dz. U. z 2000 r. Nr 100, poz. 1086 i Nr 120, poz. 1268)
zarządza się, co następuje: itp.itd

CZY ODGK realizują doprowadzenie do formatu SWING?

wykorzystano przepisy ze strony http://www.geobid.com.pl/prawo/index.html
Pozdrawiam  ZD

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: W jakim układzie jest mapa zasadnicza w Łodzi
Witam,
Czy ktoś z grupowiczów mógłby mi napisać w jakim układzie jest mapa
zasadnicza w Łodzi? Niestety MODGiK już zamknięty, więc nie mogę dowiedzieć
się u źródła, a googlanie nic nie dało. Za wszelkie informacje z góry
dziękuję.
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: W jakim układzie jest mapa zasadnicza w Łodzi
Generalnie obowiązuje układ lokalny ŁAM, a mapa zasadnicza prowadzona
jest wg instrukcji D2. Na obrzeżach Łodzi mapa prowadzona jest w
układzie "1965" wg K1.
Pozdr
Sylvec
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: projekt zmian do pgik
Pracowałam tylko 4 lata w terenie, ale miałam doczynienia z technikami i
inżynierami. Przyznaję, że to czy ktos jest "dobry w tym co robi ' zależy
nie tylko od wykształcenie(choć nie przesadzajmy trochę zależy), ale i od
doświadczenia i w dużym stopniu od predyspozycji danego człowieka. Niektórzy
naprawdę minęli się z "powołaniem".Poza tym czy geodezja to tylko teren a
może znajomość prawa ( ciągła aktualizacja i poprawna interpretacja) i to
nie tylko instrukcji?!
Nie dyskryminuję techników, ale czy wszyscy muszą "wykonywać samodzielnie
funkcje w dziedzinie geodezji i kartografii". Jak wszyscy je otrzymają to
stracą one w ogóle znaczenie.Może juz czas zakończyć "wlk. masową produkcję"
geodetów z uprawnieniami, z których wielu edukacje skończyło na nauce do
egzaminu i bazuje na wiadomościach przekazywanych "pocztą pantoflową". W
jakiś sposób należałoby tego dokonać, a dlaczego nie promowaniem ludzi z
wykształceniem, mających jednak szerszą wiedzę a także przedyspozycję do
jej systematycznej aktualizacji (oczywiście nie każdy).
Jeżeli chodzi o przesycenie rynku to wydaje mi się że ograniczenie uprawnien
nic nie zmieni , ilość geodetów pozostaje ta sama, chyba żeby ograniczonoby
nabor do szkół i uczelni.


----- Original Message -----
From: "Hubert" <hekto@poczta.onet.pl
To: <pl-sci-geode@newsgate.pl
Sent: Tuesday, March 26, 2002 5:37 PM
Subject: Re: projekt zmian do pgik

ile i co potrafi zrobić inzynier geodeta po 3 latach praktyki w zawodzie a
ile technik z ta samą praktyka ( no ewentualnie 5letnią ?
ogólnie..pleciecie
bzdury..widziałem i jednych i drugich w terenie..nie różnią się niczym a
liczy się przede wszystkim doświadczenie ,znajomosć tematu i instrukcji.
Jeśli do tego ktokolwiek potrzebuje wyższego wykształcenia to przykro mi
ale
wygląda to na arogancję.Może i dobrym pomysłem jest ograniczenie uprawnień
specjalistycznych i dostepność takowych tylko dla inzynierów - ale mapa
zasadnicza czy pomiary realizacyjne to juz przesada. Zapytuje więc tych
gorąco popierajacych zmiany " uprawnienia dla inzynierów" o konkretne
argumenty przemawiajace za takim rozwiazaniem ( tylko bez tekstów o
wysyceniu rynku - juz na to za późno) co takiego spotykacie na swojej
drodze
zawodowej z czym nie poradzi sobie technik? ( który moze być np mgr
matematyki )


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.geodezja

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mapa zasadnicza
Mam male pytanie :)

Czy na mapie zasadniczej w skali 1:500 zaznacza sie  na drodze linie
asfaltu i w jaki sposob sie to oznacza??

Pozdrawiam

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Mapa do celów proj.1:500 na ksero
Hukkle napisał:


bufetik napisał(a) w
news:2ff07dbf5114173ea5359bb2f85fa208$1@grupy.forall.pl
| ,Nasz' PODGiK podbija
| Co Państwo na to ?
Do jakich celów potrzebna jest mapa w skali 1:500 skoro istnieje mapa
zasadnicza w skali 1:1000? Jeśli projektant tego wymaga jednokrotne
powiększenie lub pomniejszenie jest dopuszczalne. Jasne jest że treść
mapy, wielkość symboli i grubości linii zostaną także powiększone lub
zmniejszone. Współrzędne nie są treścią mapy zasadniczej. Jeśli
projektant wykonał "z przyjemnością" projekt "na czymś takim" to
widocznie nie miał zastrzeżeń do treści ani kartometryczności podkładu.
Źródłem mapy do celów projektowych musi być mapa zasadnicza i żaden
winkalk ani c-geo tu nie pomoże.


 Widziałeś kiedyś na oczy plan zagospodarowania działki w projekcie
np.budynku mieszkalnego z przyłączami? W jakiej skali się go wykonuje i na
czym? Czy w Twoim rejonie projektanci nie zamawiają map jednostkowych do
celów proj. w skali 1:500 ? Jeśli nie,to masz mniej zleceń.
 Przeskalowanie map jest dopuszczalne i owszem,lecz pod warunkiem,że efekt
jest mapą (tu odsyłam do definicji mapy jako takiej plus instrukcja K-1),
a nie rysuneczkiem.
 Mapa do celów projektowych jest szczególnym przypadkiem mapy w ogóle, a o
niej
sobie gdzieś tam poczytaj.
 Współrzędne faktycznie nie są treścią mapy zasadniczej, ale co widnieje w
narożnikach (lub co powinno być) każdej porządnej sekcji? Niejednokrotnie
możliwość odczytania xy z mapy projektu oszczędza sporo czasu i nerwów.
 Projektantowi prawie zawsze uda się wrysować to, co chce - tylko ci
niesforni geodeci czegoś się czepiają. Ale że potem przy wytyczeniu
obiektu nagle okazuje się,że działka w terenie jest węższa niż na tej
,mapie' i nie można zachować wymaganych odległości od granic, to już
pikuś. Pan projektant narysował, jemu zagrało, szmal wziął, a tu ludzie i
sprzęt czekają, czas leci,inwestor zadaje niewygodne pytania itp, bo na
samym początku ,fachowiec rzemieślnik od mapek' nie kuma o co w tym
wszystkim chodzi.
 Podałem przykład cgeo i winkalka jako prostych narzędzi do opracowywania
właśnie takich map, filozofie grecki.
 Nie sztuka cytować zdania z odpowiednich rozporządzeń, tylko podchodzić
do tematu bez klapek na oczach.
  Pozdrawiam.

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mapa zasadnicza
Witam czy kots z was moze mi podac glowne roznice miedzy
mapa zasadnicza a ewidencyjna?

dziekuje
    Jacek

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: uzgodnienia branzowe


| Prwdę mówiąc nie wiem o czym mówisz,

| Chodzi mi o wysylanie do poszczegolnych instytucji branzowych (TP,
| gazociagi, wodociagi, energetyka, netia, wojsko) kopii mapy, na ktorej oni
| wnosza od reki "swoje" przewody, ktorych nie ma na mapie zasadniczej.
| Przewody takie trzeba sprawdzic w terenie i jesli faktycznie sa, namierzyc.
| Koszt takich uzgodnien ze wszystkimi branzami to zwykle 200 zlotych dla
| pojedynczej dzialki.
| I chodzi mi o to, ze w niektorych regionach Polski osrodki nie przyjmuja
| operatu bez uzgodnien branzowych a gdzie indziej mozna robic mape d/c
| projektowych bez uzgodnien

Witam!!
W temacie wywiadów branżowych nie ma jednoznacznej regulacji prawnej. Jakiś
czas temu GUGiK zajął stanowisko w tej sprawie (niestety szukałem tego na
stronach GUGiK ale nie znalazłem, jeśli znajdę to napiszę). Wyglądało to mniej
więcej tak: geodeta nie ma obowiązku wykonywania wywiadów branżowych, ale to on
odpowiada za treść mapy do celów projektowych. W takiej sytuacji na obszarach
wiejskich i małych miast można sobie podarować wywiady, ale na terenach
większych miast (aglomeracji) lepiej nie ryzykować. Sam miałem przypadki kiedy
ludzie miejscowi pokazywali mi o wiele dokładniej niż wywiad branżowy pokazywał
gdzie i co w ziemi leci. Natomiast prawnie Ośrodek nie może wymagać wykonania
wywiadów. Jednak biorąc pod uwagę naszą codzienność, jeśli w wytycznych masz
podany wymóg wykonania wywiadu br. to niestety ale raczej nie uchronisz się
przed tym.
Pozdrawiam
Damian


Skoro jest obowiazek wykonania inwentaryzacji powykonaczej przewodu przed jego
zaypaniem, a jest to warunek oddania obiektu do użytkowania, ( włączenia do
sieci ), wynikający z prawa budowlanego art. czterdziesty któryś, chyba 46 ) to
nie widzę powodu snucia domysłów że może czegoś brakuje na mapie.
Generalnie mapa zasadnicza którą prowadzi starosta nijak sie ma do mapy do
projektu, za która odpowiada geodeta, fakt wykonywania mapy do projektu w formie
aktualnearu odpowiedzialnosci za mape do projektu na starostę powiatu i odwrotnie.
Mamy tu do czynienia z nadgorliwoscia urzędu, co powoduje uzasadnione prawnie
podejżenie o czerpanie nieuzasadnionych korzyści z wadliwego trybu postepowania.
rebi

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: budynki
Dnia Sat, 26 Jan 2008 19:08:07 +0000 (UTC), olob kowalski napisał(a):


czyżby mapa zasadnicza była mapą jakąś czajodziejsko nadzwyczajną i wymagała
ogromnych pieniędzy?


Tak.

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: dołączanie obliczeń do operatu

Jacy <jacy@tlen.plnapisał(a):

| ....wszystko fajnie
| ...................

Właśnie skompletowałem operacik podziału nieruchomości w związku z potrzebą
wydzielenia 5 m2 (słownie pięć metrów kwadratowych)zajętych przez pas drogowy.

Sama tylko część bazowa operatu to 32 kartki - niektóre dwustronne.

Do tego część dla referatu ewidencji gruntów i część dla organu wydającego
decyzję.

Razem około 50 kart!!!

Można tylko pomarzyć o czasach c.k. - wtedy cały operat składał się z jednego
arkusza kalki na którym było wszystko co do podziału jest potrzebne.
A ponieważ kalka była droga to bywało, że wystarczał format A5.

Z najlepszymi pozdrowieniami.


