, Malowanie palcami 

Malowanie palcami

Oglądasz wiadomości wyszukane dla frazy: Malowanie palcami




Temat: Sny erotyczne Polaków
Kiedy studiowałem pare lat temu na Politechnice Śląskiej, poznałem świetną
dziewczyne Aleksandre, chcą, nie chcąc spikneliśmy się i chodziliśmy razem na
zajęcia, a najlepsze były wykłady z rysunku technicznego, Aleksandra była (jest)
śpiewaczką, ja fotografem amatorem. Najlepsze wspólnie stworzone marzenie
erotyczne (które niestety nigdy nie doszło do skutku - a szkoda) to "Farbki na
katedrze" Pastele na rękach, olejne na nogach, wodne na piersiach, malowanie
palcami i wszystkimi częściami ciała, zajadając toruńskie pierniki - nie wiem
dlaczego pierniki, ciągle je lubie...

Pozdrawiam wszystkich marzycieli
Wieszczus. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku





Temat: Prawie samodzielne ilustracje do książek
U mnie była kasza manna, ryż i kukrydzianka:-)

W moich rozmyślaniach nad kreatywnością - jeszcze jedna refleksja.
Moje dzieci chodzą do uniwersyteckiego przedszkola (szkółki) w Kanadzie.
Codziennie mają do wykorzystania najprzeróżniejsze techniki - malowanie
palcami, odbijanie śladów klocków, zwierzątek gumowych, wyklejanki z makaronu,
łancuchy z płatków śniadaniowych, posypywanki, puszczanie kolorowych baniek na
papierem na którym powstaje "dzieło", kukiełki z papierowych torebek, kulanie
kuleczkami szklanymi po kleksie z farby itd.
Wszystkie te prace przynosimy do domu. I... nic, nic w tym nie ma "ładnego"
albo chociaż konkretnego... Wiem, nie o to chodzi w założeniu, wiem. Ma
otwierać dziecko na różne techniki. Tego ma uczyć.
A uczy - często bałaganienia i braku dbałości o efekt; że cokolwiek by dziecko
zrobiło, jest warte zachwytu i uznania, bez włozonych starań o końcowy rezultat.
Moje dzieci umieją (i w domu z wielkim zapałem robią) rzeczy bardziej
skomplikowane - piękne obrazki, malunki tego, co widzieli w trakcie podróży,
ogródki z mchu, kamieni, skał pt. np "klif", "wybrzeże wydmowe", "park
jurajski" itp. Kiedy tu przyjechaliśmy, z braku obfitości zabawek zrobiły sobie
pełen rynsztunek - zbroje z pudeł:-), statki z opakowań itd.

Cieszę się, że przedszkole kanadyjskie stwarza im nowe, ciekawe możliwości, ale
widzę, że przesada w każdą stronę zapędza w końcu w kozi róg.
Dzieci muszą także umieć mieć coś na celu i potrafić rzecz doprowadzic do końca. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku





Temat: nocne przemyslenia
tak tak
lopez
przepraszam za opoznienie w odpowiedz.
odezwe sie do ciebie :)
bardzo ci dziekuje.
dzisiaj siedze sama z miskiem wiec pogawedki to niemozliwe.
musze mu zajac czas a nie chce zeby caly czas siedzial mi na kolanach
i bajki ogladal
na dzisiaj zaplanowalam spacerek, robienie golabkow i malowanie
palcami :) chyba ze mi misiu padnie.
ja rzadko odpalam gg
z roznych powodow, ale odezwe sie napewno.
z terminem SI spotkalam sie juz wczesniej...:)
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Chodzicie na zajęcia dla maluchów?
Chodzimy i jak na razie sobie chwalimy
Są zabawy grupowe o ile dzieci mają ochotę, mogą się też bawić indywidualnie
zabawkami które tam są, z zabaw plastycznych były farbki, ciastolina, malowanie
palcami, robienie jeżyków i tyle pamiętam
Zajęcia są 2 razy w tygodniu, za miesiąc płacę 90 zł.

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Klub Przedszkolaka
Klub Przedszkolaka
Chodzicie ze swoimi dziećmi do takiego "przedszkola"?
My zaczęliśmy swoją przygodę jak Michał miał około roku
Pracowałam przez moment w takim Klubie i podobało mi się, stwierdziłam, że to
dobry pomysł , żeby dziecko wprowadzić do przedszkola, a poza tym, teraz,
kiedy nie można pójść na plac zabaw, ma tam kontakt z dziećmi i mi nie dziczeje;)

Co tam robimy?Przeróżne zabawy, które można ogólnie nazwać Zabawami
Fundamentalnymi
Malowanie palcami, innymi materiałami, ciastolina, zabawy fasolką, ryżem,
szukanie różnych przedmiotów ukrytych w wielkim pudle...i wiele wiele innych;)
A najfajniejsza jest chyba chusta animacyjna klanzy - dzieci uwielbiają jak są
w środku i robi się karuzelę

Jeśli ktoś chciałby się podzielić swoimi opiniami lub doświadczeniami, lub o
coś spytać, zapraszam;) Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: zabawy z dwulatkiem podczas upalow
www.jaksiebawic.pl/site.php?s=MDAyNTYz&wiek=3&gclid=CJ3QjqqW7poCFUsI3wodZUB9BQ

- malowanie palcami nogami itp
- kup domek do malowania - kartonowy domek do malowania farbkami
kredkami, duży można do niego wchodzić Widziałam kiedyś na ALLEGrO Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Finanse - bardzo prosze wielo mamy o odpowiedź
Nie nic zmieniać nie będziemy. Mamy dwa nowe samochody i wielki dom, tak ze
pokoi by starczyło i dla 7 rodzeństwa
Te 3 tys to nie nasze dochody tylko pieniądze które co miesiąc są na tzw życie.
Za nie kupuje jedzenie (prócz mięsa, warzyw, owoców (chyba ze cytrusy) i
jaj)Więc to jakieś pierdoły typu ser, chleb, keczup itd
No i ubrania. Ja niestety albo i stety nienawidzę sobie kupować ciuchów więc
stroje głównie dzieci, ale wiem , że przesadzam. Mają po 15 kurtek zimowych i w
efekcie nie zdążę niektórych rzeczy wcale założyć i potem nowe z metką sprzedaje
na allegro bo się okazuje ze za małe, ale to moje uzależnienie i nie umiem z tym
walczyć.

Jeśli chodzi o kreatywne zabawy to codziennie sobie coś wymyślamy. Lepienie z
ciastoliny , malowanie palcami na wielkich kartach papieru, ostatnio robiliśmy
ozdoby choinkowe z masy solnej a potem malowaliśmy. Dzieciaki uwielbiają
wyklejanki. Mama wycina a oni kleją Na wycinanki jeszcze za mali i nie bardzo
im to idzie. Bawimy się w Indianin i robimy domki z koców i poduszek. Mają co
prawda w bawialni rozstawione 2 namioty ale to ich mało interesuje, najlepiej
się bawić czymś w stylu koc, pokrywka, łyżkadrewniana albo kapcie Czas spędzmy
raczej kreatywnie. Właśnie wróciliśmy z lepienia bałwana Ja mam skończone
studium pedagogiki więc staram się to wykorzystywać jak tylko się da )

Jeśli chodzi o ceny u nas to są przerażające. Każde wyjście do sklepu to 200-300
zł żegnaj. Co zakupy to mam wrażenie że ceny podskoczyły, a niby wszystko po 2,50...


Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czy jest na sali psycholog?pedagog?
Moim zdaniem jeszcze ma prawo nie lubić rysowania. Może zaproponuj mu malowanie palcami na dużych arkuszach? (oczywiście razem z mamą)
Albo zgniatajcie kulki z gazet(w ramach rozładowania napięcia), naklejcie na duży arkusz w wybrany kształt(np. serce, autko) i pomalujcie farbą na jeden kolor, jeśli nie zechce - ty możesz to zrobić, a dziecko i tak będzie miało świadomość współautorstwa pracy, bo przecież gniotło i przyklejało kulki z gazet.
Na samodzielne prace jeszcze musisz poczekać (z rok lub dwa, tak przypuszczam...) Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kilkuletni skrajny wcześniak - jakie problemy dziś
Moje maluchy mają co prawda dopiero dwa latka ale też widzę, że ich
sprawność manualna jest znacznie w tyle do intelektualnej
Mi specjaliści radzili, żeby teraz i w przyszłości zachęcać dziecko
do zabaw plastycznych typu lepienie z ciastoliny, wyklejanie
obrazków kolorowymi papierami, bibułowymi kuleczkami, malowanie
palcami, budowanie ludzików z kasztanów etc. Zabawy typowo
przedszkolne.
Nam na razie nic z tego nie wychodzi
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: rysowanie, pisanie....
Hej!
Moj synek Hubert ma 5 lat i dokladnie mam z nim taki sam problem. Nie lubi
rysoawac, malowac, robi to z wielka laska. W zerowce ma z tego powodu problem.
My mieszkamy w Niemczech i aby dziecko moglo pojsc do szkoly musi zaliczyc test
m.in z rysowania. Mamy wielki problem bo Hubert test oblal.Nie lubi tez prac
recznych w przedszkolu. My cwiczymy z Hubciem podobnie jak ty- ciastolina, rozne
zabawy paluszkowe, malowanie palcami, budowanie z malych klockow,stepelki...
Hubert ma tez ergoterapie gdzie cwiczy raczki z pania m.inn zabawa grochem i
soczewica-wkladanie malych ziarenek do butelki, lapanie ich, wycinanie itp.
Sprobuj w sklepie poszukac grubych, trojkatnych kredek i takiego olowka-polecane
przez nasza pania z przedszkola-u nas zdaja egzamin, jest troche lepiej.
Naklaniamy Huberta do rysowania przez np. musisz narysowac list do sw. Mikolaja,
wycinamy duzo np.serwetki; robimy akwarium z kartonu z rybkami, mamy takie
kolorowanki co trzeba "gryzdac" olowkiem by pokazal sie rysunek.... itp
No i cierpliwie czekamy gdy przyjdzie ten czas- chetnego rysowania

Pozdrawiam
Renata Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: rysowanie, pisanie....
Hej,
Z chlopcami tak czasem bywa, ze nie przepadaja za kolorowaniem itp. Nie
napisalas ile lat ma Twoj synek ale jesli zbliza sie do wieku zerowkowego to
faktycznie musisz go troszke pozachecac.
Jesli chodzi o prawidlowe trzymanie kredek - kup grube, trojkatne (koniecznie)
kredki. U nas sprawdzily sie Tricolor (firmy nie pamietam).
Poslugiwanie sie dlugopisem/kredka to skomplikowany proces. Pocwicz z nim
miesnie barkow (swietnie sprawdza sie robienie wiatraczkow rekami). Jak u niego
z napieciem miesniowym (np karku), jak z grawitacja (moze siedzenie prosto go
meczy?). Czy przekrzywia glowe jak probuje cos rysowac? Czy jest obureczny? Czy
wiesz, ktore oko jest wiodace? Czy okulistycznie OK? Czy poprawnie widzi kolory?
Super, ze cwiczycie palce poprzez zabawe z ciastolina - probowaliscie malowanie
palcami? Moze farbki do zabawy w kapieli go zacheca?

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Upominki na DZIEN MATKI
Od 3 lat nie ma u nas programu artystycznego,jest za to wielki
festyn rodzinny z klaunami,zabawami,muzyką i krotkimi popisami
dzieci oraz caly tydzien atrakcji dla rodzicow i dzieci (Dzień
Rodziny połączony z Dniem Dziecka),np festiwal
zagadek,piosenk,przedstawienie przygotowane przez rodzicow dla
dzieci i mnostwo innych.Nie musztrujemy dzieci przygotowaniami do
czesci artystycznej ,to oni maja sie bawic.W zamian robimy
atrakcyjne zajęcia otwarte dla rodzicow i dzieci,np malowanie
palcami,stopami itp.Co do prezentow to w tym roku porobilismy fotki
grupowe w smiesznych pozach,dzieci beda je naklejac na ozdobny
papier i ozdabiac wedle wlasnego uznania,druga praca ->to na Allegro
mozna zakupic rozne formy do odlewow gipsowych.W tym roku odlejemy z
gipsu artystycznego bukiety kwiatrkow w koszykach i ramki na zdjecia
ze zwierzatkami i po wyschnieciu dzieci pomaluja je farbami
(5/6latki),z resztek gipsu zrobimy bizuterie:bransoletki z
kuleczek,serduszka do naszyjnika itp.Polecampgips artystyczny nie
jest drogi a wychodza cuda.
Pozdrawiam
anka Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Szukam opinii - przedszkole

Ja mam swoje dziecko w Pluszowym Misiu i jestem zadowolona a co najważniesze moje dziecko dobrze się tam czuje.
Dziwie się że ktoś kto nie posyła swojego dziecka do tego przedszkola wydaje mu negatywną opinie.
Właścicielka przedszkola bardzo często uczestniczy w zajęciach.
Jest własna kuchnia,ogrodzony plac zabaw i zajęcia z integracji sensorycznej w cenie czesnego a prywatnie sporo one kosztują.
Terapeutka jest zatrudniona na stałe w przedszkolu.Zajęcia takie odbywają sie 2 razy w tygodniu dla każdego dziecka.
Dzieciaki mają super zajęcia plastyczne lepienie z gliny,malowanie palcami zresztą prace są pokazane na blogu.
Grupy są małe bo to przedszkole a nie przechowalnia dzieci.
Świadczy też to o tym że panie które opiekują się dziecmi mają też zawsze chwile żeby porozmawiac z rodzicami.
A dla mnie ważne jest to że mój syn mówi (DZIECI W PRZEDSZKOLU LUBIE ALE CIOCIE KOCHAM) nikt takiej regułki go nie nauczył to trzeba czuc.
polecam i pozdrawiam Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nie umiem..... :(
Ariel! Nie maluję obrazów, tylko wykorzystuję malowanie palcami jako metodę
rozładowania stresu Ale dzięki za radę. Jak na razie mam szansę na prace
(dorywczą ale zawsze) związaną z innym moim hobby, czyli tańcem Ale na razie
ciiiiicho.... Jak coś z tego wyjdzie konkretnego, to się pochwalę

pozdrawiam cieplutko.
rebbi. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: rysowanie kółka i rozróżnianie kolorów
Cóż, może być daltonistą, tego nie wiem.
Proponuję na początek duz papier pakowy, farby w podstawowych barwach i duży,
gruby pędzel np taki do golenia - albo malowanie palcami - wspólne.
Wtedy można probować malować wiieeelkie słonce i inne okrągłe rzeczy - ziemię,
jezioro, piłkę kolorową itd - dużymi , wychodzącymi z ramienia ruchami.przy
okazji ćwiczyć odróżnianie kolorów.
Sa też w sprzedaży takie farby, w pojemnikach z kulką- wyglądają jak dezodorant
roll on.(firma Pritt) Byłyby idealne.pozdrawiam.ak Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Farbki do malowania palcami
Malowanie palcami, to najlepsza zabawa dla moich pociech. Warunek jest tylko
jeden - malujemy przed wieczorną kąpielą. Poza tym, wszystko wolno ,
aczkolwiek ostatnio malowaliśmy sobie to
www.inspirander.pl/inspiracje/obraz-malowany-palcami i też im się bardzo
podobało. Pozdrawiam Luka Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Sąsiadka mnie załamała
Nie powinna robić żadnych sugestii o nieradzeniu sobie z dziećmi i poradach
psychologa, to gruby nietakt i już. Ty natomiast powinnaś przeprosić, a w
przyszłości przepraszać (bo zakładam, że nie raz) za hałas powodowany przez
dzieci, bo to Twoje dzieci i Twój hałas, który przeszkadza innym. I starać się
zajmować dzieci jakąś cichszą zabawą - kredki, farby, bajka, puzzle.

Jeśli zaś chodzi o głośne powroty ze spaceru, to konkurs na głośność wygrałby
jeden młody mieszkanieć mojego bloku. Pierwszy raz, gdy usłyszałam jego potworny
wrzask, gdy babcia chciała go zaprowadzić do domu, wyleciałam na klatke schodową
boso, z mokrą głową i telefonem w ręku, bo byłam pewna, że stało się coś
strasznego i trzeba wzywać pogotowie. Na szczęście już z tego wyrósł

Może spróbuj zająć go w czasie powrotu czymś do jedzenia, co bardzo lubi?
Obojętne - kabanos czy wafelek... Jak będzie miał zajętą buzię, to może nie
będzie wrzeszczał? Albo miej w domu jakąś super - wyjątkową zabawkę, którą młody
dostaje tylko po powrocie do domu i tylko na pół godziny? Albo zaproponuj
bajeczkę na dvd? Lub ulepienie ślimaczka z plasteliny? W każdym razie coś
atrakcyjnego, co można robić tylko w domu. Mojego zwabiałam na malowanie palcami
i Mysię na wideo :o)

W każdym razie spróbuj zrozumieć sąsiadkę, ona też ma prawo do życia w spokoju.
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Puchatek na Zaciszu
Ten państwowy - super żłobek to żłobek nr 2 Ursynów, ul Mandarynki

Puchatek jak już napisałam niby w porządku, ale czegoś mu brakuje.
Jak bym miała wybór to na pewno oddała bym dziecinkę gdzie inndziej.
Moim zdaniem to Puchatek jest zwykłą "przechowalnią" dla dzieci.

Prywatny żłobek zawsze kojazył mi się z placówką na lepszym poziomie
od tych państwowych, jednak z doświadczenia wiem że są prywatne
lepsze i gorsze. Może wynika to z ceny, bo nie oszukujmy się
Puchatek jest chyba najtańszą z tego typu placówek (jeśli chodz o te
małe dzieci)w Wawie.

Niby krzywda się dziecku w Puchatku nie dzieje, ale płacąc 750 pln
miesięcznie (od września wyższe czesne) oczekuje się chociaż
zorganizowania jakoś czasu temu maluchowi (mam tu na myśli jakieś
rysowanie, malowanie palcami, czytanie książeczek, piosenki, zabawy
zorganizowane - żadne wymysły).



Pozdrawiam



gg2754194
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: malowanie z dzieckiem
Popieram to co napisała moja poprzedniczka - czyli jakieś nowe formy - u nas
malowanie palcami jest rewelacją, chociaż mój mąż twierdzi że nie może na to
patrzeć (brak cierpliwośc), przy okazji przygotuj odowiednią ilość wilgotnych
chusteczek i bezkolizyjną drogę do łazienki Poza tym dla dziecka które nie
lubi rysować kredkami można spróbować zastąpić je pastelami lub flamastrami - o
wiele lżej się rysuje. I jeszcze jedna uwaga która już się pojawiła w innym
wątku, a która potwierdziła się w naszym przypadku - jak najmniej książeczek z
naklejkami, które strasznie rozleniwiają dzieci.
Możecie też spróbować rysowania obrazków dla kogość (dzień Babci, Dziadka, u
nas co jakiś czas cos wisi na lodówce - np. "ślady", "chałwa" - nazwy i tematy
rysunków wymyślone przez moje dziecko....)
Powodzenia Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Zabawy na jesienne wieczory dla 2,5 latka
Zabawy na jesienne wieczory dla 2,5 latka
Cześć,
szukam zabaw na jesień i zimę, kiedy dziecko siłą rzeczy przebywa
więcej w domu a mniej na dworze. Chciałabym poznać pomysły na nowe
zabawy zarówno wspólne jak i takie samodzielne, kiedy np. zaczynamy
razem a potem ja oddaje się obowiązkom domowym a dziecko szaleje
samo. Jak na razie bawimy się:
1) klockami - budowanie wież, garaży, pojazdów
2) Zabawa w "role" ( nie wiem jak to sie fachowo nazywa), np. mamy
ulobionego misia i nim sie synek zajmuje: daje mu jeść, pić, kładzie
spać, ubiera etc.
3) ciastolina: z reguły ja lepię a synek podziwia a potem niszczy,
4) kredki: jak wyżej
5) farby: malowanie palcami itd.
6) taniec
7) no i zabawkami, które mamy: kolejka, różne pojazdy etc.
Szukam pomyslów, czy np. dziecko w tym wieku może już samodzielnie
wycinać? Mój syn jeszcze za bardzo nie umie... Może podpowiecie
jakieś zabawy edukacyjne służące nauce kolorów, liczenia, ćwiczenia
pamięci. Podpowiedzcie coś proszę
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: dzień trzylatka niechodzacego do przedszkola
nam brakowało czasu
dochodzą gry planszowe i nie tylko (jakieś zręcznościowe - np. statek piracki,
coś brykającego);
puzzle;
malowanie - palcami, pędzelkami (kredkami się znudziło a to cały czas jest bna
topie);
znalezienie kolegi który raz w tyugodniu będzie mógł przyjść lub my do niego;
z tego co piszesz nie musisz leżeć- zajęcia dla dzieci np rytmika;
robienie ciasta (kruche ciasteczka które będzie wycinał, oponki bo robi się
bardzo szybko)
zabawa nożyczkami
pomysły na zabawy plastyczne z domowego przedszkola
wyjście do sali zabaw
10 minut przed komputerem
wyjście do biblioteki
ciastolina
mam nadzieję, ze wystarczy


Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: w co się bawic z dwulatkiem- szukam inspiracji
Moi uwielbiają:
- zabawy w mące
- ugniatanie różności z masą solną
- malowanie palcami
- wchodzenie do kartonów
- jazdę na kocu
- chowanie się pod stołem lub za firanką
- tory przeszkód
- magnesy lodówkowe
- segregowanie ze mną prania i w ogóle - szaleństwa w ciuchach
- robienie błotka
- odgrywanie orkiestry
- wspólne dialogi z maskotkami