Ja myślę, że w przypadku operatów techn-prawnych kompletowanie operatu jest
wskazane dokumentuje bowiem pewne fakty i zdarzenia, co może być przydatne w
sytuacjach nazwijmy to krytycznych.
Jednak ewentualne kontrole winny być przeprowadzane w ramach prowadzonej przez
starostów ewidencji gruntów i budynków, a nie PODGiK-ów, których istnienie
uzasadnia wyłacznie fakt podejmowania od lat "60" próby stworzenia w Polsce mapy
zasadniczej, swoją drogą to swietny sposób na bezrobocie, szkoda tylko, że inne
efekty są tak mizerne.
Mapa zasadnicza, co w sposób bardzo obrazowy można zaobserwować na nakładkach
S+U+E+R w przypadku mapy prowadzonej w systemie analogowym, czerpie treści i
informacje z pomiarów bezpośrednich syt-wys., z rejestru pod docelową nazwą
geodezyjna ewidencja sieci uzbrojenia terenu, z rejestru pn. ewidencja gruntów i
budynków, docelowo kataster nieruchomości, oraz z tzw. opracowań realizacyjnych
projektów generalnie.
Mapa zasadnicza jest, więc tworem poniekąd sztucznym, pasożytującym na
informacjach z rejestrów innych o naprawdę fundamentalnym znaczeniu dla
gospodarki i funkcjonowania państwa, krótko mówiąc została wymyślona, dziś
stanowi część budowanego dopiero nowoczesnego systemu informacji o terenie, bez
specjalnych szans na przetrwanie w czasach gospodarki rynkowej.
Niemniej uważam że, jeśli już ta mapa musi istnieć to dopływ do niej, informacji
z innych źródeł niż z zacytowanych wyżej rejestrów nie jest dopuszczalny, a
zmiany które wymusi na geodezji system rynkowy załatwia problem osrodków wogóle,
trzeba zacząc od mapy zasadniczej.
prg

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Proces tworzenia mapy numerycznej
W wiadomości: 5a33.00001021.405ac@newsgate.onet.pl, Jaremi napisał(a):


Mapy numeryczne powinny w zasadzie powstawać w wyniku przetworzenia
danych z bezpośredniego pomiaru w terenie. A tam gdzie odnalezienie
danych pomiarowych nie jest możliwe powinno się posiłkować
pozyskiwaniem informacji z zeskanowanych materiałów kartograficznych.
W zależności od tego jakie jest podejście do zagadnienia "mapa
numeryczna" można uzupełniać bazy danych (np.Geo- Info ) , częściowo
uzupełniać bazy danych, a częściowo rysować wektor ( np.EWMAPA ) lub
rysować tylko wektor (np.MIKROMAP ). W nazewnictwie istnieją również
mapy hybrydowe łączące np. wektor z rastrem. Rodzaj mapy to głównie
cel jakiemu ma ona służyć. Dlatego określ do czego Ci te informacje,
a wtedy można rozwinąć temat :)


Tak jak napisałem chodzi mi o mapy numeryczne, które robi się w urzędach
geodezyjnych - nazwijmy je numeryczna mapa zasadnicza - to samo co na
pięćsetkach tylko w komputerze. I oczywiście do tych samych celów co mapa
zasadnicza w zasobie geodezyjmym - jak się je tworzy od podstaw. Domyślam
się, że priorytetem jest to, aby powstawała na podstawie współrzędnych
wyciągniętych z zasobu. Też o tym pisałem. Rozumiem, że istnieją mapy, o
których wspomniałeś wyżej, ale nie wydaje mi się, żeby np. taki PODGiK
chciał mieć mapę numeryczną stworzoną w Mikromapie - równie dobrze można to
zrobić w czystym AutoCad-zie, ale to będzie praktycznie taki sam rysunek,
jak na mapie analogowej. A chyba chodzi przecież też o to, żeby była
możliwość robienia np. zestawień (tak mi się wydaje...), żeby była ewidencja
na takiej mapie numerycznej.
Chodzi o zasadniczą mapę numeryczną dla geodezji. Zdaje się nawet, że urzędy
muszą to wykonać w określonym czasie (2007 rok?).

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Oznaczenie wysokości studzienek na mapie
Colabor <mr_cola@poczta.onet.plnapisał(a):


| skoro mało miejsca na jednej folii to dlaczego ośrodki uzbrojenia
| podziemnego
| nie rozbijają na kilka folii tak jak warstwy w programach komputerowych
Dobrze kombinujesz ...
Tak jest prowadzony zasób między innymi na Śląsku ...
Zresztą w wielu Ośrodkach funkcjonuje już numeryczna mapa zasadnicza, więc
problem rozwarstwienia został rozwiązany w jakiś tam sposób - rózne
systemy,
rózne metody :(
Ale i tak pozostaje kwestia czytelności mapy w danej skali. Przeglądając
kolejne nakładki, niby ok. Ale jak robi się wydruk (odbitkę) pełnej treści
mapy (wszystkie nakładki), to może być różnie z tą czytelnością ...


i bardzo dobrze że jest problem z czytelnością ponieważ jak w mapie
numerycznej włączysz wszystkie warstwy i wszystkie informacje to też będziesz
miał mapę nieczytelną na wydruku i nic nie załatwia ta numeryczność ale
najważniejsze że masz prawdziwe informacje naprzykład po skserowaniu jednej
folii (w przypadku braku mapy numerycznej) z informacją na przykład
kanalizacji deszczowej na której będą rzędne wlotów, wylotów i przykanalików
a nie jakieś informacje o kinecie na środku studni masz prawdziwe dane a to
że mapa ze wszystkimi warstwami jest nieczytelna kogo to interesuje
poza tym można zamiast szkiców gdzieś w szafach do których dostęp jest jak po
grudzie rozdzielić przebieg sieci na jednej folii a na innej dane dotyczace
rzędnych skoro ich jest tak dużo wtedy urzędas w ośrodku nakłada tylko te
folie na siebie które informacje chcesz na mapie zasadniczej a które chcesz
dodatkowo kseruje ci na folii oddzielnie wówczas to co na mapie zasadniczej
jest prawdziwe a nie jakieś bzdury i rzędne które potrzebne są jak świni
siodło

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mapa do proj. a rozgraniczenie
Rozgraniczenie nie wchodzi w ogóle, w rachubę przy mapach do celów projektowych,
jest to postępowanie mające swoje prawa, nie da się go, ot tak sobie zrobić przy
okazji mapy do projektu.

Mapa zasadnicza, której pochodną jest mapa do projektu, jak napisanow UPGiK,
winna zawierć: m.in., aktualne informacje o  elementach ewidencji gruntów i
budynków, patrz art.2.7 ustawy.
Oczywistym jest więc, że wiedzę o granicach, jako elementach ewidencji gruntów
czerpiemy z tejże ewidencji, jesli więc mapa ewidencyjna  jest w skali 1:5000, i
to wystarcza do np. wydawania zainteresowanym wyrysów z mapy ewidencyjnej, to
nie ma innego wyjścia jak przyjąć ten stan na mapie do projektu, tu przypominam
że jest ona przecież aktualną kopią mapy zasadniczej.

Rozp. w oparciu o które wykonywane są mapy do projektu, ( Dz.U.Nr 25, poz 133 ),
w art. 6.1 mówi w/g mnie nie przypadkowo, że treścią mapy do celów projektowych
są elementy ewidencji gruntów łącznie z granicami władania, ( własności ).
Podkreślam granicami władania, co w świetle orzeczenia SN z 26 kwietnia 1967 r.,
III CR 424/1966, OSNCP 11/1967, poz. 206, mówiącego że przez stan prawny rozumie
się także zasiedzenie pasów przygranicznych gruntu, nie jest bez znaczenia.

Informacja o granicach na mapie winna się oczywiście znaleźć, ale wystarczy napisać:
 Mapa przedstawia granice wg stanu ujawnionego w ewidencji gruntów i budynków.
W sytuacji powstania sporu, co do przebiegu linii granicznych, lub wątpliwości
innej natury, zachowania swoje strony winny odnieść do  przepisy kodeksu
cywilnego, a w szczególności do art. 152, 153 i 154, oraz 292,
( Dz.U. z1964 r. Nr 16, poz. 93 z zm.).
Sposób ich pozyskania jest rzeczą wtórną w przypadku opracowania o którym
mówimy, a jest to niewątpliwie granica jaką otrzymaliśmy z ewidencji gruntów i
budynków co może być kiedyś istotne.

Warto przy tym pamietać, że aktualność kopii mapy zasadniczej potwierdza,
jednostka wykonawstwa geodezyjnego, z całym dobrodziejstwem przyszłych zysków i
ewentualnych strat z tego wynikających, a nadawane przez PODGiK klauzule na
aktualnych kopiach mapy zasadniczej, czyli mapach do projektu poświadczają
wyłącznie dopełnienie przez geodetę obowiązku wynikającego z art. 12 ustawy
PGiK, w związku z art. 11 tejże ustawy.
PODGiK nie jest więc, w żadnym razie wykonawcą prac geodezyjnych i
kartograficznych, nie dotyczą go, więc ani prawa ani obowiązki z tego faktu
wynikające.
prg

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mapa zasadnicza
ostatnio byłem w ośrodku dokumentacji geodezyjnej po mapę i babka jak zwykle
walnęła mi pieczątkę MAPA NIE MOŻE SŁUŻYĆ DO CELÓW PROJEKTOWYCH.
zaglądam do prawa geodezyjnego a tam pojęcie

mapy zasadniczej- rozumie się przez to wielkoskalowe opracowanie
kartograficzne zawierające AKTUALNE informacje o przestrzennym rozmieszczeniu
obiektów ogólnogeograficznych oraz elementów ewidencji gruntów i budynków a
także ewidencji sieci uzbrojenia terenu :naziemne, nadziemne i podziemne

i tu moje pytania:
1.czyżby ośrodki dokumentacji geodezyjnej nie posiadały map zasadniczych kóre
mają obowiązek posiadać i mają to być opracowania aktualne tak jak mówi prawo
geodezyjne?
2.gdzie jest przepis mówiacy że ośrodek na mapie może przybijać pieczątkę
MAPA NIE MOŻE SŁUŻYĆ DO CELÓW PROJEKTOWYCH
3.czy ośrodki dokumentacji geodezyjnej mogą posiadać zamiast map zasadniczych
które mają być aktualnymi opracowaniami jak mówi ustawa, jakieś mapy
nieaktualne i na dodatek sprzedawać je tak jakby były aktualne zgodnie z
ustawą geodezyjną?
4.jak mapa w ośrodku może być nieaktualna skoro wszystko co podlega
pozwoleniu na budowę wymaga naniesienia na mapęzasadniczą w ośrodku w
takim razie jak może mapa w ośrodku może być nieaktualna?

coś mi się zdaje, że ośrodki z biedy w porozumieniu z geodetami robią ludzi w
konia kserując mapy ewentualnie uzupełniając je o kilka pikiet wysokościowych
i kasując ludzi chcących uzyskać pozwolenia na budowę :)
taki cichy układ ponieważ ośrodki nie potrafią dopilnować aktualizacji mapy
zasadniczej o elementy dla których uzyskane było pozwolenie na budowę
pozwolili geodetom na bezprawne kserowanie odbitek z ośrodka po czym
uzupełnianie ewentualne map i kasowanie inwestorów ile fabryka dała