Zapraszam na naszego fotobloga z dziećmi w roli głównej:
blogdzieci.wordpress.com/
Pozdrawiam.
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Jak spedzacie czas
U nas podobnie jak u ell_anny. Dzieci 3,5 i 6 lat. Ostatnie 3 tygodnie
chorowitki nie chodzą do przedszkola więc tego czasu jest dużo.
Sprawdzone hity to: plastelina - na płaskich powierzchniach i lepienie różnych
zwierzątek, klocki - małe i duże lego, zależy co mają ochotę budować. Z dużych
budowle różnego kształtu - więzienie, blok (to ich pomysły!) Potem w takim bloku
ustawiają ludziki z jajek niespodzianek. Albo budują roboty. Z małych lego domki
albo pojazdy-dziwolągi. Rozkładanie kolejki - mamy drewnianą brio i plastykową
wader. Robienie ciasta - nawet z mężem! - piernik z torebki ale zawsze.
Pomaganie przy obiedzie - co tylko się da. 3-latek ubija mięso, starsza ugniata
ziemniaki, wyjmują naczynia ze zmywarki, pranie z pralki. Generalnie bardzo się
do tego rwą.
Ja często organizuję zabawy po których jest dużo sprzątania więc to zależy od
Twojej motywacj Przesypywanie ryżu, wybieranie ryżu z soczewicy jak
kopciuszek, "malowanie" palcami - farbami albo kisielem, puszczanie papierowych
łódek w miednicy.
ITD, ITP. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Koslawość stóp i pięt
my ćwiczymy :
- kładanie małych przedmiotów do wiadereczka stópkami ( palcami)
- malowanie palcami ( narazie córcia uczy sie chwytac kretkiw paluszki)
- łapanie i podnoszenie i opuszczanie piłeczki a kolcami
- siadanie po turecku i z takiej pozycji wstawanie
- siadanie raz z jednej strony raz z drugiej z klęku
- chodzenie na bosaka ale tylko po powierzchniach chropowatych po macie z
kolcami, po materacu z ryżu, Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Co i jak rysują, malują niespełna 3 latki???
1 wejż na na ezabawy tam są specjaliści od tego typu zabaw... Co u nas w
deszczową sobotę robiliśmy maskę z talerzyka papierowego. Najpierw wycięłam
oczy a potem mała malowała maski... jedą farbami ( polecam te z ikeii) drugą
kretkami. Podoklejałysmy z papieru różne rzeczy nawlekłam gumę i córka przez
mój dnia straszyła tatusia...
Robimy katki , laurki na wszelkie rodzinne okazje... Na świateczne
pomaklejałyśmy gotowe gwiazdki, Bożą rodzinkę z kartki światecznej, posypałyśmy
dokola siankiem i wszyscy byli zachwycemi...
Zrobiłyśmy szopkę (mydelniczkę okleiłyśmy masą solną) przykleiłyśmy to
talarzyka papierowgo posypałyśmy siankiem do szopki ( z mydelniczkich)
włożyliśmy Jezuska. Drzewka były gotowe z plastiku zwierzakiteż , ale szopka
stoi pod choinką do dziś...
Co mała bardzo lubi: malowanie palcami czyli bebradełko w farbie, pieczątki
ktore produkuje z ziemniaków lub marchewki, jak smaruję klejem różne wzory a
ona sypie na to piasek... ( tylko potem full sprzątania ), odrysowuje różne
rzeczy swoje (ręce, zabawki) moje (łyżki z kuchni, ręce nogi...)
To tyle na szybko....
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: rysowanie / malowanie - kiedy?
Dawaj mu kredki, niech sobie bazgrze po papierze; powinien za miesiąc lub dwa,
umieć bazgrnąć cos pionowo i cos poziomo; ok.18 m-ca do 2 lat pojawi sie
pierwsza bazgrota kulista (lubię to określenie); nie ma znaczenia, ze nie
umiesz rysować, bo chodzi o to, by sobie ćwiczył rączke i oko,a nie szedł od
razu na ASP. Malowanie palcami to też jest fajny pomysł, ale najczesciej dzieci
załapują w tym przyjemnośc ok 2,5 roku.
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pieniędzy?
malowanie palcami, gąbeczkami na wielkich arkuszach papieru,
wyprawa (nie mylić ze spacerem) na którą bierzemy kiełbaski na ognisko połączona
ze zbieraniem ciekawych okazów przyrody, fotografowanie podczas jej trwania,
wyprawa rowerowa,
szycie ubranek dla lalek
teatrzyk,
namiot z koców,
latem jeśli ciepło zabawa w świeżych kałużach,

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Zrezygnowaliśmy:(:((((((((((((((((((
U nas maluchy mają dość "dużo" zajęć".....malowanie
palcami,rysowanie,gimnastyka i oczywiście obowiązkowo wyjście na plac
zabaw...chyba że pada!!!!. Nie mają czasu się nudzić,są zajęte!!!

Może rzeczywiście warto ten zły okres przeczekać...zaprowadzać malucha na 2-3
godziny, spytaj się czy możesz zostawać troszkę...w naszym przedszkolu mamy
zostają z maluszkami.

Trzymaj się!

Mariola
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Dni otwarte w przedszkolu (co to znaczy)
Zalezy to od przedszkola. Szukajac dla swoich dzieci bylam w kilku
przedszkolach i w jednym byly to 3 dni pod rzad w godzinach 10-12. Pokazanie
przedszkola (gl. sala maluchow, lazienka, szatnia i dwor), udzial w zajeciach
plastycznych z mlodsza grupa, krotki teatrzyk przygotowany przez starsza grupe
itd. W drugim przedszkolu byly to krotkie zabawy z pania specjalnie dla tej
grupy maluchow, probka rytmiki dla tej grupy, malowanie palcami, organizowane
zabawy na dworzu. Wszystko oczywiscie z mama/opiekunka.
W trzecim przedszolu jest to cykl spotkan juz od zimy jedno popoludnie w
tygodniu 15-17, panie twierdza ze od 2 lat odkad wprowadzily te spotkania
maluchy sie o wiele latwiej adaptuja we wrzesniu, bo wiedza gdzie ida i co beda
w przedszkolu robily. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Wstręt do rysowania
Niechęć do kolorowania jest raczej typowa dla chłopców, więc nie
martw się. Jak nie lubi, to raczej już nie polubi. Niestety, sporo
autorów podręczników forsuje i bezmyślne kolorowanie i wymyślne,
czasem kompletnie niefizjologoczne szlaczki. Na tym bazuje sporo
nauczycieli.

Radziłabym - bo jednak manualnie trzeba dziecko usprawniać -
wszelkie zabawy z kreśleniem - labirynty, łaczenie punktów, obrazki
z kropek, kalkowanie podłożonej pod kartkę płaskiej figury,
pociągamy po tym bokiem kredki świecowej, kontur się odbija - taką
samodzielnie wykonaną malowankę proponujemy pokolorować - tyle, ile
dziecko chce, malowanie - palcami, pędzlem, rysowanie w rozsypanym
piasku, mące, drobnej kaszy. Wycinanie nożyczkami, darcie papieru,
wyklejanie.

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Co robić z dziećmi w deszczowy dzień
1) Poczytać im baśnie
2) Przebieranie za rózne postacie
3) Bańki mydlane
4) Rysowanie
5) Malowanie palcami
6) Pieczenie kruchych ciasteczek różnych kształtów
7) Lepienie figurek z plasteliny
8) Nagrywanie kasety magnetofonowej z ich występami
9) Opowiadanie bajek
10) A JESZCZE MOZNA DZIECI POPROSIC O PODPOWIEDŹ ) Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Przedszkolne problemy...
Witaj Magda! Oczywiście powodów może być wiele od chęci zwrócenia na siebie
uwagi po wiele innych. Ale Twój opis skojarzył mi się z potrzebą szukania
dodatkowych bodźców dotykowych. Mieszanie rączką w potrawach płynnych takich
bodźców dostarcza. Mocne ściskanie rówieśników, łapanie za rączki także. Być
może to chwilowe ale jeżeli takie zachowania wynikają z szukania bodźców
dotykowych pomyśl czy Szymkowi nie przydałoby się częste przytulanie, mamine
masaże różnymi ciekawymi w fakturze przedmiotami, zabawy angażujące paluszki (
masa solna, ciastolina, koraliki, piaskownica, malowanie palcami), turlanie na
dywanie, w trawie, chodzenie na bosaka, no i przydałby się jakiś chętny do
zapasów równolatek. To oczywiście wymaga czasu i zaangażowania, a także
pomysłowości mamy i nie działa od razu ale działa i uwrażliwi, a także pomoże w
ogólnym rozwoju malucha. Pozdrawiam serdecznie. Agnieszka Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Jakie zabawy dla 2-latki?
Ja polecam wszystko to, w czym się można bezkarnie babrać, brudzić. na
skomplikowane zabawy 2-latki sa za małe. Ale plastelina, glina, woda, chlapanie,
malowanie palcami, glajdą, gniecenie papierków, mieszanie w garach - to coś, co
małe dzieci lubią. Zasadniczo fajne jest wszystko to, co można badać bo np.
zmienia swój kształt, konsystencję, coś co można pomacać (różne faktury -
szorstkie, gładkie, zimne, chłodne itd.), co hałasuje pod wpływem np. walenia
kopychą w patelnię (trzeba kupić stopery do uszu . Takie zabawy dłużej
zajmują uwagę, rozwijają manualnie, zmysłowo, ruchowo. No i nie trzeba biegać po
sklepach z zabawkami, wydawać pieniędzy bo te wszystkie "bajery" są w każdym
domu, ogrodzie, placu zabaw a sprawiają masę radości dzieciom. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: 6 latek- niechęć do prac manualnych?
nie wiem w czym ci poradnia pomoze- byc moze ja trafialam na zle panie w
poradni ale mam wrazenie ze to bez sensu. Powei ci: prosze dziecko zachecac.

Ja bym postawila na chwalenie. Wogole odpusc mu to rysowanie - nie chce nie
musi na razie - i postaw na jakies ciekawe formy- malowanie palcami, modelina
ktora potem utrwalisz itd itd. I tez nie na sile - i chwalenie. Ale nie takie
och jakie to piekne - bo on moze uznac ze to twoja zagrywka- tylko bym
powiedziala ze fajne to, ale potem pokazalabym jakims gosciom tak zeby
niechcacy uslyszal. Zobacz jakie cudka moj syn robi. I nastaw sie na dzialanie
dlugofalowe....