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mapa zasadnicza


ostatnio byłem w ośrodku dokumentacji geodezyjnej po mapę i babka jak
zwykle
walnęła mi pieczątkę MAPA NIE MOŻE SŁUŻYĆ DO CELÓW PROJEKTOWYCH.
zaglądam do prawa geodezyjnego a tam pojęcie

mapy zasadniczej- rozumie się przez to wielkoskalowe opracowanie
kartograficzne zawierające AKTUALNE informacje o przestrzennym
rozmieszczeniu
obiektów ogólnogeograficznych oraz elementów ewidencji gruntów i budynków
a
także ewidencji sieci uzbrojenia terenu :naziemne, nadziemne i podziemne

i tu moje pytania:
1.czyżby ośrodki dokumentacji geodezyjnej nie posiadały map zasadniczych
kóre
mają obowiązek posiadać i mają to być opracowania aktualne tak jak mówi
prawo
geodezyjne?
2.gdzie jest przepis mówiacy że ośrodek na mapie może przybijać pieczątkę
MAPA NIE MOŻE SŁUŻYĆ DO CELÓW PROJEKTOWYCH
3.czy ośrodki dokumentacji geodezyjnej mogą posiadać zamiast map
zasadniczych
które mają być aktualnymi opracowaniami jak mówi ustawa, jakieś mapy
nieaktualne i na dodatek sprzedawać je tak jakby były aktualne zgodnie z
ustawą geodezyjną?
4.jak mapa w ośrodku może być nieaktualna skoro wszystko co podlega
pozwoleniu na budowę wymaga naniesienia na mapęzasadniczą w ośrodku w
takim razie jak może mapa w ośrodku może być nieaktualna?

coś mi się zdaje, że ośrodki z biedy w porozumieniu z geodetami robią
ludzi w
konia kserując mapy ewentualnie uzupełniając je o kilka pikiet
wysokościowych
i kasując ludzi chcących uzyskać pozwolenia na budowę :)
taki cichy układ ponieważ ośrodki nie potrafią dopilnować aktualizacji
mapy
zasadniczej o elementy dla których uzyskane było pozwolenie na budowę
pozwolili geodetom na bezprawne kserowanie odbitek z ośrodka po czym
uzupełnianie ewentualne map i kasowanie inwestorów ile fabryka dała


Dobre,  kto jeszcze uważa, że mapa zasadnicza jest potrzebna.
Mam nadzieję, że ten twór przejdzie do historii.
Jak jeden z drugim za mapę zapłaci 7000 zł zamiast 700 zł, to się skończą
głupie komentarze.
Pozdrawiam, Tomek

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mapa zasadnicza

Ad.1
Powiatowe ośrodki posiadają mapę zasadniczą, która była zakładana począwczy
od lat 70 dla miast
oraz dla pozostałych terenów w miarę powstawania inwestycji (najczęściej
wodociągów)
wskutek czego nadal są tereny nie objęte mapą zasadniczą, wymagające w 100%
nowego pomiaru
Ad 2
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI
z dnia 17 maja 1999 r.
w sprawie określenia rodzajów materiałów stanowiących państwowy zasób
geodezyjny i kartograficzny, sposobu i trybu ich gromadzenia i wyłączania z
zasobu oraz udostępniania zasobu.
(Dz. U. z dnia 31 maja 1999 r.)
Ad 3
Ośrodki sprzedają SWÓJ zasób aktualny na dzień, inaczej musieliby być
omnipotentni niczym Big Brother
Ad 4
Art 31 instrukcji K-1
Treść obligatoryjna mapy zasadniczej ( 15, 16) podlega bieżącej aktualizacji
w oparciu o napływające do Ośrodków Dokumentacji Geodezyjnej i
Kartograficznej wyniki prac geodezyjnych oraz prawem przepisane informacje o
zmianach elementów tej treści (art.art. 22, 23, 27 Ustawy z dn.17 maja 1989
Prawo geodezyjne i kartograficzne, Rozporządzenie z dn. 15.05 1990 w sprawie
szczegółowych zasad i trybu zgłaszania prac geodezyjnych i kartograficznych
oraz przekazywania materiałów i informacji powstałych w wyniku tych prac do
państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, 6 p.2 Rozporządzenia z
dn. 17.12.1996 w sprawie ewidencji gruntów i budynków).
Wszystko co podlega pozwoleniu na budowę wymaga naniesienia na mapę - zgoda
ale po zakończeniu budowy,  w formie inwentaryzacji powykonawczej
Gdybyś był projektantem to wiedziałbyś, że często potrzebna jest mapa w
trakcie trwania jakiejś inwestycji.
Poza tym projektant ma dosyć roboty, żeby np. jeszcze z niwelatorem gonić 20
km trasy projektu drogowego.
W skrócie to tyle.................
PostScriptum
Jestem gorącym zwolennikiem likwidacji mapy zasadniczej  - natomiast
powstania MAPY inwentaryzacji powykonawczych

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mapa zasadnicza


ja PIS,PO,PSL,LID i kogokolwiek z kolejnych cwaniaczków mam w du.ie to
pasożyty bez względu na nazwę. co do mapy ustawa prawo geodezyjne mówi
wyraźnie mapa zasadnicza to AKTUALNE opracowanie i takie opracowanie
nakazuje
posiadać ośrodkom w całej polsce poza tym treść mapy zasadniczej jest
wystarczająca do projektowania, no inżynier może wziąć sobie niwelator i
zagęścić pikiedy dla własnych potrzeb i już ale ośrodki mają obowiązek
mieć
aktualne opracowanie czy im się to podoba czy nie
teraz o aktualności mapy zasadniczej jest ona tak długo aktualna aż
geodeta
nie wniesie na oryginale w ośrodku zmian, aktualność mapy zasadniczej na
konkretny dzień to bzdura wyssana z palca ponieważ w tym samym dniu jeden
geodeta zarejestruje tzw mapę do celów projektowych sprzeda ją inwestorowi
a
po południu do ośrodka przyjdzie drugi geodeta i naniesie inwentaryzację
przyłącza na wycinku na którym ten geodeta z rana zarejestrował mapę i co
w
ciągu jednego dnia mapa zapłacona przez inwestora staje się nieaktualna
to znany trik geodetów cwaniaków i takich samych buraków z ośrodka
geodezyjnego
nie ma mapy zasadniczej nieaktualnej prawo geodezyjne nie pozwala na taki
numer
jak mapa jest nieaktualna to nie jest mapą zasadniczą a jak jest aktualna
to
jest mapą zasadniczą i już takie jest prawo geodezyjne=ustawa
poza tym klauzula zgodności z terenem to bzdura kolejna ponieważ mapa w
ośrodku nie może być niezgodna z terenem poza drzewami które to nie muszą
być
treścią mapy zasadniczej (poza pomnikami przyrody)

dla uściślenia dodam, że jest taki art.18 prawa geodezyjnego który
zabrania
kopiowania materiałów z ośrodka chyba że zgodzi się starosta. żaden w
polsce
geodeta nigdy nie wystapił do starosty o taką zgodę ponieważ wówczas
satosta
musiałby geodetę potraktować jak swego a chłopka roztropka jak plepsa
a geodeci kopiują na potęgę mapy zasadnicze z ośrodków bez zgody walą
pieczątki lub przerysowują mapy skanowane na wektorówki i kasują ile
fabryka
dała
jeden wielki przewał i przekręt za przyzwoleniem ośrodków geodezyjnych i
starostów
ciekawe jak długo jeszcze, myślę że nie więcej jak 2 lata hahahahaha


Póki co, to geodeci  aktualizuja mapę, a płacą głównie inwestorzy. Bo
ciekawa jestem, skąd ośrodki miałyby mieć tę AKTUALNĄ mapę, skoro nikt by
jej nie aktualizował.
Kto miałby za to płacić? Czy my, jako podatnicy mielibyśmy finansować mapę
dla pana Kowalskiego, który wybudował sobie domek?

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mapa zasadnicza
Marcin Boroń <b@maila.tunapisał(a):


Agent olob kowalski nadaje:

| geodeci dostają pieniądze za aktualizację powykonawczą (taki jest
| wymóg ustawy)ponieważ za taką usługę płaci inwestor który wykona coś
| co wymaga pozwolenia na budowę lub wymaga uzgodnienia z ZUD. za
| pieniądze inwestora aktualizowana jest mapa zasadnicza w ośrodku a
| ośrodek jest cwaniakiem i w porozumieniu z geodetom dyma ludzi drugi
| raz sprzedając tzw "mapę do celów projektowych"

Aaaaa... Tu cię boli...
A ja miałem na myśli sytuacje gdy "ośrodek w porozumieniu z geodetom"
wielokrotnie sprzedaje tym samym inwestorom, tą samą mapę do tych samych
celów. Nie bawiąc się w jakieś tam aktualizacje...
Trochę jak na straganie: Wciąż ci sami ludzie kupują wciąż te same, nie
ulepszone jabłka ;)
Czystsza sytuacja niż np. z wymianą dowodu: Wciąż mamy ten sam dokument,
po raz kolejny ważny bezterminowo, czyli do marca albo do kolejnej
wymiany.


boli mnie brak logiki a to doprowadza do kantów i oszustw
zgadza się ośrodek w porozumienu z geodetą sprzedają mapę inwestorom za które
ci inwestorzy zapłacili wcześniej geodetom.
dla przykładu:
jest pole na którym są dwa punkty o znanych współrzędnych i czysta kartka w
ośrodku na której naniesione są te punkty - ten etap to obowiązek ośrodka a
więc założenie mapy zasadniczej.
po tygodniu zgłasza się mietek w. i na czystej mapie zasadniczej z ośrodka  
projektuje sobie dom, następnie buduje i płaci geodecie za wykonanie pomiaru
powykonawczego w efekcie czego dom pojawia się na mapie zasadniczej w
ośrodku. po miesiącu (nic nikt na tym polu nic nie wybudował) mietek w.
buduje kolejny dom na drugiej działce idzie do ośrodka kseruje aktualizowaną
mapę zasadniczą za którą aktualizację zapłacił po wybudowaniu pierwszego domu
a tam władza wraz z geodetom krzyczą że mietek w. musi zapłacić za "mapę do
celów projektowych" bo mapa zasadnicza jest nieaktualna. hahahahahahaha
czyli ma drugi raz zapłacić za coś co wcześniej wykonał-dobre co
prawo geodezyjne nie jest tak kretyńsie aby w taki sposób geodeta żył na
innym jak pasożyt

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mapa zasadnicza
terra <g@terra.plnapisał(a):


Twoja indolencja jest straszna
usługi geodezyjne nie są oparte
wyłącznie na ustawie prawo geodezyjne i kartograficzne
definicję mapy do celów projektowych
zanjdziesz w rozporzadzeniu do ustawy prawo budowlane
z dnia 21 lutego 1995 r. w sprawie rodzaju i zakresu opracowań
geodezyjno-kartograficznych oraz czynności geodezyjnych obowiązujących w
budownictwie


to zobaczmy paragraf 4 "projekt zagospodarowania działki lub terenu należy
sporządzić na kopii aktualnej mapy zasadniczej.dopuszcza się dwukrotne
pomniejszenie lub powiększenie tej mapy"
radio zet i już - nic dodać nic ująć a więc gdzie w tym rola geodety jego
porównywania z terenem, mapa zasadnicza to aktualne opracowanie to co
inwestorzy zaktualizowali jest ich a ośrodek to tylko przechowuje to jak za
to mają płacić inwestorzy kolejny raz pasożytom geodetom hahahaha

jak bym to dalej drążył to należy zauważyć że tylko projekt zagospodarowania
działki lub terenu należy sporzadzić na mapie zasadniczej a to oddzielna
historia


Co do aktualności mapy to fakt, że obiekt budowlany nie został
formalnie odebrany nie sprawia, że obiektu nie ma.
Masz wybudowany budynek właściciel nie zrobił inwentaryzacji
a dla ciebie obiekt nie istnieje bo nie ma go na mapie w urzędzie


to może czas określić okres w jakim należy wnieść wybudowany obiekt i co to
znaczy wybudowany ale to jest pewnie ustalone tylko że nadzór budowalny w
powiecie nie ściga inwestorów bo jak to ścigać swoich potencjalnych wyborców
ale to nie znaczy że trzeba oszukiwać inwestorów na kasowaniu za mapę