Jeszcze ciekawe jest wysypywanie ziaren na klej, i moze ktos jeszcze ci cos
podpowie. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: oporny 5 latek...
Jak z dzieckiem nie ma dyskusji, to przedyskutuj sprawę z
komputerem. Załóż mu ogranicznik czasowy na korzystanie z tego
sprzętu...
Jazda na 2 kółkach nie jest normą w tym wieku, aczkolwiek wiele
dzieci potrafi. W ciągu 5 lat swego życia nauczył się mówić,
śpiewać, chodzić, jeść samodzielnie i ubierać... oraz wielu innych
rzeczy - i to ma być dziecko oporne na naukę? Zaakceptuj, że dziecko
może czegoś nie lubić - może polubi lepienie, malowanie palcami,
sklejanie modeli czy majsterkowanie etc. Chodzi zresztą do
przedszkola i tam na pewno uczy się posługiwać kredkami, więc już go
tak nie przygotowuj do nauki pisania i czytania. Raczej skupcie się
na czynnościach, które wam obojgu sprawiają przyjemność...Babki z
błota też przygotowywują rękę do pisania... Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: nie rysuje - chce pisać
A próbowała rysować kredą po tablicy czy jakimś betonie? Albo
róznego rodzaju mazakami?
A lubi malować? Może malowanie palcami?
U nas maluje i rysuje czym się da - kredkami ołówkowymi, świecowymi,
bambino, kredą, flamastrami, farbami etc.
Ja mam problem w odwrotną stronę - jak oduczyć go rysować tam gdzie
nie można? (np. ściany, łóżko) Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Co mam robic
myślę,że na początek właśnie malowanie palcami, kolorowe odciski
stóp itp. żeby poczuł frajdę malowania a nie koncentrował się na
kwestii ręki. I on i Ty. Jak zobaczy jakie to fajne, to po prostu
(chyba) problem "którą ręką" zniknie sam Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: warsztaty psychologiczno-artystyczne w Piwnicznej
warsztaty psychologiczno-artystyczne w Piwnicznej
Fundacja „Vis Maior” ogłasza cnabór uczestników na warsztaty psychologiczno-
artystyczne, które odbędą się w Piwnicznej w dniach od 20.08.2007. do
30.08.2007.
Podczas warsztatów będą miały miejsce zajęcia z psychologiem z zakresu
komunikacji interpersonalnej, mowy ciała (werbalnej i niewerbalnej), treningu
twórczego myślenia.Są to umiejętności przydatne i wykorzystywane w życiu
każdego człowieka. Podczas warsztatów odbędą się też zajęcia z muzykoterapii,
pracy z głosem i instrumentami muzycznymi. Będą również miały miejsce zajęcia
plastyczne, rzeźbienie w różnych materiałach, m.in. glina, masa papierowa,
ciastolina, malowanie farbami plakatowymi, akwarelami, malowanie palcami i na
szkle itp. Jeżeli jest Pani/Pan osobą, która nie ma doświadczenia muzycznego
lub plastycznego, jest to świetna okazja, aby zapoznać się z technikami
plastycznymi i nabyć podstawowe umiejętności muzyczne, które pozwolą
na „amatorskie muzykowanie”. Wyjazd jest doskonałą okazją aby poznać nowych,
ciekawych ludzi, wspólnie bawić się i integrować.
Przewidujemy też liczne atrakcje, m. in. Wycieczkę doliną Popradu, do Krynicy
Górskiej i na Słowację. Będą też organizowane spotkania integracyjne,
muzykowanie przy ognisku i dźwiękach gitary, dyskoteki. Uczestników czeka
niespodzianka.
Warsztaty przeznaczone są dla osób niewidomych, słabowidzących {14
uczestników}, oraz osób z dysfunkcją narządu ruchu {6 uczestników} w wieku
18 – 30 lat. z województwa mazowieckiego. Koszt uczestnictwa wynosi 100
zł/1osoba. Organizatorzy zapewniają dojazd z Warszawy do Piwnicznej, powrót,
zakwaterowanie, wyżywienie 3 x dziennie, ubezpieczenie NW, atrakcje związane
z pobytem.
W celu zgłoszenia uczestnictwa w warsztatach, należy wysłać wypełnioną
ankietę na adres mailowy: katarzyna_gajewska@poczta.fm do końca lipca 2007
roku. Ankieta znajduje się na stronie internetowej Fundacji „Vis Maior”:
vis.maior.free.ngo.pl w linku „Aktualności”
Dodatkowe informacje uzyskać można pod nr. telefonu: 0 503 013 633
Uwaga jest jeszcze kilka wolnych miejsc!

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nie mówi -pomoc Kraków
Można skorzystać nieodpłatnie z pomocy logopedów (a także
pedagogów, psychologów) w Ośrodku Wczesnej Pomocy Psychologicznej na ul.
Półkole 11 tel. 4121566. Osobiście znam i polecam p. Bożenę Gac. Z tego co
wiem, nie trzeba mieć skierowania, tylko wystarczy zadwonić i się umówić.
Chyba, że coś się zmieniło.

Myślę, że jeśli słuch, rozumienie mowy, ogólny rozwój nie są zaburzone,
Maluszek potrafi się porozumiewać pozawerbalnie-gestem,mimiką, mamy
najprawdopodobniej do czynienia z opóźnonym rozwojem mowy czynnej.
U chłopców mowa rozwija się często wolniej niż u dziewczynek.
MOże zastawnowiłabyś się nad zapisaniem Dziecka na zajęcia podczas których
miałby kontakt z rówieśnikami-to bardzo częstostymuluje rozwój mowy.

Co mogę poradzić:
-możecie stosować tzw. Technikę zalewania mową-tzn. proszę mówić jak
najwięcej do Dziecka komentować to, co aktualnie robicie, co będziecie robić,
to, co On sam robi
-czytanie i opowiadanie obrazków czy nawet bajek w tv to też bardzo
dobre ćwiczenie, pomocne jest też śpiewanie, opowiadanie wierszyków:
- używajcie dużo wyrazów dźwiękonaśladowczych, imitujących odgłosy z otoczenia;
- proszę nie wyręczać Dziecka w mówieniu, nie podpowiadać Mu za każdym razem,
kiedy chce coś powiedzieć,
prowokować do wyrażania się słownego;
- stosujcie ćwiczenia oddechowe, z tego co obserwuje
ulubionym ćwiczeniem oddechowych takich maluchów jest puszczanie
baniek mydlanych
proszę mówić do Maluszka krótkimi zdaniami, nie zasypując lawiną słów
- proszę jak najwięcej stymulować Jego dłonie. W mózgu ośrodku odpowiedzialne
za ruchy ręki są bardzo blisko
ośrodków odpowiedzialnych za ruchy artykulacyjne, dlatego usprawniając ruchy
dłoni, palców, możemy pomóc
w usprawnieniu ruchów warg, języka.
Może to być lepienie z plasteliny, z masy solnej, nawlekanie koralików na
nitkę, malowanie palcami,
stymulowanie dłoni materiałami o różnej fakturze, kształcie np. rzeczy
szorstkie-gładkie, piasek-fasola itp.,
zabawa w mydlinach, w kisielu, wydzieranie z papieru itp.
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia.



Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Wasze super pomysły na "artystyczne" zabawy
Może zacznij od jakichs abstrakcyjnych obrazów? Np malowanie plamami za pomocą
farb akwarelowych,malowanie palcami, malowanie nitką itp.Wszystko to,do czego
nie jest potrzebna prezyzja.Pozdrowienia Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: zajęcia plastyczne - jak wykonać coś fajnego
A malowanie palcami juz było? To jest wielka frajda dla dzieciaków , może
papieroplastyka, proste modele z papieru. Zapraszam do siebie na strone,
znajdziesz tam trochę podpowiedzi.
Pozdrawiam
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Jakie zabawy dla 1,5 rocznego dziecka?
Jak na mój gust coś za często zachwalasz ten styropian. To twoja aukcja na allegro?

A półtoraroczniak może pomóc w domowych sprawach, zanieść pranie do pralki,
pozamiatać, spryskac kwiatki w domu i na dworze, wytrzeć kurze, umyć lustro,
itd. Moje dzieciaki w tym wieku uwielbiały malować kredkami bambino, jak udało
mi się dorwać na promocji to od razu po 10 opakowań kupowałam, bo dosyć szybko
się łamią.
Oprócz tego wyciąganie i wkładanie. Miska z kasztanami i pusta miseczka albo i
dwie. I dziecko przesypuje i przekłada sobie. Jak ciepło to na balkon miseczka z
letnią wodą i 3 pudełeczka po danonkach i sobie przelewa. Do wody można dodać
barwnik spozywczy, wtedy 3 mniejsze miski, każda inny kolor i dziecko miesza. Z
reguły wlewa wszystko do jednej i podziwia dzieło. Dajemy do raczki spryskiwacz
i dziecko samo dolewa wody.
Córka po pierwszych urodzinach już dmuchała, więc ludwik, woda i słomka i robiła
bańki. Albo dwa piórka, kawałek papieru, groch postawione na stoliku i dziecko
próbuje co można zdmuchnąć.
Ciastolina ręcznej roboty (na forum jest przepis), ciasto solne i odbijanie
rączek. Malowanie palcami <farby nietoksyczne>. Mama wycina wzorki z papieru
kolorowego a dziecko wedle inwencji przykleja na kartonie.
Pudelka kartonowe, albo krzesełka przewrócone i na to kocyk. Robimy tunel przez
który dziecko przechodzi. Wchodzi z jednej strony a mama czeka z drugiej i daje
buziaka jak się uda na czworaka przejść.
Ogladanie w gazetkach dzieci, które się bawią, płączą, smieją, itd. Nazywanie
ich części ciała. Ogladanie na zdjęciach członków rodziny.
Ja córce założyłam zeszyt A4 i wklejam tam: pieski, kotki, kury, kaczki, krowy
(pierwszy etap miłości do zwierząt), potem dzieci wycięte z gazet, teletubisie,
zdjęcia poszczególnych członków rodziny, mama, tata, kochana ciocia, babcia,
itd. Kolejne były zwierzęta bardziej egzotyczne, lew, papuga, tygrys. Córka ma
skończone 2 lata, a kocha wciąż ten zeszyt. I w miarę czasu wklejamy do środka
coś nowego (jogurt wcięty z reklamy marketu, butelka z piciem, itd.). Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Malowanie palcami i 2 latek
Malowanie palcami i 2 latek
Kiedy zaczelyscie malowc palcami ?? Jak szlo Wam to nowe zajecia !!! Jak te farby do malowania palcami zmywaja sie z mebli lub podlogi ? MAg Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: co robicie w weekendy?
To zależy jaki tempetament ma dziecko. Co robiliśmy?
-malowanie palcami po dużym szarym papierze np owoców
-byliśmy z małą w Malborku, była grzeczna
-wycieczka pociągiem podmiejskim, u nas czasem do babci jak nie mogliśmy samochodem, rewelacja!!
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Niesamodzielny dwulatek
Każde dziecko ma swoje tempo rozwoju. I nikogo nie musi doganiać A brak
zainteresowania świadczy, że nie dojrzał jeszcze do tych czynności. Mój maluch,
urodzony w lipcu 2005, też nie posiada wielu z tych umiejetności, które
wymieniłaś. Ale on stwierdził, że życie to nie wyścigi i idzie swoim tempem,
tuż za peletonem.
Z nocnikiem wypatruję oznak dojrzałości ale jeszcze ich niewiele - od 2 dni
dopiero zainteresował się siadaniem na sedes
Rączki, faktycznie można ćwiczyć w miły sposób, czyli np. prace w piaskownicy,
wspólne gotowanie, lepienie ciastoliny, czy prawdziwego ciasta(!), malowanie
palcami (farba z ryżem, pianka do golenia), dotykanie różnych przedmiotów o
rozmaitych fakturach - gąbek, szczotek (np. w kąpieli różne ich kształty i
powierzchnie), materiałów, pomocy do masażu itp. Niech dalej je palcami tak,
jak potrafi, ewentualnie moze karmić Ciebie i w ten sposób ćwiczyć koordynację.
Na placu zabaw niech wybiera ulubione sprzęty (huśtawka jest ważna dla rozwoju -
ćwiczy poczucie równowagi, oczywiście wszelkie budowle wspinaczkowe). Do
niczego go nie zmuszaj, bo w ten sposób możesz zachwiać w nim jego poczucie
bezpieczeństwa i sprawić, że poczuje, że na nic nie ma wpływu a do tego, że Ty
nie jesteś z niego zadowolona. Ciesz się, i okazuj mu to, z każdej nowej, nawet
drobnej, umiejętności, która przybliża go do większej samodzielności
Piszesz zresztą, że go stymulujecie...
Może jednak na razie jednak to stymulowanie na jakis czas odpuścić i
poobserwować na spokojnie? W końcu każde dziecko, nawet to z powaznymi
defektami, pragnie się rozwijać. Dlaczego więc nie miałoby tak być w przypadku
Twojego zdrowego synka ?
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Osiągnięcia czterolatka....
5-latków uczy sie wierszyków, piosenek, wysłuchiwania dźwięków, sylab w
wyrazach, 4-latki ("ksiązkowo!") prawidłowo rysują szyny i krzyz, zaokraglają
kąty kwadratu a dopiero 6 latki moga narysowac go poprawnie. Podobnych
"prawidłowosci" w ksiązkach metodycznych jest cała masa. Nauka pisania i
czytania rozpoczyna się w zerówce a owe umiejętności dziecko powinno opanowac do
konca nauczania zintegorwanego - czyli do 9 roku zycia może i ma prawo miec z
tym problemy. Liczenie do 10 (ze zrozumieniem, ile to jest np 5) to etap 6-7
latka. Nie ma co "mobilizowac" 4-latka do pisania czy rysowania np. szczegółów
bo to dopiero 4-latek! Ma pełne prawo byc na etapie malowania palcami i
majstrowania w glajdzie i piachu - bo to jest normalny etap rozwoju manualnego
dziecka 4-letniego! Najpierw musi kombinowac z większymi elementami
rzeczywistości, większymi płaszczyznami do zamalowania, róznymi materiałami do
macania a potem dopiero zacznie chwytac kredkę. I wcale nie musi byc amatorem
"sztuk plastycznych" - tym bardziej, że chłopcy mniej je lubia niz dziewczynki.
Dziecko ma byc szczęsliwe i ma prawo rozwijac się we własnym tempie a rolą
rodziców jest mu zapewnic rozwój na miarę jego mozliwosci i bieżących potrzeb. A
4-lata to czas beztroskiego dziecinstwa - ZABAWY ! Nie dajmy się zwariowac
jakiemus choremu dązeniu do nie wiadomo jakich intelektualnych wyczynów swoich
dzieci - to nie jest klucz do ICH szczęscia. 4-latek nie musi jeszcze pisac,
czytac czy liczyc. Ba! - nie musi jeszcze nawet prawidłowo wymawiac niektórych
głosek. Daj mu się rozwijac manualnie jeśli chcesz go lepiej przygotowac do
pisania a do kolorowanej sie nie pali - lepienie bałwana, ugniatanie ciasta na
pierogi, lepienie z masy solnej, malowanie palcami na duzych powierzchniach,
zakręcanie, odkręcanie słoików, "szukanie" w koszu z np. fasola/grochem "ukrytej
zabawki", rozpoznawanie faktury materialu, przedmiotów, warzyw itp. na podstawie
dotyku (zawiąż mu oczy), proste origami. Zmuszanie go do rysowania może
przyniesc skutek odwrotny do zamierzonego - zrazi się, pozostanie negatywne
skojarzenie i niechętnie bedzie uczestniczył w przedszkolu/zerówce w tych
pracach plastycznych, szlaczkach itd. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: 3,8 latek - przedszkolny problem HELP
Bluzy z czachami faktycznie zabawne Na poszczegolne zajecia rehabilitacyjne
kierowala go prowadzaca pani neurolog (aniol nie czlowiek, pono pol poludniowej
Polski do niej z dziecmi ciagnie ), sensu stricto zaburzen neurologicznych nie
mial, ale rehabilitacji pewnej wymagal - zeby bylo mu latwiej i wykorzystal
potencjal. To co na pierwszym badaniu nas (i pedagoga) zaniepokoilo i
spowodowalo uruchomienie interwencji neurologicznej to fakt ze syn (lat prawie
4) poproszony o przerysowanie wzoru bral olowek i NIE patrzac na kartke na
ktorej pisal ani na te z wzorem cos skrobal. Podobienstwa nie bylo, ale on
twierdzil ze zrobil. Obecnie drugi rok chodzi do szkoly (w Polsce bylby w
zerowce, tu gdzie teraz mieszkamy dzieci wczesniej ida), gada w obu jezykach
mnostwo, rysuje coraz ladniej (ale od czasu tych problemow przez 2 lata
pilnowalismy codziennie zeby rysowal), czyta w dwoch jezykach, gryzmoli jak kura
pazurem, ale na kartke patrzy i litery da sie przeczytac, wyrazy tez, trudno,
kaligrafii na szczescie juz nie ucza . Kiedys tez myslalam ze po prostu nie
lubi rysowac (sama nie lubie), ale to bylo cos wiecej. Probuj zachecac syna do
zajec plastycznych z szerokim rozmachem (np. malowanie palcami na duuuzej
kartce), tak, zeby pracowalo ramie (nie tylko przedramie), nie baw sie w
szczegoly na razie tylko w roznych technikach na duzych powierzchniach cos
robcie, zeby zaczelo mu to sprawiac przyjemnosc (poczatek bedzie ciezki, potem
jest lepiej). No i poszukaj dobrego pedagoga/ psychologa/ pediatry/ neurologa
dzieciecego - na poczatek najwazniejsze zeby ta osoba byla doswiadczona i
chetna, w razie potrzeby skieruja Cie dalej. Skad jestes?
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Trudne dziecko - co robić? Pomocy !
Nie pocieszę cię
Jak podrośnie to, dojdą jeszcze wszelkie eksperymenty w domu.
Lepiej przyzwyczaj się, miej rękę na pulsie i oczy dookoła głowy.
Znajdz dla niego, jakiś fajny klub malucha z ciekawymi zajeciami,
duzo ruchu na swiezym powietrzu, wspolne zabawy np. w masie solnej,
malowanie palcami na dużej kartce papieru, naklejanie liści i
tworzenie obrazów, pochwal, jak sam coś zrobi, postaw w waznym
miejscu w domu itd.. jest wiele ciekawych zabaw dla dzieci, ale
najpierw naucz ich się bawić, same sobie nie wymyślą ciekawej zabawy.
Twoje dzieci sie poprostu nudzą.
Moja corka w takim klubie nauczyła sie bawić w grupie, a ja
nauczylam się, jak się ciekawie bawić z dzieckiem w domu, jak
zorganizować mu zabawę i nauczyć samodzielnej zabawy.
Taki klub malucha to skarb dla małych dzieci i rodzicow.
To nie dziecko jest trudne, nie ma dzieci trudnych.
Poszukaj dobrego pedagoga, a napewno wam mądrze doradzi co zrobić i
jak pomóc dziecku i sobie.
W przedszkolach jest wiele wybitnych osób, może dogadaj się
prywatnie na kilka konsultacji w domu i skorzystaj z porad, może
przedszkole dla dziecka.
Inaczej bedziecie się dalej kłócić i do niczego dobrego to nie
doprowadzi.
A jak bedziecie faworyzować jedno, to to drugie stanie się jeszcze
gorsze w swoim zachowaniu, to dopiero krzywda dla dziecka.
Według mnie, dziecko brojąc zwraca celowo uwagę na siebie, bez
względu na sposób.
Jezeli wrzuca smoczek do WC, to poprostu nie kupuj drugie, niech
wie, że nie ma, skoro wyrzycił. Przepłacze nocke lub dwie i spokoj.
Wiecej tego nie zrobi, a ty pozbedziesz się smoczka.
Tak zrobiłam córce i żadne płacze nie pomogły. Smoczka nie kupiłam,
płakała a potem każdemu pokazywała, gdzie zginął smoczek. Nigdy
więcej nic nie wrzuciła do WC.
Tak uczyłam konsekwencji za swoje czyny. Wyrzuciłas to nie ma i
koniec dyskusji.
Kazda zabawka, która walała się po mieszkaniu, lądowała do kartona i
została schowana do pawlacza. Nie musialam wiecej się prosić o
posprzatanie, sama pilnowała, aby jej zabawki nie znalażly sie w
naszym pokoju, czy walały się po jej pokoju. Kończyla zabawę i
układała zabawki na pólce lub do pudła.
Nie musze sprzatać jej pokoju, od kiedy ukonczyła 3 latka do dzisiaj.
Badz konsekwentna w swoich decyzjach, a sama z czasem zauwazysz
zmiany, nie ulegaj placzom czy histerii dziecka, to tylko wymuszanie
na tobie, aby osiagnąć cel.






Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czym się bawi dwulatek??
witam Panią.dwulatek może bawić się wszystkim!
Różne ciekawe przedmioty codziennego użytku - garnki, łyżki , sitka ,
pojemniczki mogą służyć do wkładania jednego w drugie, a w ciekawszej wersji -
do przesypywania np fasoli, grochu, ryżu, kaszy, przelewania wody.dziecko uczy
się mnóstwa rzeczy - koordynacji wzrokowo ruchowej i pojęc matematycznych -
większy - mniejszy, więcej - mniej, zmian objętości - czyli podłoże myślenia
matematycznego. ważny jest także zmysł dotyku - badanie różnego rodzaju faktur,
stymulacja zmysłu dotyku.
Dwulatek to takie dizecko, które poznaje świat wszystkim zmyslami, uczy się cały
czas. Będzie zainteresowany zabawami plastycznymi
abawy plastyczne:
Zabawy farbami: malowanie palcami, mieszanie kolorów, robienie „odbitek”,
stempli, odbijanie śladów rączek i nóżek. Można zmieszać farbę z płynem do
naczyń i robić „bańki” z farbą, rozdmuchiwać plamy z farby na różne strony,
tworząc ciekawe kleksy, moczyć nitki w farbie i odbijać ciekawe wzory..

Przepis na farbę do malowania palcami:
Składniki:
1 szklanka mąki
1 łyżka stołowa soli
1,5 szklanki zimnej wody
1 szklanka gorącej wody
0,25 szklanki barwnika spożywczego w płynie

Zmieszać sól z mąką. Dodać zimną wodę i mieszać do uzyskania jednolitej
konsystencji. Dodać gorącą wodę, zagotować, cały czas mieszając, do uzyskania
jednolitej konsystencji. Po wystygnięciu dodać barwnik spożywczy.


Zabawy masą solną:
Dzieci uwielbiają lepić, lubią też przygotować masę: na 3 części soli jedna
część mąki i woda –tak abyi się ciasto złączyło. I zagniotła. Można ją barwić
– barwnikami spożywczymi lub farbami
Zabawa masą solną. Lepienie jest wyciszające, uspokajające. Ćwiczy sprawność
manualną, panowanie nad napięciem mięśniowym w obrębie dłoni, uczy pojęć
takich jak wielkość, ciężar i objętość Wzbogaca słownictwo dotyczące kształtu,
a także odcienia, barwy i faktury.
Dzieci lubią bardzo także różnego rodzaju zabawy wodą – przelewanie, łódeczki,
sprawdzanie, co pływa – co tonie, robienie piany, baniek mydlanych.
Podobne do zabaw wodą są zabawy piaskiem, a także ziarnami –kaszami, ryżem,
fasolą – różnego rodzaju przesypywania . Potrzebne będą różnego rodzaju
pojemniczki, lejki, sitka itp.
Tego typu zabawy mają aspekt wyciszający emocje. Poza tym dzieci uczą się
pojęcia objętości, ciężaru, pusty – pełny, poznają ciąg przyczynowo – skutkowy.

Zabawki:
Warto aby były solidne, trwałe i uczyły dziecko czegoś. Polecam zabawy
konstrukcyjne, klocki – duplo, potem lego, klocki lub pojemnik do wkładania
jeden w drugi układania piramidy, tzw sortery – uczące rozpoznawania
kształtów i klasyfikowania, wieże, z czasem proste gry planszowe, układanki,
puzzle.
Do zabaw tematycznych przydadzą się misie , lalki i domki dla lalek,
samochodziki , garaże, stroje do przebrania, figurki zwierząt i ludzi,
pacynki, kukiełki. Zabawy muzyczne wymagają prostych instrumentów np. bębenka,
cymbałków, grzechotek itp.
W zabawach tematycznych bardzo ważny jest udział rodzica: t z nim najfajniej
zbuduje się zoo i opowie przygody tygryska i krokodyla lub z nim urządzi się
super wyścigi samochodowe, albo zakupy w sklepie.
Jako zabawki znakomicie sprawdzają się proste przedmioty codziennego użytku
jak garnki, łyżki, pokrywki itp.
Ilość zabaw jest nieograniczona i zależy od naszej - i dzieci -
inwencji.Wiecej pomysłów na zabawy w literaturze:
literatury polecającej różne pomysły: np "365 gier i
zabaw na każdy dzień roku" wyd. REA 2005, "Co dzień mądrzejsze" D. Chapman
Weston, Mark Weston , 1998 Prószynski i ska, J. Silberg "Gry i zabawy z
maluchami" Media Rodzina of Poznań, Ann Donelly "Gry i zabawy dla najmłodszych"
dla dzieci w wieku 0-4 Liber 2003. W księgarniach jest sporo dostępnej
literatury na ten temat.