Nie jesteś ani geodetą ani projektantem
ale to nie jest powód żeby obrażać ludzi
Swoim mędrkowaniem się ośmieszasz,
kultury i ortografii życzę w nowym roku


geodetom nie jestem ale czy to znaczy że nie mogę znać się na matematyce i
geometrii projektantem czy jestem - wystarczając już zaprojektowałem żeby
znać całe gówno i wszystkie kanty jakie są w tym zawodzie
nie papier daje wiedzę i nie trzeba kończyć szkół żeby znać się na matematyce
i geometrii ale buraki z wypranymi mózgami wolą wmawiać innym jacy to są tępi
tylko dlatego że szkoły nie skończyli hahahahaha
mniej oszukiwania innych kolego geodecie a więcej odwagi w nowym roku

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Mapa sytuacyjno wysokościowa do celów projektowych
Aby otrzymać warunki na przyłącz z wodociągów czy energetyka wystarczy mapa
zasadnicza, którą dostajesz od ręki w ośrodku geodezyjnym Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mapa zasadnicza a mapa ewidencyjna?
mapa zasadnicza a mapa ewidencyjna?
Czym się różnią, jak i gdzie się je załatwia? Chodzi mi o złożenie wniosku o
wypis i wyrys dla istniejącej już działki. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mapka techniczna (?) działki
Taka mapa nazywa się mapą zasadniczą. W lokalnym urzędzie geodezji można uzyskać
odpłatnie kserokopię z takiej mapy dla interesującego cię gruntu. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mapka techniczna (?) działki
Poprawka:oczywiscie mapa zasadnicza. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: jaka to mapa i jakie sa rodzaje map,ew.jaka ustawa
a może to mapa zasadnicza z nakładkami SURE. idź do starostwa i
zapytaj co to za mapa. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: jaka to mapa i jakie sa rodzaje map,ew.jaka ustawa
dziekuje wszystkim za pomoc-juz wiem:)
Dostalam kolejna taka mape- nazywa sie to mapa zasadnicza w skali 1:1500
i dalej:
kerg
wojewodztwo
powiat
gmina
arkusz
nr dzialki
powierzchnia
akt not.
wlasciciel Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: co jest trescia mapy zasadniczej a co ewidencyjnej
jeśli na mapie są zaznaczone drzewa, ogrodzenia czy uzbrojenie terenu to jest to mapa zasadnicza, jeśli tylko granice działek, użytków i kontury budynków to mapa ewidencyjna. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Tory tramwajowe (z detalami) na www.wroclaw.pl
pigom napisał:

> Warstwa zdecydowanie nie jest orientacyjna. Została pozyskana z Zarządu
> Geodezji i Katastru który zwektryzował (stan - styczeń 2004)

Nie urażając nikogo, ale to tylko świadczy o jakości pracy tej instytucji :-(

> będą wdzięczny za ich wskazywanie (najlepiej mailem - serwis@um.wroc.pl z
> tematem MAPA) - zwrócimy się do Zarządu o poprawki.

Jak coś znajde jeszcze to dam znać.

> Muszę jednak uczynić pewne zastrzeżenia.
> Przedstawiamy tory z trakcją, co nie znaczy faktycznie używane.

Opisywany przeze mnie odcinek w rzeczywistości od wielu lat to jedynie kilka
ładnych metrów obu szyn torowiska odcięty od torowisk używanych, nad którym nie
wisi ani cm napowietrznej trakcji elektrycznej.

> Plan trakcji służący do wyboru wektoryzowanych torów, były o wiele mniej
> dokładny niż mapa zasadnicza, może się więc zdarzyć, że uwzględnione zostały
> tory, np. małe bocznice, już de facto nie funkcjonujące w sieci.

To pojęcie w rzeczywistości już raczej nie istnieje, wszystko wycięte w pień :-(

> Zarząd Geodezji odnosi się raczej do stanu formalnego,

Ale o ile wiem mapa ma pokazywać rzeczywistość a nie fantazję geodetów.


Źle także jest rozrysowany plan torowy na terenie zajezdni nr 3 (Centrala
Ruchu). Torów wjazdowych do hali z trakcją jest co najwyżej 2 sztuki.

Jadąc na północ ul. Chrobrego nie ma fizycznej możliwości przejechać na wprost
ani cm, tory i sieć trakcyjna istnieją tylko w łuku (w prawo).

Na ul. Dubois na mostach Mieszczańskich torowisko idzie między jezdniami (3
most) a nie jezdnią wschodnią.

Oj trzeba będzie mejla wysmażyć. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: W Opolu usychają drzewa
Możesz mnie nie lubić, ale inwentaryzację elektroniczną zieleni zleciłem ja...
oraz cały system zarządzania środowiskiem.
Nie zarzucaj braku wiedzy komuś o kim nic nie wiesz.
Być może za klika miesięcy będziemy mieli jeden z najlepszych portali GIS w
kraju (prace trwają już 3 lat).
Treść zasobu:
- mapa zasadnicza;
- ortofotomapa (kolejne wersje);
- mapa sozologiczna;
- mapa geologiczno - gospodarcza (wektorowa i rastrowa);
- mapa hydrogeologiczna;
- mapa hydrograficzna;
- mapa geologiczno - inżynierska (dane pozyskiwane);
- mapa hałasu (w trakcie przygotowania warstw GIS: NMT, TMZ, baza
danych ),
- inwentaryzacja zieleni;
- ścieżki dydaktyczne;
- mapa sieci wod, kan.;
- mapa zanieczyszczenia gleb;
- mapa układu drogowego miasta;
- mapa gospodarki odpadami;
- monitoring składowiska przy Al. Przyjaźni;
- mapa sieci rowów melioracji szczegółowych oraz urządzeń
hydrotechnicznych;
- mapa 3d terenu NMT;
- mapa 3d zabudowy;
- mapa 3d układu komunikacyjnego miasta, w tym PKP;
- mapa 3d zieleni;
- mapa pomninków przyrody;

Inwentaryzacja przyrodnicza miasta będzie kolejnym krokiem.
Do tego podłączane będą dane ze wszystkich możliwych źródeł np.:
rejestr decyzji, karty pomiarowe, księgi obiektów np. stanowisk roślinności,
drzew itd.).
Tego jest tak dużo, że można obdzielić tematami prac kilkudziesięciu magistrantów.
Przeczytać o tym można, ale nie w gazecie, tylko w prasie geodezyjnej.
Chyba przespałeś/przespałaś kilka lat w nieświadomości.
Możesz się śmiać, ale z siebie.

pozdrawiam - MIŁY EDZIO :)
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: SWING 2.0


Jako stary opozycjonista GIS-owy poproszę o dowody wskazujące na to, że taka
standaryzacja na poziomie krajowym jest potrzebna. W jakim kraju (krajach)
istnieje jeden ogólny model danych (stosowany do czegokolwiek)? Czy
wykazano, że taka standaryzacja przynosi realne korzyści?


Skoro ktos wymyslil ze pomiedzy systemami GIS moznaby wymieniac
sobie informacje to jakies kanony jej zapisu musza istniec
aby nie zrobic totalnego bigosu. A jesli juz standaryzowac
to ja przynajmniej uwazam ze nalezy dobrze odpowiedziec
co nalezy zestandaryzowac, bo wszystkiego sie nie da.
Kazdy GIS jest dzielem w jakims stopniu podobnym do
utworu artystycznego, nie istnieja dwa identyczne. Jednak
pewne elementy warsztatu artysci maja identyczne, blejtram
to blejtram, tempera to tempera itp. i kazdy z branzy wie o
co chodzi.


W COMPUTERWORLD z 14 grudnia ktoś (profesor Hopfer?) napisał rzecz, która
wydaje mi się mieć tu zastosowanie: "w dziedzinie, która rozwija się tak
szybko narzucenie warunku jednolitości może hamować ten rozwój". Cytuje z
głowy, wiec pewnie nieściśle, ale taka była idea. Ponadto, znajdziemy się w
sytuacji identycznej do Mapy Zasdaniczej, która jest tworem genialnie
ogólnym i bez sensu: przecież inne są potrzeby małych miast, inne dużych
miast, inne ośrodków turystycznych, inne przedsiębiorstw "utilities" a inne
wielkich zakładów przemysłowych. I to zarówno co do skali jak i do treści.
Dodatkowo samorządy mogą prowadzić swoją unikalną politykę lokalną, która
będzie wymuszała stosowanie specyficznego modelu informacji przestrzennych.


Mapa zasadnicza nie jest panaceum dla wszystkich - pod tym stwierdzeniem
podpisuje sie obiema rekami. Natomiast w pewnych dziedzinach jest ona
podstawowym narzedziem pracy, i to tez jest fakt.
A tak sie sklada ze w maju w Nowym Saczu odbedzie sie  konferencja
"Geodezja w powiecie" i Pan prof. Hopfer jest jednym z prelegentow
( o ile wiem ) tak wiec bedzie okazja z nim porozmawiac na zywo.


Powtórzę się: moim zdaniem żadne narzycane standardy państwowe nie mają
sensu istnienia i jestem im przeciwny.


To po co na calym swiecie stosuje sie normy ISO ????
I tu mam wrecz przeciwne zdanie, standardy sa potrzebne a
to jakie sa, czego dotycza i jak gleboko wkraczaja w jakas
dziedzine to zupelnie inna "Ksiega dzungli".
Na pewno jestem przeciwnikiem standaryzacji w takiej formie,
iz jedynym dopuszczonym do uzytku w GIS'ach jest program
firmy X, albo ze mapa ma byc zapisana w DXF a baza danych w DBF,
bo to calkowity nonsens. Natomiast okreslenie iz "most zelbetowy"
bedzie mial wszedzie symbol np. "AB" jest juz dla mnie podejsciem
prawidlowym, bo nie ogranicza inwencji tworcow GIS a zapewnia
komunikatywnosc z innymi systemami (niekoniecznie GIS'owskimi).

Janusz Hankiewicz

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: SWING 2.0

Janusz Hankiewicz napisał(a) w wiadomości:
<199901071409.PAA26@dumb.iinf.polsl.gliwice.pl...


Kazdy GIS jest dzielem w jakims stopniu podobnym do
utworu artystycznego, nie istnieja dwa identyczne. Jednak
pewne elementy warsztatu artysci maja identyczne, blejtram
to blejtram, tempera to tempera itp. i kazdy z branzy wie o
co chodzi.


Świetne porównanie, tyle że nie za bardzo na miejscu. Bo jeżeli już
porównujemy się do artystów to lepszym porównaniem było by odniesienie do
artystów plastyków w ogóle. I co? Mielibyśmy używać standardowego blejtramu?
Nawet jeżeli przypadkiem robię w ceramice artystycznej?


Mapa zasadnicza nie jest panaceum dla wszystkich - pod tym stwierdzeniem
podpisuje sie obiema rekami. Natomiast w pewnych dziedzinach jest ona
podstawowym narzedziem pracy, i to tez jest fakt.


Z faktami dyskutować nie należy ale ja złamię tę zasadę. To, że mapa
zasadnicza jest podstawowym narzędziem pracy (wcale w nezbyt wielu
dziedzinach) to jest zaszłość historyczna i twierdzę, że można sobie
świetnie radzić bez ogólnokrajowego tworu w rodzju MZ co też się dzieje w
wielu miejscach. Z tego wywodzę jasne twierdzenie, że MZ jest niepotrzebna
(przynajmniej nie jako twór [teoretycznie] ogólnokrajowy.


| Powtórzę się: moim zdaniem żadne narzycane standardy państwowe nie mają
| sensu istnienia i jestem im przeciwny.