Pozdrawiam i -miłej zabawy!
i miłych i spokojnych swiąt.ak. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Logopeda - Kraków POSZUKIWANY!!!
Witam
Zmiękczanie głosek s,z,c,dz oraz sz,ż,cz,dż jest normą w rozwoju mowy u dziecka 3-letniego, nie trzeba sie tym przejmować.
Mowa dziecka w tym wieku jest już w pewnym stopniu ukształtowana, ale jej rozwój w dalszym ciagu się odbywa i często pojawiają się błędy.
Dziecko zwykle potrafi sie już porozumieć sie z otoczeniem.
Powinno wymawiac wszystkie samogłoski ustne i nosowe: a,o,e,u,i,y,ą,ę, chociaż może je zamieniać(np. a na o, e na a, i na y).
Powinny występować spółgłoski twarde i zmiękczone:m,m',b,b',p,p',f,f',w,w',ś,ć,ź,dź,n,ń,k',g',ch,t,d,l.l',ł,j.
Głoska r jest zwykle zamianiana na j lub l.
Wyrazy moga być skracane o początkową lub końcową sylabę, a głoski w wyrazie moga być poprzestawiane (np. kaspetka - skarpetka), występują też uproszczenia grup spółgłoskowych (np. psoła - pszczpła, wonek - dzwonek) oraz zlepki wyrazów.
Należy jednak pamiętać, że każde dziecko rozwija się we własnym tempie i niewielkie opóźnienia rozwoju mowy nie powinny być powodem do niepokoju.

Niepokojące są następujące objawy:
- dziecko podczas artykulacji wsuwa język między zęby lub ociera nimi o wargę-na każdym etapie wiekowym jest to wada, która nie wycofa się samoistnie;
- nawykowo mówi przez nos;
- niepokojące sa zmiany anatomiczne w obrębie budowy narządów mowy;
- istnieja wątpliwości czy dzicko dobrze słyszy;
- dziecko pod koniec 3 r.ż nie wymawia jakiejś samogłoski ustnej:a.o.u.i.y.e;
- po ukończeniu 4 r.ż. zamienia głoski dźwięczne na bezdżwięczne: d na t, w na f, b na p;
- dziecko zniekształca głoski, zastępuje je innymi, nieznanymi w języku polskim dźwiękami
- mowa dziecka jest niepłynna- w tym przypadku należy się poradzić logopedy, który oceni czy jest to niepłynność rozwojowa czy wczesnodziecięce jąkanie.

Radziłabym jak najwięcej mówić do Córeczki podczas zabaw, spacerów, czynności pielęgnacyjnych. Skoro sama mówi szybko, niech Twoja mowa będzie wolna i wyraźna, nawet przesadnie, zdania nie powinny być zbyt długie i skomplikowane. Nie wolno spieszczać, używać dziecinnego języka np. mówić śweter, ziabawećka.
Razem oglądajcie książeczki, opowiadajcie o tym, co jest na obrazkach, opowiadajcie sobie historyjki, śpiewajcie piosenki. Wykorzystujcie zabawy, które wymagają korzystania z dłoni-lepienie z plasteliny, malowanie palcami, zabawy paluszkowe-to dobrze wpływa na mowę. Bardzo dobre są też ćwiczenia oddechowe i ćwiczenia narządów artykulacyjnych, które obiecuję wkleić, kiedy tylko będę miała dostęp do własnego komputera

Konsultacja z logopedą z pewnością nie zaszkodzi. Zastanów się czy problem dotyczy jedynie zmiękczania, jeśli tak, moim zdaniem nie należy się jeszcze obawiać.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu sukcesów. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Casting niań - wymiękam....
cd. czyli klęska urodzaju
Teraz na poważnie. Jestem po kolejnych spotkaniach, tym razem bardzo owocnych.
Waham się pomiędzy następującymi typami, może coś podpowiecie?

SYMPATYCZNA CIOCIA KLOCIA
wesolutka, pulchniutka, różowiutka pani w wieku ok. 50 lat; ma niewielkie
doświadczenie - opiekowała się przez rok 3/4 latkiem, ale wychowała dwie córki,
które teraz są studentkami, jest rozwiedziona, pracowała "w transporcie", po
redukcji - na poczcie; rekreuje się "na działeczce" i odwiedza liczną rodzinę;
wypiła herbatkę pogryzając ciasteczkiem;
zachwycała się córeczką (jakie loczki)i podziwiała synka (jaki dzielny
kawaler), ale w kwestii organizacji czasu dla dziecka nic oryginalnego nie
zaproponowała, choć odpowiedź (spacerek, huśtaweczki, czytanie bajeczek, zupka)
była w zasadzie poprawna; noszenie wózka i galopowanie za małą nie przeraża jej
(ma kondycję - popyla z łopatą na działeczce), natomiast była wyraźnie
stropiona, gdy zapytałam ją, co zrobi, kiedy dziecko będzie rozpaczliwie
płakało po moim wyjściu lub jak poda lekarstwo wierzgającemu dziecku;
jest niedroga, mieszka niedaleko,
dzieci zareagowały na nią dość obojętnie;

DRUHNA DRUŻYNOWA
pani w wieku ok. 55 lat; dziarska, wyprostowana, dżinsy, golfik i kamizelka,
czyściusieńka (jako jedyna po przyjściu umyła ręce), konkretna, robi wrażenie
nieco oschłej, zamkniętej w sobie, ale dzieci wyraźnie zainteresowała,
zagadując adekwatnie do wieku - małą "a gdzie Zośia ma nosek", "a gdzie Zosia
śpi", starszego, czy był już na Shreku i czy cieszy sie na spotkanie z kolegami
w przedszkolu;
zadawała wiele pytań dotyczących córeczki (rytm dnia, upodobania, alergie);
opowiadała o swojej "pracy z młodzieżą" (obozy, ogniska, wycieczki) i
ostatnich podopiecznych (w sumie 4 lata), natomiast nie kwapiła się z
rozwijaniem kwestii tzw. sytuacji osobistej (udało mi sie ustalić, że dzieci
nie ma) czy hobby;
wykazała się oryginalnością, proponując np. jedzenie drugiego śniadania w
parku, układanie kompozycji z patyków, szyszek i kamyczków na spacerze,
malowanie palcami itp.; znała książkę "Gry i zabawy z maluchami" i wyraziła
chęć zapoznania się z "Drugim i trzecim rokiem życia dziecka";
od razu zaznaczyła, że przy dziecku w tym wieku żadnych dodatkowych obowiązków
się nie podejmuje;
za poczęstunek krótko i stanowczo odmówiła;
nie rozglądała się po mieszkaniu;
raczej droga, mieszka też raczej dalej niż bliżej
ogólnie pozostawiła bardzo dobre wrażenie, jednak podskórnie czułam jakiś lęk
(trochę jak przed nauczycielem w szkole);

TAKA SOBIE ZWYCZAJNA NIANIA
pani w wieku ok. 55; miła, z doświadczeniem (2 dzieci 2/3 letnich); odpowiadała
na pytania dość standardowo, ale poprawnie; sprawiała wrażenie osoby dobrze
znającej realia dziecięcego świata (tu szczegółowo wymieniła, co należy zabrac
ze soba na spacer); preferuje metody zagadywania, odwracania uwagi w sytacjach
krytycznych; zna piosenki (może przynieść kasetę), rysuje, czyta; chętnie coś
ugotuje, poprasuje;
do małej cos tam zagadnęła, raczej komentowała "jaka samodzielna, jak odważna",
starszego zapytała o imię;
pijąc herbatę, odstawiła filiżankę daleko od brzegu, "żeby się dzieci nie
poparzyły, bron Boże"
na wszystkie moje uwagi i wymagania zgadzała ("rozumie się"), ale też jakby nie
do końca słuchała (może spisać?)
jedyne, o co zapytała, to gdzie pracuje mój mąż (jest Dyrektorem, ma się
rozumieć);
zwróciła uwagę na niewielką ilość mebli i brak dywanów oraz zasłon; pochwaliła
się, że niedawno syn jej kupił odtwarzacz video;
średnio droga (liczy na nadgodziny), ma taki sobie dojazd (ale ma komórke i
może zadzwonić, że się spóźni)
niby niczym nie zachwyciła, ale większych obiekcji nie mam;

i bądź tu człowieku mądry...
jutro przychodzi jeszcze jedna (z rozmowy telefonicznej kwalifikuję ją jako
ZDYSCYPLINOWANĄ PIELĘGNIARKĘ)i muszę w końcu na kogoś się zdecydować.
O losie matek pracujących...

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: kiwanie w takt muzyki 11miesięczniaczka
Witam. Zajęcia muzyczne a pewno nie zaszkodzą, ale to dopiero za jakieś dwa
lata. Do tego czasu warto z dzieckiem bawić się w bardzo różne zabawy,
stymulować jego rozwój w różnych sferach.

cytuję mojego wcześniejszego posta z pomysłami zabaw:

Zabawy wspólne, ruchowe:
Różnego rodzaju zabawy wymagające bliskiego kontaktu fizycznego: turlanie się,
zawijanie dziecka w kocyk jak „naleśnik” i rozwijanie, różnego rodzaju
masażyki: np. na pleckach : idą słonie –odciskamy mocne ślady dłońmi Na
pleckach, idą konie- naśladujemy biegnące konie, idą panie na szpileczkach-
„kłujemy” palcami w plecki, z gryzącymi pieskami – szczypiemy lekko po
boczkach, płynie rzeczka- falisty ruch z góry na dół po pleckach, pada
deszczyk – opuszkami palców stukamy w plecy – czy czujesz ten dreszczyk
–ściskamy lekko kark –tył szyi. Podobnie możemy zrobić masażyk – na całym
ciele dziecka –pt robimy „kopytka’ –zaczynamy od wyrabiania ciasta, dalej
wałkujemy itd.
Dzieci uwielbiają różnego rodzaju bujanie np. na kolanie, w chuście, kocu,
prześcieradle. |W tych zabawach ciała rodzica używamy jako przyboru
gimnastycznego- np. możemy położyć się na plecach, dziecko położymy sobie na
nogach – między kostkami a kolanami i unosimy je i bujamy – to „mały
samolocik”. Duży samolot wymaga równowagi współpracy – leząc na plecach
kładziemy stopu na brzuchu dziecka i trzymając je za rączki podnosimy do góry
i bujamy na wyprostowanych nogach…Trzeba uważać…
Polecam też zabawy z piłką, rzucania do siebie, turlanie, z czasem „zabawy w
kolory”. Zabawy z piłką uczą koordynacji wzrokowo ruchowej, ćwiczą refleks i
poczucie równowagi a także budowanie relacji polegające na naprzemiennej
komunikacji.
Dzieci uwielbiają takie zabawy oparte na baraszkowaniu z rodzicem. Uczą się
wtedy bliskiego kontaktu z drugą osoba, kontroli emocji i panowania nad swoją
siłą.