To po co na calym swiecie stosuje sie normy ISO ????


A co? ISO standaryzuje dane GIS-owe? Wycinam cały dalszy wywód i podam tu
przykład inne organizacji standaryzującej: ANSI. ANSI przez klika lat
pracowała nad nowym standardem języka SQL, który miałby uwzględnić operacje
na danych obiektowych przechowywanych w RDBMS. Ostatnio, po bardzo wytężonej
pracy, rozwiązano komisję i stwierdzono, że ANSI nie będzie się tym zajmować
w przyszłości. Powód był jeden: Po kilku latach osiągnięto kompromis, tyle
że ten kompromis nakładał tyle ograniczeń na szybko rozwijające się systemy
obiektowe, że NIKT nie był z niego zadowolony.


bo to calkowity nonsens. Natomiast okreslenie iz "most zelbetowy"
bedzie mial wszedzie symbol np. "AB" jest juz dla mnie podejsciem
prawidlowym, bo nie ogranicza inwencji tworcow GIS a zapewnia
komunikatywnosc z innymi systemami (niekoniecznie GIS'owskimi).


No tak, ale to już jest szczegół, a mnie chodzi o bardziej ogólne pytanie:
czy powinno się przedstawiać obiekt typu most żelbetowy? A jeżeli tak to
jak? Dla jednych wystarczającą informacją będzie MOST. A dla innych
informacja MOST ŻELBETOWY to po prostu śmieć bo chcieliby mieć dane odnośnie
wszystkich elelemtów konstrukcyjnych mostu wraz technicznymi ekspertyzami
poszczególnych elementów.

Jak zestandaryzujemy kod AB to bardzo łatwo możemy spowodować, że tak jedni
jak i drudzy wyrzucą nasze dane.

Zbyszek Malinowski

P.S. Jeżeli komuś się wydaje, że cały czas stając okoniem chcę coś osiągnąć
to się myli. Dla mnie osobiście ważny jest dialog sam w sobie. Zaś GIS nic
mnie nie obchodzi. A co to w ogóle takiego?

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kto komu placi ???


Tuptus wrote in message <6t8jra$aj@korweta.task.gda.pl...
Pierwszy problem, to sprawa pieniedzy.
Ukazalo sie rozporzadzenie Ministra Spraw Wewnetrzych i Administracji z
5.08.98 w sprawie wysokosci oplat ...
I bardzo dobrze, bo do tej pory nikt nie wiedzial ile liczyc i za co. Ale
ceny sa tam dosc wysokie i dotycza tylko oplat
za udostepnianie informacji. A gdzie ceny za pobieranie danych od geodetow,
ktorzy sa glownymi dostawcami informacji dla GIS. Instrukcja "Podstawowa
mapa kraju" podzielila informacje na obligatoryjne i fakultatywne. W mysl
takiego podzialu ODGK powinno dbac glownie o czesc obligatoryjna traktujac
czesc fakultatywna tylko jako material archiwalny. Ale jedna dane
fakultatywne gromadzi i dalej udostepnia. Czy geodeta nie powinien
otrzymywac "jakichs pieniedzy" za zdane dostarczane do ODGK? Przecierz jest
tworca tych danych. Gdzie prawa autorskie? A moze wlascicielem danych jest
zleceniodawca?


Poruszyłeś bardzo ważny temat. Niestety jest to temat-rzeka i czuję, że
poleje się mnóstwo wody na tej grupie.

Ogólnie rzecz biorąc służby geodezyjne w polsce (od góry do dołu) tematykę
praw autorskich mają za nic i w ogóle się nad nią nie zastanawiają (takie
jest moje zdanie) a jest nad czym.

Otóż problem główny polega na tym, czy działalność geodezyjna (i
kartograficzna - bo ta mnie w tej chwili bardziej interesuje) jest
działalnością twórczą. Gdyby sie okazało, że nie jest - to nie podlega
uregulowaniom prawa autorskiego. Jeżeli jest to trzeba tego prawa
autorskiego przestrzegać.

Ochrona wartości intelektualnych nie musi podpadać od razu pod prawo
autorskie. Od dawna działają inne mechanizmy, na przykład patenty.

Moim zdaniem pomiary geodezyjne - w tym także mapy nieruchomości, rysunki
inwentaryzacyjne itp. - nie dadzą się żadną miarą zaklasyfikować jako
działalnośc twórcza i z tego punktu widzenia prawo autorskie nie ma nic do
rzeczy, zaś ośrodek nie pobiera opłat za korzystanie z praw autorskich a
jedynie za koszty zarządzania zasobem. W tym wypadku oczywiście nikt (ani
zleceniodawca ani geodeta) nie jest właścicielem praw autorskich bo nie ma
żadnego autora. Myślę, że dotyczy to większości innych dziedzin
inżynierskich. Nikomu nie przyszłoby chyba do głowy obejmować prawami
autorskimi rysunku technicznego przedstawiającego jakiś mechaniczny detal bo
rysunek techniczny z samego założenia powinien ujednolicać przedstawienie
elementów, więc drugi kreślarz narysowałby go identycznie - czy złamałby w
ten sposób prawo autorskie? Nie widać więc przesłanek dlaczego prawem
autorskim miałyby być objęte mapy kreślone przez geodetów.

Sprawa może się jednak skomplikować. Są bowiem takie dziedziny inżynierskie,
które mocno ocierają się o sztukę. Należy do nich na przykład architektura.
Tu faktycznie prawo autorskie mogłoby znaleźć zastosowanie. W naszym
przypadku można się zastanawiać, czy prace kartograficzne nie podpadają pod
prawa autorskie. W mojej firmie tak je traktujemy i nie bezpodstawnie. Duży
problem powstaje na styku. O ile mapę turystyczną w dużym stopniu można
uznać za dzieło autorskie to czy można za dzieło autorskie uznać mapę
topograficzną? Sprawa jest śliska o tyle, że CODGiK chciałby pobierać opłaty
za używanie praw autorskich. Ale czy słusznie? Czy mapa topo jest dziełem
autorskim czy nie? A jeżeli jest to czy prawa autorskie są własnością
CODGiK?

Jeszcze bardziej skomplikowana jest sprawa planów miast. Wracając do
początku mojej wypowiedzi: pomiary geodezyjne nie podlegają p.a., mapa
zasadnicza w związku z tym też nie. Jeżeli jednak ta mapa zostanie
zgeneralizowana do 1:10000 i będzie stanowić podstawę dla wielu firm do
wykonywania planów miasta to czy dalej nie podlega ona p.a.? A jeżeli
podlega to co o tym decyduje? Generalizacja? Do kogo więc należą prawa
autorskie?

Ja z tej sytuacji widzę jedno wyjście. Wzorując się na USA należy uznać, że
wszystko co powstaje ze środków publicznych (a więc także mapa topo itp.)
jest dobrem publicznym i jako takie nie jest sprzedawane ale "należy się"
każdemu. Jedyne opłaty mogą być związane z kosztami udostępniania. Sprawa
się uprości w znacznym stopniu.

Czekam na uwagi.

Zbyszek Malinowski

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kto komu placi ???

Zbigniew Malinowski napisał(a) w wiadomości: ...


Ogólnie rzecz biorąc służby geodezyjne w polsce (od góry do dołu) tematykę
praw autorskich mają za nic i w ogóle się nad nią nie zastanawiają (takie
jest moje zdanie) a jest nad czym.


Nie zupelnie. Problem jest poruszany przez wielu geodetow. Niestety nikt nie
wipowiedzial sie "glosno"


Moim zdaniem pomiary geodezyjne - w tym także mapy nieruchomości, rysunki
inwentaryzacyjne itp. - nie dadzą się żadną miarą zaklasyfikować jako
działalnośc twórcza i z tego punktu widzenia prawo autorskie nie ma nic do
rzeczy, zaś ośrodek nie pobiera opłat za korzystanie z praw autorskich a
jedynie za koszty zarządzania zasobem. W tym wypadku oczywiście nikt (ani
zleceniodawca ani geodeta) nie jest właścicielem praw autorskich bo nie ma
żadnego autora. Nie widać więc przesłanek dlaczego prawem
autorskim miałyby być objęte mapy kreślone przez geodetów.


Zgadzam sie z takimi argumentami. Mam jednak pytanie.
Zleceniodawca zlecil geodecie wykonanie aktualnej mapy syt-wys., zaplacil za
nia a po pol roku potrzebuje nowa mape bo poprzednia jest juz traktowana
jako nieaktualna. Dlaczego ma placic ponownie za ta sama mape. Przeciez
powstala ona za jego pieniadze. Malo tego. Jesli pojdzie do ODGK to moze sie
zdazyc, ze otrzyma tylko mape z trescia obligatoryjna i to z informacja, ze
mapa ta nie moze sluzyc do celow projektowych. Chyba cos nie tak.


W naszym
przypadku można się zastanawiać, czy prace kartograficzne nie podpadają pod
prawa autorskie. (..)O ile mapę turystyczną w dużym stopniu można
uznać za dzieło autorskie to czy można za dzieło autorskie uznać mapę
topograficzną? (...)Czy mapa topo jest dziełem
autorskim czy nie?


Oczywiscie mapa topo jest dzielem autorskim:
1. generalizacja szczegolow jest wprawdzie okreslona przepisami ale
ostatecznie zalezy od kameralisty
2. interpolacja warstwic i ich wykreslenie zalezy od kameralisty (daj dwu
kameralistom te same dane a uzyskasz dwa rozne rysunki warstwic.


Jeszcze bardziej skomplikowana jest sprawa planów miast. Wracając do
początku mojej wypowiedzi: pomiary geodezyjne nie podlegają p.a., mapa
zasadnicza w związku z tym też nie.


Zapomnij o mapie zasadniczej. Pojecie to istnieje tylko teoretycznie.
Jeszcze nigdy nie widzialem mapy syt-wys spelniajacej wymogi mapy
zasadniczej. Ponadto nowa instrukcja "Podst. mapa kraju" rozbijajac
onformacje na czesc obligatoryjna i fakultatywna i podzial na grupy
doprowadzi do rzbicia informacji pomiedzy ODGK, ewidencje, branze,
urbanistyke itd. Mapa zasadnicza umarla.


Ja z tej sytuacji widzę jedno wyjście. Wzorując się na USA należy uznać, że
wszystko co powstaje ze środków publicznych (a więc także mapa topo itp.)
jest dobrem publicznym i jako takie nie jest sprzedawane ale "należy się"
każdemu. Jedyne opłaty mogą być związane z kosztami udostępniania. Sprawa
się uprości w znacznym stopniu.

Czekam na uwagi.

Zbyszek Malinowski


Jak najbardzie tylko za ile? Zapoznaj sie z nowym cennikiem ODGK. To
koszmar!!!

Tuptus

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: OŚRODEK dla Wykonawcy
Bliskie memu sercu te słowa. Przypisywanie GIS-u geodezji, a wręcz czasem
utożsamianie jednego z drugim jest bardzo powszechną praktyką i ma swoje
źródło przede wszystkim (jak to mawiał Gustaw Holoubek) "w nie dogłębnym
zrozumieniu istoty rzeczy" oraz w
fakcie, że póki co, największa ilość zastosowań elementów GIS, to mapa
zasadnicza, topograficzna oraz wszelkie inne tego typu twory usankcjonowane
prawnie. Pamiętać należy przy tym, że akurat geodezja (w większości
przypadków) używa niewielkiej i najbardziej elementarnej części tej
technologii, czyli wprowadzania i wizualizacji danych. Piszę to będąc pełnym
szacunku dla wiedzy geodezyjnej, której posiadam stosunkowo niewiele, a
której posiadanie zapewne przydałoby mi się w większym zakresie aby "głębiej
zrozumieć istotę rzeczy".

Ale się wywiązało. Byle nie strzelać jeden do drugiego :-)
Pozdrawiam wszystkich

Wojtek


Hmmmm.

Na wstępie zacytuję jednego z autentycznie działających GIS-owców. "Myśmy
w
Australii stwierdzili, że GIS to zbyt poważna sprawa, aby oddać ją
geodetom".

A ja osobiście uważam, że GIS jest narzędziem użytkownika a nie geodety
czy
też jakiegoś innego dostawcy danych. Że tak naprawdę zaczyna się wtedy,
gdy
przy pomocy pakietu przetwarzania danych (aplikacji) zaczynamy generować
informacje (ukjerunkowane zestawy danych wtórnych i pierwotnych) z
dowolnej
dziedziny. Jako geodeta uczący aktualnie przyszłych "inżynierów
środowiska"
(?) nie bardzo potrafię sobie wyobrazić ich GIS. Że do analizy stanu
atmosfery trzeba zbierać dane z pewnej liczby sensorów, dane o emiterach,
meteorologiczne, .... - jasne. Ale jakie dane meteo - statystyczne?
dynamiczne? A jak wymodelować wpływ topografii, drzew, budowli na
propagację
zanieczyszczeń? No i chyba podobne pytania można mnożyć.
A do geodetów mieszających w GIS mam pretensję o to, że:
- doskonale zamazali "mapą numeryczną" różnice między zbiorem danych a
narzędziami do ich przetwarzania (nie tylko wybierania i prezentowania);
- myślą, że GIS to narzędzie do produkowania map, podczas gdy mapa w GIS
to
narzędzie pracy z systemem (ta ekranowa) oraz prezentowania wyników
(ekranowa i wyplotowana).
-----Wiadomość oryginalna-----
Od: Dariusz Korpetta <da@witch.sggw.waw.pl
Do: pl-comp-@newsgate.pl <pl-comp-@newsgate.pl
Data: 5 kwietnia 2002 10:26
Temat: Re: Odp: OŚRODEK dla Wykonawcy

| - nie rozumie kolega, że GIS w najbardziej powszechnym rozumieniu może
obyć
| się bez geodezji (szokujące?)..

| Przyznaje, ze jest to ciekawy poglad. Jak wiem GIS opiera sie na
| znajomosci dydtrybucji przestrzennej obiektow wyroznionych w systemie.
| Jak bez szeroko rozumianej geodezji pozyskac takie dane? Jak (tzn. z
| zastosowaniem jakich algorytmow) prezentowac je w systemie? Jak bez
| elementarnej wiedzy o dokładnosci danych przestrzennych ocenic
| wiarygodnosc roznorodnych przetworzen wykonywanych w systemie?

| Reasumujac -  szokujace jest stwierdzenie, ze GIS moze
| obejsc sie bez geodezji. Oczywiscie mowie tu o tych, ktorzy zamierzaja
| budowac systemy lub dostosowywac je do okreslonych potrzeb uzytkownika
| koncowego a nie o "klikaczu", ktory czesto bez glebszego zastanowienia
| korzysta z danych zgromadzonych i udostepnianych przez system.

| --
| Dariusz Korpetta
| Katedra Urzadzania Lasu
| i Geodezji Lesnej SGGW
| Zaklad Systemow Informacji Przestrzennej
| i Geodezji Lesnej
| da@witch.sggw.waw.pl

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.comp.gis


--

Określ Swoje potrzeby - my znajdziemy ofertę za Ciebie!
[ http://oferty.onet.pl ]

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: pytanie - skanowanie i rozpowszechnianie map


Ustawa o prawach autorskich swoja droga, ale z mocy ustawy Prawo
geodezyjne i
kartograficzne oraz Rozporzadzenia Ministra Rozwoju Regionalnego i
Budownictwa "Zezwolenia na rozpowszechnianie i rozprowadzanie oraz
reprodukowanie w celu rozpowszechniania i rozprowadzania wymagają (...)
niezaleznie od sposobu ich udostepnienia: mapy topograficzne, mapy
administracyjne, mapy tematyczne, mapa zasadnicza, fotogrametryczne i
teledetekcyjne zdjecia lotnicze, zdjecia satelitarne oraz materialy
pochodne,
opracowane na podstawie w/w zdjec&#8221; I wlasnie chodzi mi o to co
należy
rozumiec pod pojeciem &#8222;rozpowszechnianie i rozprowadzanie oraz
reprodukowanie
w celu rozpowszechniania&#8221;. Czy jest tym skanowanie map w celu
sporzadzenia
planu? Czy publikacja w internecie jest rozpowszechnianiem?


W myśl prawa, sporządzenie jakiejkolwiek kopii, to reprodukowanie,
przekazanie tej kopii osobie trzeciej, to rozpowszechnianie. Skanowanie map
jest kopiowaniem, publikacja w internecie - rozpowszechnianiem. Po prostu
trzeba uzyskać zgodę za którą się płaci. Co do zdjęć satelitarnych,
lotniczych i pochodnych wygląda to nie tak, jak jest napisane.
Rozpowszechnianie zdjęć satelitarnych jest możliwe na zasadach udzielenia
licencji przez dystrybutora. Polskie prawo nie ma tu nic do rzeczy (za
wyjątkiem ochrony prawa własności). Lotnicze - jeżeli robisz sobie nalot za
własne pieniądze, to zdjęcia z tego nalotu są twoją własnością. Musisz
jednak najpierw otrzymać pozwolenie na nalot. Jeżeli tworzysz ortofotomapę
ze zdjęć PHARE, to ta ortofotomapa jest również twoją własnością i możesz z
nią robić co chcesz, ale materiały "rdzenne" - klisze, są własnością CODGIK.
Wszelkiego rodzaju przetworzenia obrazów zarówno lotniczych, jak i
satelitarnych (np. klasyfikacja, wektoryzacja itp.) to twoja praca. Zapis
"...oraz materiały pochodne..." w przypadku produktów pochodzących z obrazów
jest bzdurą. Możesz sprzedawać do bólu. Pracuję dla firmy, która tym właśnie
się zajmuje i robi to od lat.


Interesuje mnie mapa zasadnicza, mapy topograficzne i tematyczne czyli te
wymienione we wspomnianym wyzej rozporzadzeniu.


Musisz zapłacić za udostępnienie tych materiałów do konkretnego celu i
odpowiednio do tego celu za nie zapłacić i koniecznie mieć to na piśmie.


P.S.
Dziekuje bardzo za odzew. Szczerze mowiac myslalam, ze będzie wiecej
odpowiedzi bowiem jak sadze wiele osob obecnych na tej grupie i na grupie
pl.sci.geodezja korzysta ze zdjec lotniczych i satelitarnych, a przede
wszystkim map wszelkiego rodzaju, wykorzystuje je do roznych celow i z
pewnoscia widza one przystawione na nich pieczecie z odpowiednimi
klauzulami.
To tak a propos respektowania praw w tym kraju ;)


Tak na koniec, to uważam, że molochy geodezyjne, utrzymywane z naszych
podatków nie powinny uzurpować sobie praw do materiałów kartograficznych
wykonanych za nasze pieniądze i według instrukcji sformułowanych również za
nasze pieniądze.

Pozdrawiam
Wojtek

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: PL - ANG wyrazenia kartograficzne (uwaga - dlugie!)

Użytkownik <ma@berdyczow.netnapisał
w wiadomości


(....)
przepraszam, ze wysylam ten post na pl.rec.tlumaczenia i pl.rec.gps,
(...)


Mógłbyś dać jeszcze pl.sci.geodezja :-)
Ale do tego wszystkiego dobrze by było też dołożyć jakiegoś FUT-a...

FUT pl.hum.tlumaczenia


(....)

triangulacja katastralna


Hę? ZTCW, sieć trianulacyjna raczej NIE służy katastrowi.
Jest ona podstawą do zakładania mniejszych, lokalnych osnów,
w oparciu o które dopiero prowadzi się pomiary związane
z ewidencją nieruchomości (a ich wyniki stają się *częścią*,
i to wcale nie największą, katasrtu).

Ad rem: kataster = cadaster; katastralny = cadastral;
triangulacja = triangulation

Więc razem byłoby 'cadastral triangulation', jak np. w:

http://www.fig.net/figtree/pub/proceedings/korea/full-papers/pdf/sess...

czyli http://tinyurl.com/39zac


"siec triangulacyjna i niwelacyjna oparta na elipsoidzie Bessela z punktem
wyjscia w Borowej Gorze."


Nie wiem, ale:
    niwelacja = nivelling
    siec = network
    elipsoida Bessela = Bessel ellipsoid
Punkt przyłożenia (nie "wyjścia") to chyba origin - tak wynika z tekstu
    http://www.asprs.org/asprs/resources/grids/09-2000-poland.pdf
- poszukaj w nim wyrazu 'Borowa' i przeczytaj znaleziony akapit.

Inne:
    http://www.google.pl/search?q=ellipsoid+borowa


"tzw elipsoida wyrównujaca, probujaca pogodzic rozne uklady" [odniesienia]

"uklad triangulacyjny"


Konkretny układ odniesienia (układ współrzędnych) to może
być "datum" (zob. ww. tekst), a ogólnie - "coordinate system",
"reference system" i pewnie jeszcze parę innych....


(.....)

podstawowa mapa (chodzi o skale wyjsciowa, w tym wypadku 1: 25 tys)
mam: "base map", choc mam wrazenie, ze jest to jednak blad, bo (mgliscie)
kojarzy mi sie to z podstawowa warstwa danych na mapie, do ktorej dodaje sie
kolejne...