Zabawy plastyczne:
Zabawy farbami: malowanie palcami, mieszanie kolorów, robienie „odbitek”,
stempli, odbijanie śladów rączek i nóżek. Można zmieszać farbę z płynem do
naczyń i robić „bańki” z farbą, rozdmuchiwać plamy z farby na różne strony,
tworząc ciekawe kleksy, moczyć nitki w farbie i odbijać ciekawe wzory..

Przepis na farbę do malowania palcami:
Składniki:
1 szklanka mąki
1 łyżka stołowa soli
1,5 szklanki zimnej wody
1 szklanka gorącej wody
0,25 szklanki barwnika spożywczego w płynie

Zmieszać sól z mąką. Dodać zimną wodę i mieszać do uzyskania jednolitej
konsystencji. Dodać gorącą wodę, zagotować, cały czas mieszając, do uzyskania
jednolitej konsystencji. Po wystygnięciu dodać barwnik spożywczy.


Zabawy masą solną:
Dzieci uwielbiają lepić, lubią też przygotować masę: na 3 części soli jedna
część mąki i woda –tak abyi się ciasto złączyło. I zagniotła. Można ją barwić
– barwnikami spożywczymi lub farbami
Zabawa masą solną. Lepienie jest wyciszające, uspokajające. Ćwiczy sprawność
manualną, panowanie nad napięciem mięśniowym w obrębie dłoni, uczy pojęć
takich jak wielkość, ciężar i objętość Wzbogaca słownictwo dotyczące kształtu,
a także odcienia, barwy i faktury.
Dzieci lubią bardzo także różnego rodzaju zabawy wodą – przelewanie, łódeczki,
sprawdzanie, co pływa – co tonie, robienie piany, baniek mydlanych.
Podobne do zabaw wodą są zabawy piaskiem, a także ziarnami –kaszami, ryżem,
fasolą – różnego rodzaju przesypywania . Potrzebne będą różnego rodzaju
pojemniczki, lejki, sitka itp.
Tego typu zabawy mają aspekt wyciszający emocje. Poza tym dzieci uczą się
pojęcia objętości, ciężaru, pusty – pełny, poznają ciąg przyczynowo – skutkowy.

Zabawki:
Warto aby były solidne, trwałe i uczyły dziecko czegoś. Polecam zabawy
konstrukcyjne, klocki – duplo, potem lego, klocki lub pojemnik do wkładania
jeden w drugi układania piramidy, tzw sortery – uczące rozpoznawania
kształtów i klasyfikowania, wieże, z czasem proste gry planszowe, układanki,
puzzle.
Do zabaw tematycznych przydadzą się misie , lalki i domki dla lalek,
samochodziki , garaże, stroje do przebrania, figurki zwierząt i ludzi,
pacynki, kukiełki. Zabawy muzyczne wymagają prostych instrumentów np. bębenka,
cymbałków, grzechotek itp.
W zabawach tematycznych bardzo ważny jest udział rodzica: t z nim najfajniej
zbuduje się zoo i opowie przygody tygryska i krokodyla lub z nim urządzi się
super wyścigi samochodowe, albo zakupy w sklepie.
Jako zabawki znakomicie sprawdzają się proste przedmioty codziennego użytku
jak garnki, łyżki, pokrywki itp.
Ilość zabaw jest nieograniczona i zależy od naszej - i dzieci -
inwencji.Wiecej pomysłów na zabawy w literaturze:
literatury polecającej różne pomysły: np "365 gier i
zabaw na każdy dzień roku" wyd. REA 2005, "Co dzień mądrzejsze" D. Chapman
Weston, Mark Weston , 1998 Prószynski i ska, J. Silberg "Gry i zabawy z
maluchami" Media Rodzina of Poznań, Ann Donelly "Gry i zabawy dla najmłodszych"
dla dzieci w wieku 0-4 Liber 2003. W księgarniach jest sporo dostępnej
literatury na ten temat.

Pozdrawiam i -miłej zabawy! Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: W co się bawić z 2,5 latkiem
Witam. przesyłam pani przykłady zabaw dla dzieci powyżej roku, w które mogą się
zaangażować obaj chłopcy. oczywiście, w wielu z nich jest taki proble, że muszą
uczyć się czekać na swoją kolej - ta trudna nauka jednak ich nie ominie :)A
wiele rzeczy mogą robić razem
przykłady zabaw:
Zabawy wspólne, ruchowe:
Różnego rodzaju zabawy wymagające bliskiego kontaktu fizycznego: turlanie
się,zawijanie dziecka w kocyk jak „naleśnik” i rozwijanie, różnego rodzaju
masażyki: np. na pleckach : idą słonie –odciskamy mocne ślady dłońmi Na
pleckach, idą konie- naśladujemy biegnące konie, idą panie na szpileczkach-
„kłujemy” palcami w plecki, z gryzącymi pieskami – szczypiemy lekko po boczkach,
płynie rzeczka- falisty ruch z góry na dół po pleckach, pada deszczyk –
opuszkami palców stukamy w plecy – czy czujesz ten dreszczyk –ściskamy lekko
kark –tył szyi. Podobnie możemy zrobić masażyk – na całym
ciele dziecka –pt robimy „kopytka’ –zaczynamy od wyrabiania ciasta,
dalejwałkujemy itd.
Dzieci uwielbiają różnego rodzaju bujanie np. na kolanie, w chuście, kocu,
prześcieradle. |W tych zabawach ciała rodzica używamy jako przyboru
gimnastycznego- np. możemy położyć się na plecach, dziecko położymy sobie na
nogach – między kostkami a kolanami i unosimy je i bujamy – to „mały samolocik”.
Duży samolot wymaga równowagi współpracy – leząc na plecach kładziemy stopu na
brzuchu dziecka i trzymając je za rączki podnosimy do góry i bujamy na
wyprostowanych nogach…Trzeba uważać…
Polecam też zabawy z piłką, rzucania do siebie, turlanie, z czasem „zabawy w
kolory”. Zabawy z piłką uczą koordynacji wzrokowo ruchowej, ćwiczą refleks i
poczucie równowagi a także budowanie relacji polegające na naprzemiennej
komunikacji.
Dzieci uwielbiają takie zabawy oparte na baraszkowaniu z rodzicem. Uczą się
wtedy bliskiego kontaktu z drugą osoba, kontroli emocji i panowania nad swoją siłą.

Zabawy plastyczne:
Zabawy farbami: malowanie palcami, mieszanie kolorów, robienie
„odbitek”,stempli, odbijanie śladów rączek i nóżek. Można zmieszać farbę z
płynem do naczyń i robić „bańki” z farbą, rozdmuchiwać plamy z farby na różne
strony,tworząc ciekawe kleksy, moczyć nitki w farbie i odbijać ciekawe wzory..

Przepis na farbę do malowania palcami:
Składniki:
1 szklanka mąki
1 łyżka stołowa soli
1,5 szklanki zimnej wody
1 szklanka gorącej wody
0,25 szklanki barwnika spożywczego w płynie

Zmieszać sól z mąką. Dodać zimną wodę i mieszać do uzyskania jednolitej
konsystencji. Dodać gorącą wodę, zagotować, cały czas mieszając, do uzyskania
jednolitej konsystencji. Po wystygnięciu dodać barwnik spożywczy.


Zabawy masą solną:
Dzieci uwielbiają lepić, lubią też przygotować masę: na 3 części soli jedna
część mąki i woda –tak abyi się ciasto złączyło. I zagniotła. Można ją barwić
– barwnikami spożywczymi lub farbami
Zabawa masą solną. Lepienie jest wyciszające, uspokajające. Ćwiczy sprawność
manualną, panowanie nad napięciem mięśniowym w obrębie dłoni, uczy pojęć takich
jak wielkość, ciężar i objętość Wzbogaca słownictwo dotyczące kształtu, a także
odcienia, barwy i faktury.
Dzieci lubią bardzo także różnego rodzaju zabawy wodą – przelewanie, łódeczki,
sprawdzanie, co pływa – co tonie, robienie piany, baniek mydlanych. Podobne do
zabaw wodą są zabawy piaskiem, a także ziarnami –kaszami, ryżem, fasolą –
różnego rodzaju przesypywania . Potrzebne będą różnego rodzaju pojemniczki,
lejki, sitka itp.
Tego typu zabawy mają aspekt wyciszający emocje. Poza tym dzieci uczą się
pojęcia objętości, ciężaru, pusty – pełny, poznają ciąg przyczynowo – skutkowy.

Zabawki:
Warto aby były solidne, trwałe i uczyły dziecko czegoś. Polecam zabawy
konstrukcyjne, klocki – duplo, potem lego, klocki lub pojemnik do wkładania
jeden w drugi układania piramidy, tzw sortery – uczące rozpoznawania
kształtów i klasyfikowania, wieże, z czasem proste gry planszowe, układanki, puzzle.
Do zabaw tematycznych przydadzą się misie , lalki i domki dla lalek,
samochodziki , garaże, stroje do przebrania, figurki zwierząt i ludzi, pacynki,
kukiełki. Zabawy muzyczne wymagają prostych instrumentów np. bębenka, cymbałków,
grzechotek itp.
W zabawach tematycznych bardzo ważny jest udział rodzica: t z nim najfajniej
zbuduje się zoo i opowie przygody tygryska i krokodyla lub z nim urządzi się
super wyścigi samochodowe, albo zakupy w sklepie.
Jako zabawki znakomicie sprawdzają się proste przedmioty codziennego użytku jak
garnki, łyżki, pokrywki itp. np przeypywanie fasoli, groszku...
Ilość zabaw jest nieograniczona i zależy od naszej - i dzieci -
inwencji.Wiecej pomysłów na zabawy w literaturze:
literatury polecającej różne pomysły: np "365 gier i
zabaw na każdy dzień roku" wyd. REA 2005, "Co dzień mądrzejsze" D. Chapman
Weston, Mark Weston , 1998 Prószynski i ska, J. Silberg "Gry i zabawy z
maluchami" Media Rodzina of Poznań, Ann Donelly "Gry i zabawy dla najmłodszych"
dla dzieci w wieku 0-4 Liber 2003. W księgarniach jest sporo dostępnej
literatury na ten temat.

Pozdrawiam i -miłej zabawy! Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Jakie zabawy np..
Witam
zabaw wspólnych jest nieskończenie wiele. Skoro pisze Pani że Zuza jest "żywa i
nerwowa" warto pomyśleć o zabawach ruchowych w kontakcie z bliskim dorosłym a
także o zabawach relaksujących - przesypywanie piasku, grodzku, kasz, fasoli,
ryżu i innych ziarenek, zabawy woda- przelewanie, zabawi w wannie i cudowny
byłby basen. dobre jest też lepienie z różnego rodzaju materiałów- plasteliny,
gliny masy solnej, i malowanie- szczególnie na dużych powierzchniach, palcami,
malowanie też rąk, robienie farb z dodatkiem np maki ziemniaczanej, która
zmienai ich konsystencję. To na początek. A poniżej szczegółowe przepisy i
propozycje lektur.