Jeśli "mapa zasadnicza", to wg http://www.gea.com.pl/targi_05en.html
jest to "principal map".


mniejsza skala - lower scale?


niewykluczone - zob.
    http://www.google.pl/search?q=%22lower+scale%22+map


(....)

rzut mapy wieloscienny (siatka trapezowa)

odwzorowanie kartograficzne


Ogólnie: projection.
Niektóre przykłady - np.
    http://www.geometrie.tuwien.ac.at/havlicek/karten.html
        http://www.geometrie.tuwien.ac.at/karto/

Wielościan to polyhedron, więc wielościenne
to może byłoby polyhedral - ale tylko *może*...


odwzorowanie ciagle (wiernokatne rzuty stozkowe)


stozkowe = conical or conic, wiernokatne = conformal
    http://mathworld.wolfram.com/ConicProjection.html
    http://mathworld.wolfram.com/ConformalProjection.html


wiernokatne rzuty centralne


Być może 'central' - conformal central projection,
ale znów tylko zgaduję....


odwzorowanie quasi-stereograficzne


Hm, skoro jest stereograficzne = streographic
    http://mathworld.wolfram.com/StereographicProjection.html
to może "quasi-stereographic"...?


pantograwatura


??????


fotogrametria


photogrametry

HTH
maciek

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Ortofotomapa 0.5m
Habeck Colibretto napisał(a):


To nie jest robione bo ktoś się chce pochwalić. Urząd wystawia to dla
obywatela bo już jest, a ten podejrzewa, że tu chodziło tylko o
pochwalenie się... LOL... :) Tak naprawdę to mogłeś nawet jej na oczy
nie zobaczyć, tak jak nie widziałeś tysięcy map i specjalistycznych
opracowań, które są potrzebne w różnych branżach.
Tego typu opracowania robi się co jakiś czas - z nich aktualizuje się
mapy, tworzy nowe mapy tematyczne (np. mapy typów pokrycia i
użytkowania terenu) czy weryfikuje istniejące. Są potrzebne
architektom i architektom krajobrazu do planowania przestrzennego. Są
potrzebne do celów inwestycyjnych. Przydają się w telekomunikacji.
Można dzięki nim wykrywać samowole budowlane, mierzyć wysokości i
tworzyć modele budynków, tworzyć numeryczne modele terenu (czyli
model 3D terenu), identyfikować drzewa, planować wycinkę itd.
(zawęziłem do terenów miejskich). Następnym krokiem po ortofoto może
być trójwymiarowy model miasta (bo da się mierzyć wysokości budynków)
- bardzo ogólnie i z zupełnym niezrozumieniem tematu trąbią teraz o
tym w mediach. Do tego jest to wyjątkowe opracowanie historyczne (jak
trafi na stronę ortofotomapa z 1945 roku to wtedy będziesz mógł to
docenić). Zastosowań są dziesiątki jak nie setki i pewnie 90% z nich
bym nawet sobie nie wyobraził. I dzięki wielu zastosowaniom można
zaoszczędzić dużo pieniędzy - tak... tych z naszych podatków. Bo -
jeżeli prowadzisz jakikolwiek budżet, nawet domowy powinieneś o tym
wiedzieć - lepiej "wywalić" jakieś pieniądze za jednym zamachem niż
wydawać kilka, kilkadziesiąt czy kilkaset razy więcej w dłuższym
czasie płacąc większej ilości osób, które mogłyby oczywiście wykonać
to samo, ale bez pomocy ortofoto. Pogoogluj sobie o zastosowaniach
fotogrametrii i teledetekcji - zdjęcia lotnicze do pewnych prac są po
prostu _niezastąpione_. Satelitarne nadal nie dają tak dokładnych
odwzorowań. Zresztą to też nie jest tani biznes.


Brawo, napisales wszystko to czego mi sie ine chcialo pisac :)


Warszawa ma 52tyś ha. Nie rozśmieszaj mnie. Jaka grupa? Sto? Tysiąc?
Pomnóż to przez np. dwa tysiące za np. miesiąc pracy. Poza tym na
bieżąco jest prowadzona mapa zasadnicza będąca w zasobie geodezyjnym,
a aktualizowana przez... grupę setek prywatnych geodetów - taka fajna
mapa potrzebna ludziom do inwestycji. Ale taką mapę ktoś musi
przetrzymywać - oddałbyś coś tak strategicznego prywatnej firmie? Ja
nie. Dlatego takie mapy trzymają ODGiK-i.


Pytanie zaczepne: Dlaczego ja swoja ciezko zrobiona mape, musze oddac
ODGIK-owi i jeszcze zapalacic za jej oddanie? :P

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: okres ważności mdcp
tad <tadeusz.orlowskiWYTNI@op.plnapisał(a):


Witam,
proszę o podanie z podstawą prawną okresu ważności mdcp. Słyszałem tylko,
że
okres ten obecnie wynosi 1 rok. Nic nie znalazłem w necie na ten temat :(
Może
ktoś mnie naprowadzi...:)
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam,
Tad


mapa do celów projektowych
jej podstawowym składnikiem jest:
1. MAPA ZASADNICZA
2. linie rozgraniczające z decyzji o warunkach zabudowy lub planu
zagospodarowania terenu
3. zadrzewienie
4. inne elementy które życzy sobie projektant

to są wymogi rozorzadzenia w sprawie czynności geodezyjnych jak dobrze
pamiętam rozdział 2 tego rozporządzenia

ale projekt zagospodarowania działki dla inwestycji budowlanej i na czym ma
być ten projekt sporzadzony reguluje rozporzadzenie w sprawie formy projektu
budowlanego i tam jest punkt mówiący że:
"część rysunkową projektu zagospodarowania terenu lub działki sporządza się
na aktualnej kopii mapy zasadniczej lub mapy jednostkowej przyjętej do
państwowego zasobu geodezyjnego"

są dwa rozporządzenia jedno wymyslone przez gedoetów żeby mieć co robić
drugie przez budowlańców. w obu nie ma słowa o czymś takim jak aktuwalność
zarówno mapy do celów projektowych jak również mapy zasadniczej
geodeci wraz z urzędnikami z ośrodków geodezyjnych wpadli na pomysł że
ustalenie aktualności będzie potwierdzać geodeta, rączka rączkę wyliże i
wymyje :)
tak więc jest ustalone w całej polsce że pieczątka geodety świadczy o
aktualności mapy do celów projektowych ale nie znajdziesz żadnego przepisu
który na to pozwala no ciemny lud kupi wszystko a głupi to już całkiem :)

zobacz co rozporządzenie w sprawie map do celów projektowych mówi a
mianowicie że mapa do celów projektowych skłąa się przede wszystki z:
1. MAPY ZASADNICZEJ - jest to mapa która znajduje się w ośrodkach
dokumentacji geodezyjnej a którą obowiązek aktualizacji ma starosta na
podstawie prawa geodezyjnego (dokładne paragrafy znajdziesz w temacie już
poruszanym)
pozostałe elementy mapy do celów projektowych to elementy które zmieniają się
z powodu wydanej deyzji o warunkach zabudowy, albo wyrośnięcia drzewa lub
innych elementów które sobie zażyczysz
to teraz zobacz czy drzewo w ciżguroku wyrośnie takie które trzeba nanosić na
mapę do celów projektowych? nie
czy elementy których nie chciałeś rok temu i nie chcesz obecnie są
nieaktualne? nie bo to twoja sprawa co chcesz dodatkowo
a co z liniami rozgraniczenia jeżeli nie ma planu mogą się zmieniać a jeżeli
jest to nie ale wrysowanie linii rozgraniczenia jeszcze nie widziałem na
żadnej mapie do celów projektowych no poza moją gdzie linie rozgraniczenia
sam wrysowałem i już :)

jak widzisz całość katualności spoczywa na MAPIE ZASADNICZEJ :) czy tego
grupowicze tej grupy chcą czy nie :) a mapę zasadniczą aktualizację ma w
obowiązku starosta. problem polega na tym że starosta jak nie wywiązuje się
ze swoich ustawowych obowiązków nie ma na niego kary :) a jak ty zaczniesz
kserować mapę z ośrodka możesz dostać grzywnę tak mówią przepisy karne ustawy
prawo geodezyjne
MAPA ZASADNICZA to taki twór na którym ma znajdować się wszystko co podlega
pozwoleniu na budowę oraz ewidencji sieci uzbrojenia terenu a pilnowaniem
aktualności ma zajmować się starosta
praktyka jest taka że starosta nie pilnuje aktualizacji mapy zasadniczej
ponieważ ludzie nie zgłaszają do odbioru sieci wodnej ale czekają na
kanalizaę gaz itd bo za jedno załoszenie wszystkich sieci płacą raz a nie za
każde przyłącze co rok po kilka stówek :)
z tego to powodu ty płacisz za mapę do celów projektowych choć zgodnie z
przepisami nigdy nie powinieneś
zgodnie z procedurą z rozporządzenia w sprawie opracowań geodezyjnych
powinieneś wziąć z ośrodka kopię mapy zasadniczej (która nie może być inna
jak aktualna) i jeżeli nie ma na terenie tej mapy drzew nie była wydana
decyzja o warunkach zabudowy ustalająca linie rozgraniczenia oraz jeżeli nie
chcesz żadnych elementów od geodety staje się automatycznie twoja kopia mapą
do celów projektowych i nie trzeba na niej żadnych pieczątek geodetów bo
żaden przepis nie daje im do tego prawa aby uwieżytelniali jakiekolwiek mapy
geodeci są związani tylko z ośrodkami i tworzonymi tam mapami zasadniczymi a
do ma do celów projektowych nic im do nich :) ale chłopaki chcą żyć :)
tak więc okres "ważności" mapy do celów projektowych to aktualność odbitki
mapy zasadniczej z twoją odbitką jeżeli żaden geodeta nie naniesie żadnej
zamiany na mapie zasadniczej twoja odbitka jest aktualna no bo drzewo w rok
nie wyrośnie :)
zobaczysz jak wzburzy się brać geodezyjna :)

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: okres ważności mdcp
Mędrek Bolek Kowalski ma dziwna manierę cytowania wybiórczo przepisów więc proszę oto rozdział o mapie do celów projektowych.

Np Bolek nie pisze nic co w przypadku gdy mapa zasadnicza terenu inwestycji funkcjonuje w skali 1:500

czyżby powiększenie na ksero?

projektanci chcą od geodetów wersje cyfrowe mapy  a nie jakieś ksera jak za króla ćwieczka

Bolek z bagien

Rozdział 2

Opracowania geodezyjno-kartograficzne do celów projektowych

§ 3. Opracowania geodezyjno-kartograficzne do celów projektowych obejmują przygotowanie dokumentacji geodezyjnej niezbędnej do wykonania projektu budowlanego.

§ 4. 1. Projekt zagospodarowania działki lub terenu należy sporządzić na kopii aktualnej mapy zasadniczej. Dopuszcza się dwukrotne pomniejszenie lub powiększenie tej mapy.

2. W razie braku mapy zasadniczej w odpowiedniej skali, projekt sporządza się na mapie jednostkowej, przyjętej do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego.

3. W razie budowy pojedynczych obiektów o prostej konstrukcji, usytuowanych w granicach jednej nieruchomości, dopuszcza się wykonanie mapy jednostkowej, o której mowa w ust. 2, w układzie lokalnym dla danej inwestycji. W takim wypadku punkty, na których będzie oparty pomiar, należy utrwalić znakami z trwałego materiału oraz sporządzić dla nich opisy topograficzne w nawiązaniu do istniejących trwałych szczegółów sytuacyjnych.

§ 5. Mapy, o których mowa w § 4, zwane dalej "mapami do celów projektowych", powinny obejmować również obszar otaczający teren inwestycji w pasie co najmniej 30 m, a w razie konieczności ustalenia strefy ochronnej - także teren tej strefy.

§ 6. 1. Treść mapy do celów projektowych, poza elementami stanowiącymi treść mapy zasadniczej łącznie z granicami władania (własności) nieruchomości (działek), powinna zawierać:

1) opracowane geodezyjnie linie rozgraniczające tereny o różnym przeznaczeniu, linie zabudowy oraz osie ulic, dróg itp., jeżeli zostały ustalone w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub w decyzji o ustaleniu warunków zabudowy i zagospodarowania terenu,

2) usytuowanie zieleni wysokiej ze wskazaniem pomników przyrody,

3) usytuowanie innych obiektów i szczegółów wskazanych przez projektanta, zgodnie z celem wykonywanej pracy.

2. Skalę map do celów projektowych należy dostosować do rodzaju i wielkości obiektu lub całego zamierzenia budowlanego, przy czym:

  1.. skala map działek budowlanych nie powinna być mniejsza niż 1:500,

  2.. skala map zespołów obiektów budowlanych oraz terenów budownictwa przemysłowego nie może być mniejsza niż 1:1000,

  3.. skala map rozległych terenów z obiektami budowlanymi o dużym rozproszeniu oraz obiektami liniowymi może wynosić 1:2000.

3. Wielkość obszaru, o którym mowa w § 5, oraz skalę map do celów projektowych dla danej inwestycji określa w razie potrzeby organ właściwy do wydania pozwolenia na budowę

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mapa numeryczna w osrodku - oplaty


witam !
dziekuje za odpowiedz. troche mi pan pojechal, ale sie nie gniewam, gdyz
moj
tekst byl jedynie mala prowokacja do dyskusji. chcialem sie jedynie
upewnic
ze mam racje. jedyne co mi jeszcze potrzeba do szczescia, zeby zaskarzyc
osrodek i odwolac sie od faktury (musialem zaplacic bo termin gonil) to
odpowiedni zapis (w ustawie, rozporzadzeniu ???), o ktorym pan wspomial a
mianowicie "...Przejście z mapy zasadniczej analogowej na postać mapy
zasadniczej komputerowej lub bazo-danowej musi się odbyć poprzez podanie
przez Starostę tej informacji w formie obwieszcenia do publicznej
wiadomości
a następnie winno być opublikowane w dzienniku urzędowym województwa ...".
moje pytanie: jaki prawny zapis to reguluje ? - bo szukalem, ale widocznie
slabo.


Dz.U.04.37.333
ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA INFRASTRUKTURY1)

z dnia 19 lutego 2004 r.

w sprawie wysokości opłat za czynności geodezyjne i kartograficzne oraz
udzielanie informacji, a także za wykonywanie wyrysów i wypisów z operatu
ewidencyjnego

(Dz. U. z dnia 9 marca 2004 r.)
ZAŁĄCZNIK Nr 1

WYSOKOŚĆ OPŁAT ZA CZYNNOŚCI ZWIĄZANE Z PROWADZENIEM PAŃSTWOWEGO ZASOBU
GEODEZYJNEGO I KARTOGRAFICZNEGO
9.9.  Do czasu ustalenia ogólnie obowiązujących standardów technicznych
numerycznego przekazywania do zasobu wyników wykonania prac geodezyjnych i
kartograficznych, w przypadku przekazywania przez wykonawcę dokumentacji
wynikowej opracowanej w formie zbiorów komputerowych, pozwalających na
automatyczne uzupełnianie bazy danych, których format jest zgodny ze
standardem ustalonym i ogłoszonym w formie pisemnej, przez właściwy
miejscowo organ prowadzący zasób, w drodze obwieszczenia, wysokość opłat
ustala się, stosując współczynnik 0,5.

Bardzo słaby zapis reguluje tę sprawę, szczególna forma obwieszczenia, bo o
jakim standardzie ma decydować Sarosta? Czy standardem ma być oprogramowanie
w jakim jest prowadzona mapa zasadnicza? Co z mapą ewidencyjną? Przecież
obowiązującym standardem wymiany danych ewidencyjnych jest SWDE zarówno w
części opisowej i graficznej. Czy w interesie Starosty jest publikacja
standardu pomniejszająca jego przychód?  Czy w tym załączniku nie można było
napisać o jakie standardy chodzi? Co ze SWING-iem przecież oficjalnie jest
standardem? Co z GESUT-em, który ma być założony do 2007 roku i standardem
przewidzianym do jego tworzenia jest SWING? Jeżeli Starostowie zaczną
tworzyć standardy, to żaden wykonawca nie wykona żadnej roboty geodezyjnej.


i jeszcze jedno pytanie. czy w obecnej sytuacji osrodek ma prawo pobierac
oplaty za zrobienie kopi mapy zasadniczej (ploty)?


Jak najbardziej, za kopię m. z. (ksero, ozalid, kalka, czy wyplot) płacisz,
znajdziesz to w cytowanym rozporządzeniu. Nie znajdziesz tam ani słowa o
pobieraniu opłat za kartowanie numeryczne i robienie mapy zasadniczej.
Aktualizacja mapy zasadniczej należy do obowiązków Starosty i On płaci swoim
pracownikom.
pozdrawiam
Aldo

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Odpowiedzialność zawodowa geodety
 androx napisał(a):

Mam pytanie: jaka jest w tym wykadku moja wina. Czy ktoś już słyszał o
podobnych "wpadkach" i jaki był finał ?


Jeśli chodzi o odpowiedzialność to sytuacja moim zdaniem wygląda
następująco. Sprzedawany przez Kolegę produkt pod nazwą "mapa do celów
projektowych" został wykonany zgodnie z obowiązującymi w tym względzie
przepisami. Według rozporządzenia dotyczącego opracowań geodezyjnych dla
potrzeb budownictwa projekty muszą być wykonywane na kopii aktualnej
mapy zasadniczej uzupełnionej o odpowiednie dane. Mapa zasadnicza
stanowi własność Skarbu Państwa (państwowego zasobu geodezyjnego),
państwo narzuca obowiązek wykorzystywania tej mapy (daje sobie monopol),
czerpie korzyści finansowe z tego monopolu oraz prowadzi tą mapę poprzez
decydowanie jakie dane, przez kogo wykonane, mogą się na niej znajdować.
W procesie inwestycyjnym geodeta jest więc jedynie pośrednikiem pomiędzy
projektantem a państwowym zasobem geodezyjnym który jest jedynym prawnym
właścielem i dysponentem mapy. Pośrednikiem którego zadaniem jest
doprowadzenie mapy do stanu aktualności zgodnie z wymaganiami stawianymi
przez zasób i projektanta. Taki mamy zakres praw i obowiązków w tej
sytuacji. Ale jako pośrednik nie możemy odpowiadać za wady ukryte
produktu oferowanego przez jego  właściciela czyli w tym przypadku
państwowy zasób geodezyjno kartograficzny. Jeśli zlecenie nie
przewidywało dodatkowych pomiarów kontrolnych w odniesieniu do
istniejącej treści mapy zasadniczej to zleceniodawca nie ma podstaw o
skarżenie wykonawcy prac geodezyjnych o nienależytą staranność przy
realizacji zlecenia. Co do treści istniejącej mapy zasadniczej istnieje
domniemanie że jej jakość jest zgodna z normami ponieważ mapa jest
wykonywana i prowadzona w oparciu o przepisy które przewidują dochowanie
odpowiednich standardów. Gdyby założenie było inne to nie było by sensu
prowadzenia tej mapy ponieważ każde kolejne opracowanie należało by
wykonywać od początku. Natomiast za jakość prowadzonej mapy odpowiada
zasób ponieważ to on jest właścicielem i posiada niezbędne umocowania
prawne w tym zakresie.
W tym konkretnym przypadku należy uznać że błędne rzędne dna studni
kanalizacyjnych na mapie zasadniczej stanowiły wadę ukrytą istniejącej
mapy, wykonawca prac geodezyjnych dochował należytej staranności przy
wykonaniu zleconych mu prac lecz ich zakres, wynikający z przepisów i
praktyki w tym względzie, nie doprowadził do wykrycia tej wady.
Projektant i wykonawca mogą wystąpić z roszczeniem do Skarbu Państwa z
nadzieją że udowodnią że mapa zasadnicza nie była prowadzona zgodnie z
obowiązującymi zasadami co spowodowało powstanie wyżej wymienionej wady,
i że uda im się w związku z tym uzyskać od Skarbu Państwa jakieś
odszkodowanie. Osobiście wątpię jednak w skuteczność takich działań.
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Odpowiedzialność zawodowa geodety
Dnia Tue, 17 Oct 2006 11:38:51 +0200, Radosław Smyk napisał(a):


 androx napisał(a):
| Mam pytanie: jaka jest w tym wykadku moja wina. Czy ktoś już słyszał o
| podobnych "wpadkach" i jaki był finał ?
Jeśli chodzi o odpowiedzialność to sytuacja moim zdaniem wygląda
następująco. Sprzedawany przez Kolegę produkt pod nazwą "mapa do celów
projektowych" został wykonany zgodnie z obowiązującymi w tym względzie
przepisami. Według rozporządzenia dotyczącego opracowań geodezyjnych dla
potrzeb budownictwa projekty muszą być wykonywane na kopii aktualnej
mapy zasadniczej uzupełnionej o odpowiednie dane. Mapa zasadnicza
stanowi własność Skarbu Państwa (państwowego zasobu geodezyjnego),
państwo narzuca obowiązek wykorzystywania tej mapy (daje sobie monopol),
czerpie korzyści finansowe z tego monopolu oraz prowadzi tą mapę poprzez
decydowanie jakie dane, przez kogo wykonane, mogą się na niej znajdować.
W procesie inwestycyjnym geodeta jest więc jedynie pośrednikiem pomiędzy
projektantem a państwowym zasobem geodezyjnym który jest jedynym prawnym
właścielem i dysponentem mapy. Pośrednikiem którego zadaniem jest
doprowadzenie mapy do stanu aktualności zgodnie z wymaganiami stawianymi
przez zasób i projektanta. Taki mamy zakres praw i obowiązków w tej
sytuacji. Ale jako pośrednik nie możemy odpowiadać za wady ukryte
produktu oferowanego przez jego  właściciela czyli w tym przypadku
państwowy zasób geodezyjno kartograficzny. Jeśli zlecenie nie
przewidywało dodatkowych pomiarów kontrolnych w odniesieniu do
istniejącej treści mapy zasadniczej to zleceniodawca nie ma podstaw o
skarżenie wykonawcy prac geodezyjnych o nienależytą staranność przy
realizacji zlecenia. Co do treści istniejącej mapy zasadniczej istnieje
domniemanie że jej jakość jest zgodna z normami ponieważ mapa jest
wykonywana i prowadzona w oparciu o przepisy które przewidują dochowanie
odpowiednich standardów. Gdyby założenie było inne to nie było by sensu
prowadzenia tej mapy ponieważ każde kolejne opracowanie należało by
wykonywać od początku. Natomiast za jakość prowadzonej mapy odpowiada
zasób ponieważ to on jest właścicielem i posiada niezbędne umocowania
prawne w tym zakresie.
W tym konkretnym przypadku należy uznać że błędne rzędne dna studni
kanalizacyjnych na mapie zasadniczej stanowiły wadę ukrytą istniejącej
mapy, wykonawca prac geodezyjnych dochował należytej staranności przy
wykonaniu zleconych mu prac lecz ich zakres, wynikający z przepisów i
praktyki w tym względzie, nie doprowadził do wykrycia tej wady.
Projektant i wykonawca mogą wystąpić z roszczeniem do Skarbu Państwa z
nadzieją że udowodnią że mapa zasadnicza nie była prowadzona zgodnie z
obowiązującymi zasadami co spowodowało powstanie wyżej wymienionej wady,
i że uda im się w związku z tym uzyskać od Skarbu Państwa jakieś
odszkodowanie. Osobiście wątpię jednak w skuteczność takich działań.


Tu nie mozna zastosować metody "spychologii" na urząd gdyż wada już
wykonanej mapy została stwierdzona na podstawie pomiaru i sam wykonawca
(geodeta) nie powinien pozwolić na projektowanie na tej mapie bo przeciez
wiedział jakie moga byc konsekwencje. Co innego gdyby ten fakt wyszedł po
zaprojektowaniu i wtedy by geodeta wykonał pomiar kontrolny ale było
przecież inaczej. W sądzie projektant zezna że zlecił pomiar kontrolny ale
geodeta nie poprawił mapy choć wykrył niezgodności, przecież najlepiej
zrzucic wine na geodetę i samemu nie płacić. Sprawa jest skomplikowana.

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Strona 2 z 3 • Wyszukiwarka znalazła 154 rezultatów • 1, 2, 3