Zabawy wspólne, ruchowe:
Różnego rodzaju zabawy wymagające bliskiego kontaktu fizycznego: turlanie się,
zawijanie dziecka w kocyk jak „naleśnik” i rozwijanie, różnego rodzaju masażyki:
np. na pleckach : idą słonie –odciskamy mocne ślady dłońmi Na pleckach, idą
konie- naśladujemy biegnące konie, idą panie na szpileczkach- „kłujemy” palcami
w plecki, z gryzącymi pieskami – szczypiemy lekko po boczkach, płynie rzeczka-
falisty ruch z góry na dół po pleckach, pada deszczyk – opuszkami palców stukamy
w plecy – czy czujesz ten dreszczyk –ściskamy lekko kark –tył szyi. Podobnie
możemy zrobić masażyk – na całym ciele dziecka –pt robimy „kopytka’ –zaczynamy
od wyrabiania ciasta, dalej
wałkujemy itd.
Dzieci uwielbiają różnego rodzaju bujanie np. na kolanie, w chuście,
kocu,prześcieradle. |W tych zabawach ciała rodzica używamy jako przyboru
gimnastycznego- np. możemy położyć się na plecach, dziecko położymy sobie na
nogach – między kostkami a kolanami i unosimy je i bujamy – to „mały samolocik”.
Duży samolot wymaga równowagi współpracy – leząc na plecach kładziemy stopu na
brzuchu dziecka i trzymając je za rączki podnosimy do góry i bujamy na
wyprostowanych nogach…Trzeba uważać… Polecam też zabawy z piłką, rzucania do
siebie, turlanie, z czasem „zabawy w kolory”. Zabawy z piłką uczą koordynacji
wzrokowo ruchowej, ćwiczą refleks i poczucie równowagi a także budowanie relacji
polegające na naprzemiennej komunikacji.
Dzieci uwielbiają takie zabawy oparte na baraszkowaniu z rodzicem. Uczą się
wtedy bliskiego kontaktu z drugą osoba, kontroli emocji i panowania nad swoją siłą.

Zabawy plastyczne:
Zabawy farbami: malowanie palcami, mieszanie kolorów, robienie
„odbitek”,stempli, odbijanie śladów rączek i nóżek. Można zmieszać farbę z
płynem do naczyń i robić „bańki” z farbą, rozdmuchiwać plamy z farby na różne
strony,tworząc ciekawe kleksy, moczyć nitki w farbie i odbijać ciekawe wzory..

Przepis na farbę do malowania palcami:
Składniki:
1 szklanka mąki
1 łyżka stołowa soli
1,5 szklanki zimnej wody
1 szklanka gorącej wody
0,25 szklanki barwnika spożywczego w płynie

Zmieszać sól z mąką. Dodać zimną wodę i mieszać do uzyskania jednolitej
konsystencji. Dodać gorącą wodę, zagotować, cały czas mieszając, do uzyskania
jednolitej konsystencji. Po wystygnięciu dodać barwnik spożywczy.


Zabawy masą solną:
Dzieci uwielbiają lepić, lubią też przygotować masę: na 3 części soli jedna
część mąki i woda –tak aby się ciasto złączyło. I zagniotła. Można ją barwić–
barwnikami spożywczymi lub farbami
Zabawa masą solną. Lepienie jest wyciszające, uspokajające. Ćwiczy sprawność
manualną, panowanie nad napięciem mięśniowym w obrębie dłoni, uczy pojęć takich
jak wielkość, ciężar i objętość Wzbogaca słownictwo dotyczące kształtu,a także
odcienia, barwy i faktury.
Dzieci lubią bardzo także różnego rodzaju zabawy wodą – przelewanie, łódeczki,
sprawdzanie, co pływa – co tonie, robienie piany, baniek mydlanych.Podobne do
zabaw wodą są zabawy piaskiem, a także ziarnami –kaszami, ryżem,fasolą – różnego
rodzaju przesypywania . Potrzebne będą różnego rodzaju pojemniczki, lejki, sitka
itp.
Tego typu zabawy mają aspekt wyciszający emocje. Poza tym dzieci uczą się
pojęcia objętości, ciężaru, pusty – pełny, poznają ciąg przyczynowo – skutkowy.
Zabawki:
Warto aby były solidne, trwałe i uczyły dziecko czegoś. Polecam zabawy
konstrukcyjne, klocki – duplo, potem lego, klocki lub pojemnik do wkładania
jeden w drugi układania piramidy, tzw sortery – uczące rozpoznawania
kształtów i klasyfikowania, wieże, z czasem proste gry planszowe, układanki,puzzle.
Do zabaw tematycznych przydadzą się misie , lalki i domki dla lalek,
samochodziki , garaże, stroje do przebrania, figurki zwierząt i ludzi,pacynki,
kukiełki. Zabawy muzyczne wymagają prostych instrumentów np. bębenka,cymbałków,
grzechotek itp.
W zabawach tematycznych bardzo ważny jest udział rodzica: t z nim najfajniej
zbuduje się zoo i opowie przygody tygryska i krokodyla lub z nim urządzi się
super wyścigi samochodowe, albo zakupy w sklepie. Jako zabawki znakomicie
sprawdzają się proste przedmioty codziennego użytku jak garnki, łyżki, pokrywki itp.
Ilość zabaw jest nieograniczona i zależy od naszej - i dzieci -
inwencji.Więcej pomysłów na zabawy w literaturze:
literatury polecającej różne pomysły: np "365 gier i
zabaw na każdy dzień roku" wyd. REA 2005, "Co dzień mądrzejsze" D. Chapman
Weston, Mark Weston , 1998 Prószynski i ska, J. Silberg "Gry i zabawy z
maluchami" Media Rodzina of Poznań, Ann Donelly "Gry i zabawy dla najmłodszych"
dla dzieci w wieku 0-4 Liber 2003. W księgarniach jest sporo dostępnej
literatury na ten temat. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Przykłady zabaw dla małych dzieci 1+ i starszych
Przykłady zabaw dla małych dzieci 1+ i starszych
Witam.CZęsto powtarzają się pytania o przykłądy zabaw dla maluchów dlatego
opisałam kilka różnego rodzaju zabaw.:
Zabawy wspólne, ruchowe:
Różnego rodzaju zabawy wymagające bliskiego kontaktu fizycznego: turlanie się,
zawijanie dziecka w kocyk jak „naleśnik” i rozwijanie, różnego rodzaju
masażyki: np. na pleckach : idą słonie –odciskamy mocne ślady dłońmi Na
pleckach, idą konie- naśladujemy biegnące konie, idą panie na szpileczkach-
„kłujemy” palcami w plecki, z gryzącymi pieskami – szczypiemy lekko po
boczkach, płynie rzeczka- falisty ruch z góry na dół po pleckach, pada
deszczyk – opuszkami palców stukamy w plecy – czy czujesz ten dreszczyk
–ściskamy lekko kark –tył szyi. Podobnie możemy zrobić masażyk – na całym
ciele dziecka –pt robimy „kopytka’ –zaczynamy od wyrabiania ciasta, dalej
wałkujemy itd.
Dzieci uwielbiają różnego rodzaju bujanie np. na kolanie, w chuście, kocu,
prześcieradle. |W tych zabawach ciała rodzica używamy jako przyboru
gimnastycznego- np. możemy położyć się na plecach, dziecko położymy sobie na
nogach – między kostkami a kolanami i unosimy je i bujamy – to „mały
samolocik”. Duży samolot wymaga równowagi współpracy – leząc na plecach
kładziemy stopu na brzuchu dziecka i trzymając je za rączki podnosimy do góry
i bujamy na wyprostowanych nogach…Trzeba uważać…
Polecam też zabawy z piłką, rzucania do siebie, turlanie, z czasem „zabawy w
kolory”. Zabawy z piłką uczą koordynacji wzrokowo ruchowej, ćwiczą refleks i
poczucie równowagi a także budowanie relacji polegające na naprzemiennej
komunikacji.
Dzieci uwielbiają takie zabawy oparte na baraszkowaniu z rodzicem. Uczą się
wtedy bliskiego kontaktu z drugą osoba, kontroli emocji i panowania nad swoją
siłą.

Zabawy plastyczne:
Zabawy farbami: malowanie palcami, mieszanie kolorów, robienie „odbitek”,
stempli, odbijanie śladów rączek i nóżek. Można zmieszać farbę z płynem do
naczyń i robić „bańki” z farbą, rozdmuchiwać plamy z farby na różne strony,
tworząc ciekawe kleksy, moczyć nitki w farbie i odbijać ciekawe wzory..

Przepis na farbę do malowania palcami:
Składniki:
1 szklanka mąki
1 łyżka stołowa soli
1,5 szklanki zimnej wody
1 szklanka gorącej wody
0,25 szklanki barwnika spożywczego w płynie

Zmieszać sól z mąką. Dodać zimną wodę i mieszać do uzyskania jednolitej
konsystencji. Dodać gorącą wodę, zagotować, cały czas mieszając, do uzyskania
jednolitej konsystencji. Po wystygnięciu dodać barwnik spożywczy.


Zabawy masą solną:
Dzieci uwielbiają lepić, lubią też przygotować masę: na 3 części soli jedna
część mąki i woda –tak abyi się ciasto złączyło. I zagniotła. Można ją barwić
– barwnikami spożywczymi lub farbami
Zabawa masą solną. Lepienie jest wyciszające, uspokajające. Ćwiczy sprawność
manualną, panowanie nad napięciem mięśniowym w obrębie dłoni, uczy pojęć
takich jak wielkość, ciężar i objętość Wzbogaca słownictwo dotyczące kształtu,
a także odcienia, barwy i faktury.
Dzieci lubią bardzo także różnego rodzaju zabawy wodą – przelewanie, łódeczki,
sprawdzanie, co pływa – co tonie, robienie piany, baniek mydlanych.
Podobne do zabaw wodą są zabawy piaskiem, a także ziarnami –kaszami, ryżem,
fasolą – różnego rodzaju przesypywania . Potrzebne będą różnego rodzaju
pojemniczki, lejki, sitka itp.
Tego typu zabawy mają aspekt wyciszający emocje. Poza tym dzieci uczą się
pojęcia objętości, ciężaru, pusty – pełny, poznają ciąg przyczynowo – skutkowy.

Zabawki:
Warto aby były solidne, trwałe i uczyły dziecko czegoś. Polecam zabawy
konstrukcyjne, klocki – duplo, potem lego, klocki lub pojemnik do wkładania
jeden w drugi układania piramidy, tzw sortery – uczące rozpoznawania
kształtów i klasyfikowania, wieże, z czasem proste gry planszowe, układanki,
puzzle.
Do zabaw tematycznych przydadzą się misie , lalki i domki dla lalek,
samochodziki , garaże, stroje do przebrania, figurki zwierząt i ludzi,
pacynki, kukiełki. Zabawy muzyczne wymagają prostych instrumentów np. bębenka,
cymbałków, grzechotek itp.
W zabawach tematycznych bardzo ważny jest udział rodzica: t z nim najfajniej
zbuduje się zoo i opowie przygody tygryska i krokodyla lub z nim urządzi się
super wyścigi samochodowe, albo zakupy w sklepie.
Jako zabawki znakomicie sprawdzają się proste przedmioty codziennego użytku
jak garnki, łyżki, pokrywki itp.
Ilość zabaw jest nieograniczona i zależy od naszej - i dzieci -
inwencji.Wiecej pomysłów na zabawy w literaturze:
literatury polecającej różne pomysły: np "365 gier i
zabaw na każdy dzień roku" wyd. REA 2005, "Co dzień mądrzejsze" D. Chapman
Weston, Mark Weston , 1998 Prószynski i ska, J. Silberg "Gry i zabawy z
maluchami" Media Rodzina of Poznań, Ann Donelly "Gry i zabawy dla najmłodszych"
dla dzieci w wieku 0-4 Liber 2003. W księgarniach jest sporo dostępnej
literatury na ten temat.

Pozdrawiam i -miłej zabawy! Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku