, malowanie jaj 

malowanie jaj

Oglądasz wiadomości wyszukane dla frazy: malowanie jaj




Temat: To tylko wiatr.

jest jakaś skarbnica kigo?


Google.


czy też, powiedzmy że nie dowolne, ale dosyć
swobodne i odpowiednio potraktowane motywy dopuszczone są jako kigo?
W końcu pisane kiedyś haiku powstawały, no właśnie - z niczego, czyli
przyrody,
przemyśleń o człowieku i satori, nie bazując zapewne na zdefiniowanych
frazach.
Może sam sobie właśnie odpowiedziałem na pytanie, ale ciekawy jestem
twojej
opinii. :)


To, co jest kigo dla Japończyka, nie jest nim dla nas w Kraju nad Wisłą.
Widziałem gdzieś stronę Kanadyjskiego Stowarzyszenia Haiku - (s)tworzyli
sobie listę
kigo adekwatnych dla Kanady np. łoś, jakieś tam rozgrywki bejsbola, itp.
Kiedyś, kiedy wierzyłem, że na php znajdę chętnych do zajmowania się haiku
zacząłem
nawet tworzyć listę polskich kigo.
np. "dodatkowe" polskie wiosenne kigo to::
animals - bocian, bocianie gniazdo...
plants - przebiśnieg, krokus, bazie, konwalie, rzodkiewki...
events - pisanka (malowanie jaj), śmigus-dyngus, palmy (procesja z palmami),
marzanna...
itd.
ale potem dałem sobie spokój ;-)

Szkoda, bo tradycja chrześcijańska jest z przyrodą bardzo skorelowana -
narodziny Jezusa/ Nowy Rok to przesilenie zimowe, zmartwychstanie to wiosna,
zaduszki to jesień.

Pozdrawiam,

Grzegorz

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku





Temat: na Boze Narodzenie AD 2002
Przypomne tylko że palenie ognisk w czerwcu to nie św Jana a prasłowiańskie
świetu ku czci Kupały,
malowanie jajek na wielkanoc, też jest starsze, i jeszcze w 11 wieku
potrafiono za malowanie jaj zakuć w dyby, jak zwykle wystarczyło głosno
twierdzić ze to wielkanoc, i ludzie zapomnieli, smigus dygus też
starosłowaińskie i chyba tylko polskie.
Ktos jeszcze inne pamieta?

Grzechotnik

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku





Temat: na Boze Narodzenie AD 2002


"Grzechotnik" <grzechot@wp.plwrote in message



Przypomne tylko że palenie ognisk w czerwcu to nie św Jana a
prasłowiańskie
świetu ku czci Kupały,
malowanie jajek na wielkanoc, też jest starsze, i jeszcze w 11 wieku
potrafiono za malowanie jaj zakuć w dyby, jak zwykle wystarczyło głosno
twierdzić ze to wielkanoc,


Wielkanoc to u nas, w UK Easter Holiday, pozostałość po kulcie bogini Ester
czczonej m.in. pod postacią zajączka.
Z tego też źródła pochodzi numer z jajkami i reszta składu święconki.
;)


i ludzie zapomnieli, smigus dygus też
starosłowaińskie i chyba tylko polskie.
Ktos jeszcze inne pamieta?


Tzw. "Boże Narodzenie" ?
;)
Owszem, urodziny Mitry, Słońca Niezwyciężonego (Sol Invictus, po uprzednim
zwiastowaniu urodzony oczywiście z dziewicy, miał uczniów-apostołów,
ukrzyżowany i tak dalej...).
To jak byś się zastanawiał skąd solarna symbolika w chrześcijańskiej
liturgii.
;)
Aaa, miały być słowiańskie.
Na pewno Dziady czyli Święto Zmarłych

Q

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: PiS krytykuje zmiany w prawie budowlanym
A co ci zrobiły "pisuarowe dziwki", wsadziły ci jaja w drzwi. To
dobrze idzie Wielkanoc i już masz malowanie jaj z głowy. Kiedyś te
panie pracujące w pisuarach nazywały się "babcie klozetowe". Widać,
że teraz(nie wiem bo nie korzystam)nie pracują tam starsze panie lub
panowie a młode dziwki(zapewne twoje koleżanki). Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: wielkopostnie, wielkanocnie
Jesteś nieoceniona, wątek czytałam, Twoją recenzję na brombie też,
no ale ciągle się zastanawiałam, teraz już naprawdę "muszę" je kupić
obydwie, bo moje dziecko z wielkanocnych spraw to tylko na malowanie
jaj się szykuje, a chciałabym jej coś więcej pokazać, czymś
oczarować świątecznie.
Przed Bożym Narodzeniem piekła ze mną pierniczki i to była jej
pierwsza prawdziwa przygoda w kuchni przy której obydwie miałyśmy
dużo frajdy, i ciągle mnie pyta kiedy znowu będziemy piec te
pierniczki, czy na Wielkanoc też?
Idąc tym tropem chciałabym ja zaprosić do kuchni i przygody z
gotowaniem, od którego sama nie stronię (najchętniej
włosko/makaronowo), ale i nie jestem jakimś wielkim fanem, za to
książki o gotowaniu to i owszem.
Zosia
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Profesor z Kopenhagi z wysranym mózgiem?
Zyczmy mu powrotu do zdrowia. Biedak pojechal do krewnych do SSopotu
na malowanie jaj, a te kutassy wylozyly mu juz ssame brunatne gowna.
Tak jak by nie bylo bialych jaj! Janussz, jesstesmy z toba. Wracaj,
tu trzeba na powaznie zwalczac antyfasszyzm! Paraliz wyssranego
mozgu nic tu juz nie pomoze! Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Wielkanocna lezka...
Swieta tuz tuz... Nastroj moze troszeczke lepszy nio i wiem ze nie jestem
osamotniona... Zycze wszystkim aby te swieta byly zdrowe i radosne, abysmy
mogly i umialy(eli) sie cieszyc tym co wokol nas, kochac i byc kochanymi.
Ogromniaste buziaki.
Nio i kiedy ta partyjna celebracja i malowanie jaj polaczone z ogolnym
calowaniem???
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: swieta
Jasne, agapa jest czesciej w Niemczach praktykowana. W Polsce jednak
tez. Najlepiej widac to w miastach akademickich. Nie wszyscy
studenci spozywaja "sniadanko z duszpasterzem" z przekonania, ale
jest tez fajnie. Mi sie zawsze podobalo, pyszne sniadanko, fajne
dziewczyny...
Swiecenie jajek pozostawmy fantazji gadupy, ale paradoksalnie
malowanie jaj wywodzi sie z niemieckiej tradycji panszczyznianej.
Posrednio mialo to do czynienia z chrzescjanstwem, ale warto o tym
pamietac. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nieśmiało zapytam -
zajebiście jest coś zrobić, coś co jest stałe, od lat niezmienne, śmiem
stwierdzić, że sprzątanie, malowanie jaj, czy krojenie sałatki wprowadza pewien
ład w moją szaloną codzienność
oczy mi się kleją, ciąg dalszy krojenia jutro
co z tą pianą?

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czas na malowanie jaj...
Czas na malowanie jaj...



Podpowiedzi:
1. Świeżo pomalowane jaja podrap metalowym zmywakiem.
Powstaną ciekawe zarysowania.
2. Zapal 2–3 kolorowe świece.
Gdy stearyna zacznie się rozpuszczać, nakap ją na skorupki,
by powstały barwne, nieregularne desenie.
3. Białe wzorki zrobisz, nakładając pędzelkiem wybielacz
na kolorowe jajko. Po 30 sekundach usuń go. Takie jajko nie nadaje
się juz do zjedzenia! to tylko ozdoba.


Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: samoleczenie i medycyna naturalna w Fibiomialgii

... " JAKA PIĘKNA KATASTROFA! POWIEDZIAŁ ZORBA , GDY ZAWALIłO SIĘ DZIEłO
JEGO ŻYCIA . I ZATAŃCZYł..."

Choć lubimy odnosić sukcesy, życie składa się z porażek, Co robić, by nie były
one dla nas tak dotkliwe?

Dla jednych nawet małe niepowodzenie jest prawdziwą katastrofą. Inni zupełnie
nie przejmują sie porażkami ,lub nie tak boleśnie.

DYSTANS do tego co czujemy i jak reagujemy na to COŚ jest najlepszą drogą do
samokontroli własnych odczuć i tym ochroną dla naszego bardzo kruchego wnętrza.

do Myalgan i innych tez /może/

"... Jak nie urok - to sra....przemarsz wojsk!..."
Fajnie że Myalgan z każdej złej chwili potrafi wybrnąć dobrym humorem!

to co nas w tej chorobie czasami dotyka to rzeczywiście na pewnym etapie LUZU
zaczynamy sie śmiać - no bo co nam pozostaje ?
Wiem że potrafimy same stymulować własną osobowością i nastroje , w większości
jesteśmy przecież kobietami, i ta INNA WRAŻLIWOŚĆ może być dla nas bronią i
narzędziem ze stresem i porażkami dnia codziennego jeżeli tylko pomożemy by się
w nas UJAWNIŁA i WZMOCNIŁA to w chorobie nam pomoże .

Myalgan może nie tańcz , ale sobie zaśpiewaj!
a mówiłam nie rób w ogródku!!! he he

aaaleeee jjaajjaa bedą na święta JAK BERETY!

Tylko szanowne panie przypominam że skrobanie i malowanie jaj to tylko te
kurzęce - nie mylić z naszymi UDOMOWIONYMI KURCZAKAMI!

Życzę owocnego skrobania!!!!
pozdr



Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Salo robi jaja
katek18 napisała:

> Dużo pracy włożyłes w to malowanie jaj.

Masz rację :) Całkiem sporo, zwłaszcza, że początkującym animatorem jestem :)
Ponadto w krótkim czasie musiałem całą koncepcję zmienić z powodu ograniczenia
do 4 MB.

> Dzięki.

Cała przyjemność po mojej stronie, zwłaszcza kiedy się podoba :)

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: plan tygodnia - dopisujcie ;)
plan tygodnia - dopisujcie ;)
ja siedzę sobię w domku trochę sprzątam trochę pisze na "f" trochę leniuchuje
generalnie jestem jakaś nie taka nie mogę sobie znaleźć miejsca...
.. myślę o jutrzejszym wypadzie do Krakowa i mi słabo .... na pewno nie
będzie to nawet w połowie tak sympatyczny wyjazd jak ostatnie choćby ze
względu na pogode i na to że wracać będę zupełnie sama i chyba umrę z nudów
po drodze ;)
Al w sumie to mam już zaplanowany cały najbliższy tydzień i to mnie cieszy :)
oby do weekendu a potem będzie dobrze :) jutro Kraków środa w miarę jeszcze
wolna czwartek sport i rekreacja ;) (ktoś się wybierze ze mną na basenik?)
piątek od rana czynności upiękrzające wizyta u mojego ukochanego Maćka
niestety nie osobista :( sobota malowanie jaj niedziela wielkie obżarstwo,
poniedziałek zrzucanie kalorii niedzielnych hi hi h to był żart ;) wmiędzy
czasie dużo innych głupot mam nadzieję, że gdzieś jeszcze znajdę czas n
apifko ze znajomymi tak co by podtrzymać tradycję i być wiernym powiedzeniu,
że w poście piją goście ;)

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: W Krakowie za malowanie jaj nie grozi już areszt
W Krakowie za malowanie jaj nie grozi już areszt
Cóż można się zżymać na kretyństwo ale przepis w owym czasie był jak najbardziej
uzasadniony. Należy przypomnieć sobie słynną galicyjską nędzę i biedę z czasów
zaborów. Mało kto pamięta że ten zabór szczycący się największą autonomią słynął
również z brudu, smrodu i głodu. Dowodzi to niestety słuszności tezy że
najlepiej Polacy pracują gdy są pod pruskim butem i mają ograniczoną autonomię
:) Więc może należy przestać grymasić i podpisać ten cholerny traktat. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Zagraniczni studenci na praktykach w KMŁ
obserwator42 napisał:

>Uderz w stół a nożyce się odezwą,

Przyganiał kocioł garnkowi :D

>proponuje pójść do kościółka i ...

Masz rację, kościółek to także element polskej gościnności. Tylko przed
kelychem, czy po? Raczej po, bo nie wiadomo czy studenty z tego obrządku i może
nie zehcom na sucho skorzystac z tego przywileju.

>chcesz dowiedzieć się jaka jest sytuacja w KMŁ lub jak wyglądała >wizyta
studentów to
>polecam Ci odwiedzić prezesa Kordka i zapytać jego.

Sytuację KMŁ znam od środka... autobusu. Po wizycie studentów nic się nie
zmieniło. I kierowca tak samo uprzejmy i jakoś przestrzeń nie wzrosła. Nawet
bilety nie staniały :O Co do reszty vide post krzysioma :)

>A nie bez przygotowania
pisać bzdury..... Wesołych Świąt Życzę.

Jestem przygotowany świątecznie. I nie na pisanie a na malowanie... JAJ. Polecam
ci pomalować również ;D

esscort napisał:

>Ludzie, popatrzcie wokól, przyroda się do życia budzi, kwiatki z
>ziemi wychodzą, na ulicach uśmiechnęte dziewczyny już bez tych
>plasczy i kurtek... a tu nadal ponuro i zimowo.

Więc chodź pomaluj mój świat
Na żółto i na niebiesko
Niech na niebie stanie tęcza
Malowana Twoją kredką :>

>No i gdyby wszyscy zainteresowani KMŁ chodzili pytac prezesa, to
>prezes by musiał spróbować jakimś autobusem uciec

Po co miałby uciekać. Niezły biznes by na tym rozkręcił. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: malowanie jaj...
malowanie jaj...
..zakończone?:)


wichrowe_wzgorza napisała:

> ...to przywilej pań...:) Jednakowoż, panowie nie moga przy tym uczestniczyc,
> coby nie zauroczyli:))))))


na jednego urok padł,
biega teraz z paletą farb!:)

img83.imageshack.us/my.php?image=380aba018zp.jpg


Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: jaja wielkanocne
jaja wielkanocne

na usenet-poslalem moj przepis na malowanie jaj-ciekawe czy dojdzie.Dla forum
tez zdradze ten stary przepis : najlepiej to wsadzic jaja miedzy drzwi i
futryne-gwarantowanie wyjdzie kolor sino-niebieski.Uwaga sila zatrzaskiwania
drzwi decyduje o szybkosci uzyskania zabarwienia i intensywnosci koloru. :))) Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: jaja wielkanocne
don2 napisał(a):

>
> na usenet-poslalem moj przepis na malowanie jaj-ciekawe czy dojdzie.Dla forum
> tez zdradze ten stary przepis : najlepiej to wsadzic jaja miedzy drzwi i
> futryne-gwarantowanie wyjdzie kolor sino-niebieski.Uwaga sila zatrzaskiwania
> drzwi decyduje o szybkosci uzyskania zabarwienia i intensywnosci koloru. :)))
Don
Po stronie zawiasow, klamki, u gory czy kolo progu?
Sila zatrzasku jest wprost proporcjonalna do srednicy jaja po zabiegu.

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Wielkanoc nad morzem?
Wielkanoc nad morzem?
Czy znacie i możecie polecić dobry pensjonat nad morzem, gdzie organizują
prawdziwe, Święta Wielkanocne? Chodzi mi o wspólne malowanie jaj, wspólne
śniadanie (a nie każdy przy swoim stoliku), opowieści o miejscowych
zwyczajach i inne. Tak, żeby czuć się, jak "u cioci na świętach"......
Ktoś zna takie magiczne miejsce??
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!!
wesołych i smacznych i ciepłych
Swioąt wam zycze!!!

Jaania... Tulę moooocno.

Jutka, co sie u ciebie dzieje? martwie sie o ciebie. A swieta moze jedna k
poczujess, np jutro jak bedziesz szla z koszyczkiem do koscioła.

My własnie mielismy spotkanie przyjacielskie- malowanie jaj. Były trzy rodzinki
i było superancko. 6 małych dzieci latało mi po domku, ojejku, Tomek sie zaczął
zasdtanawiać, czy na pewno chcemy az tyle dzieci. żamęczyc sie mozna, ale jak
radosnie było!!!

Dobranoc wam , i zycze by te swieta były niepowtarzalne, jedyne i wyj.ątkowe.
mam troche doła... wiecie, zawiodłam sie na kimś na kim mi strasznie zalezało w
zyciu.... akutat na świeta..... Ech....


Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV
no to i ja
życzenia - samych jajek wesołych!!

moje histeryzuje na odgłos wszelkich robotów kuchennych..a niania nowa musi
chodzić z rozpuszczonymi włosami, bo jak ma związane to mały wrzeszczy..
fakt, ładniej jej w rozpouszczonych!

wiecie co - mój mąż prasuje!! swoje paskudnie kieszeniaste spodnie - sumienie
go ruszyło!!

bo ja to dopiero niedawno się uporałam ze wszytskim - wszystko dzis musiałam
nadgonic świątecznego - sprzątanie głównie, a w połowie dnia mielismy wypad na
umówione już dawno usg tarczycy z krzysiem (wszystko ok - usg przez moją
chorobę na wszelki wypadek)

jutro tylko malowanie jaj - cebulą, jak zwykle.. i cos na obiad, pichcić nie
musze, bo jedziemy do prababci i podobno tan już jest nagotowane jak dla
regimentu, zastanawiam się więc czy jeszcze jakiś babci ułanów nie sciągnąć )

diete w związku z powyższym sobie odłożyłam na poświętach!!

chętni na zlot - dołaczajcie!! sie poupycha wszytskich ) no chyba że ten
regiment sie zleci - to nie ), tzn nie w jednym pensjonacie

a co do utrwalania włosów na substancje spożywcze - ja miewam czesto żel
koloryzujący (zupa z marchewką) - po całości - włosy i żeby nie było dysonansu
to kilka plamek na ubraniu też sie da zrobić!

oj ja też lece.. bo tu padne..

świąteczne uściski!


Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: "Topienie marzanny źle wpływa na psychikę dzieci"
malowanie jaj niezdrowo podnieca dziewczęta oraz c
chłopców w wieku katechetycznym kiedując ich mysli ku wynaturzonemu seksowi

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czy wśród adminów zawodowców są jacyś
Malowanie jaj to zwyczaj pogański
jedynie przyswojony przez chrześcijaństwo!
Jeśli dla portalu gazeta.pl jest to sedno Świat Wielkanocnych to ja
mam rację!
Nie ma wśród was chrześcijan!
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Dobrze, że Ken odpadł
Są też plemiona,u których powszechnie przyjęte jest malowanie jaj. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Dobrze, że Ken odpadł
Gość portalu: maro napisał(a):

> Są też plemiona,u których powszechnie przyjęte jest malowanie jaj.

Tak chyba rozpoznaje to plemię ,maluja jaja na swieta? ,)
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Gaja Gaja i co? I co????
to malowanie jaj to jakas gra wstepna?

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Gaja Gaja i co? I co????
azbestowestringi napisała:

> to malowanie jaj to jakas gra wstepna?
>

Wiesz co ? To jest jakiś pomysł ! :D
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Wielkanocna Oferta Usługowej Spółdzielni Pracy
Wielkanocna Oferta Usługowej Spółdzielni Pracy
Usługowa Spółdzielnia Pracy
Malowanie Jaj

OFERTA

Szanowny Panie,

Usługowa Spółdzielnia Pracy „Malowanie jaj” poleca swoje usługi.

Już Wielkanocne nadchodzą Święta, więc niechaj każdy z Panów pamięta, by tym
okresie, zgodnie ze zwyczajem, zrobić porzadek wokół swoich jajek. Bo nabiał
męski, mówiąc logicznie, musi raz w roku wyglądać ślicznie. Z tej to okazji,
każdy chłop wszędzie, czyści do glancu swoje narzędzie. Czasem pędzelkiem
ultramaryny malują jaka śliczne dziewczyny. Ale nie każdy, przyznacie sami,
umie obchodzić się z jajeczkami. Więc naszym członkom wpadł pomysł nowy, by
powstał taki punkt usługowy: w nim panna Julia, Zofia czy Maja, fachowo
będzie malować jaja.
Takim, co maja jaja jak wory, malować będą w przepiękne wzory, a tym, co maja
małe kuleczki, to pomalują w groszki, kropeczki. Kto chce mieć względy u swej
kochanki, powinien stroić jaja w pisanki. A kto ma jaja niczym granaty, to
polecamy paski lub kwiaty. Obsługę ręczną też zapewniamy, wszystko
bezpłatnie, w ramach reklamy. Gdy do nas przyjdziesz, siądziesz wygodnie,
wystarczy tylko, że ściągniesz spodnie. Potem mistrz jaja wyperfumuje i jak
należy je pomaluje. A po obsłudze pożegna grzecznie, a Ty do domu wrócisz
świątecznie. Zaniesiesz swój nabiał dumny jak basza, bo tak pracuje
spółdzielnia nasza.

Więc popierajcie naszą Spółdzielnię, która maluje jaja rzetelnie.


Prezes Spółdzielni
Malowanie jaj

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: zlocik - dygresyjka
no trzeba chyba już dogrywać szczegóły. ale pewnie po świętach, bo teraz
dziewczyny mają inne problemy (malowanie jaj i inne takie).
ja się piszę na piątek wieczór, zostaję do niedzieli. a jak będzie taaaka
impreza, to zostaję do wtorku:DDD
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Zajonczek
A to znasz Laband ?
Tak abys trochę się usmiał ;)

Oferta na malowanie jaj

USŁUGOWA SPÓŁDZIELNIA PRACY
"Kraszanka"
30 - 020 Kraszanice
ul. Wydrapywanki 2

Szanowny Panie,
Usługowa Spółdzielnia Pracy "Kraszanka"
poleca swoje usługi

Już Wielkanocne nadchodzą święta, więc niechaj każdy o tym pamięta, by w tym
okresie, z zwyczajem, zrobić porządek koło swych jajek. Bo nabiał męski, mówiąc
logicznie, musi raz w roku wyglądać ślicznie. Z takiej okazji każdy chłop
wszędzie, czyści do glanu swoje narzędzie. Czasem pędzelkiem ultramaryny malują
jaja śliczne dziewczyny. Ale nie każdy, przyznajcie sami, umie obchodzić się z
jajeczkami. Więc naszym członkom wpadł pomysł nowy, by powstał taki punkt
usługowy.
W nim panie: Julia, Zosia i Maja fachowo będą malować jaja. Takim, co mają jaja
jak wory, malować będą w przepiękne wzory. A tym, co maja małe kuleczki, malują
w groszki oraz w kropeczki. Kto chce mieć względy u swej kochanki powinien jaja
stroić w pisanki. A kto ma jaja niczym granaty - to polecamy w paski i w kwiaty.
Obsługę ręczną też zapewniamy - wszystko bezpłatnie w ramach reklamy. Gdy do
nas przyjdziesz, siądziesz wygodnie, wystarczy tylko, że spuścisz spodnie.
Potem mistrz jaj wyperfumuje i elegancko je pomaluje, a po obsłudze pożegna
grzecznie, a ty domu wrócisz świątecznie. Zaniesiesz nabiał dumny jak basza, bo
tak pracuje Spółdzielnia nasza.
Więc popierajcie naszą spółdzielnie, która maluje jaja rzetelnie.

Zarząd Spółdzielni Pracy Prezes Spółdzielni
Malowanie jaj
"Kraszanka" mgr Marian Zbuk
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Śnioć sia tyż lubziwam ;)
Oferta na malowanie jaj

USŁUGOWA SPÓŁDZIELNIA PRACY
"Kraszanka"
30 - 020 Kraszanice
ul. Wydrapywanki 2

Szanowny Panie,
Usługowa Spółdzielnia Pracy "Kraszanka"
poleca swoje usługi

Już Wielkanocne nadchodzą święta, więc niechaj każdy o tym pamięta, by w tym
okresie, z zwyczajem, zrobić porządek koło swych jajek. Bo nabiał męski, mówiąc
logicznie, musi raz w roku wyglądać ślicznie. Z takiej okazji każdy chłop
wszędzie, czyści do glanu swoje narzędzie. Czasem pędzelkiem ultramaryny malują
jaja śliczne dziewczyny. Ale nie każdy, przyznajcie sami, umie obchodzić się z
jajeczkami. Więc naszym członkom wpadł pomysł nowy, by powstał taki punkt
usługowy.
W nim panie: Julia, Zosia i Maja fachowo będą malować jaja. Takim, co mają jaja
jak wory, malować będą w przepiękne wzory. A tym, co maja małe kuleczki, malują
w groszki oraz w kropeczki. Kto chce mieć względy u swej kochanki powinien jaja
stroić w pisanki. A kto ma jaja niczym granaty - to polecamy w paski i w kwiaty.
Obsługę ręczną też zapewniamy - wszystko bezpłatnie w ramach reklamy. Gdy do
nas przyjdziesz, siądziesz wygodnie, wystarczy tylko, że spuścisz spodnie.
Potem mistrz jaj wyperfumuje i elegancko je pomaluje, a po obsłudze pożegna
grzecznie, a ty domu wrócisz świątecznie. Zaniesiesz nabiał dumny jak basza, bo
tak pracuje Spółdzielnia nasza.
Więc popierajcie naszą spółdzielnie, która maluje jaja rzetelnie.

Zarząd Spółdzielni Pracy Prezes Spółdzielni
Malowanie jaj
"Kraszanka" mgr Marian Zbuk Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Artystyczne malowanie jaj
Artystyczne malowanie jaj
kto potrafi?
Może zrobimy jakis konkurs?
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Artystyczne malowanie jaj
autystyczne malowanie jaj?????
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: swieta
swieta
.Lubicie wybulic forse na zarcie, zarcie bez opamietania sie, jakies
kosmiczne dekoracje i malowanie jaj i taki odpust? No ale moze by byly te
okna brudniejsze i balkony bez swiat. Prosze sie nie zapracowywac.
Umiarkowanie swietowanie. Ale dyngus to lubie. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kres i krach!
berta-live napisała:

> To w końcu co to było, marzanna czy choinka? ;)

przecież jasno napisałam, że chodziło o malowanie jaj ;P

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Apel do panów!
Apel do panów!
Malowanie jaj i owszem, ale na odysa-nie gotujcie ich we wrzącym wywarze z
cebuli! ;D Wesołych Świąt i jak mawia znajomy urolog-wesołych jajek;P
buzibuzi;D
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Salo robi jaja
Basturka też można rozpoznać, a siebie się chyba domyślam, ale nie nie na
100% :-)
Dużo pracy włożyłes w to malowanie jaj.
Dzięki. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Palemki....
Palemki....
No i jak po niedzieli palmowej...
Mam nadzieję,że zostały owe palmy dobrze przygotowane(odświeżone)i tradycja
została zachowana....
Za niecały tydzień przypominam malowanie jaj.... Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: władza w Świebodzicach maluje jaja
A co sie dziwisz, jak nic innego nie potrafia to sprawiaja wrazenie, ze coś
robią . Malowanie jaj to też zajęcie, nikt im nie wypomni, ze za darmo biorą
kasę, więc się nie czepiaj. Tylko mnie tez interesuje - komu maluja , bo jak
sobie- to niezdrowo. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Sylwester, sylwester...........i po sylwestrze....
Do Naki
Co do Wielkanocy, zapomnialas sprecyzowac, czy malowanie jaj na miejscu, czy
przyjechac juz z........gotowymi :)) Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czy juz jajka pomalowane ?
calama napisała:

> Wieczorkiem będziemy malować. W większym gronie.
Tradycyjny dom :) - wspolne malowanie jaj, wspolne ugniatanie kapusty, wspolne
darcie pierza, wspolne hafty koniakowskie, cieplo...
howgh Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Ida Swieta.. Malujemy jajka...
przeczytałam wasze wypowiedzi na tematy wielkanocne[malowanie
jaj ] moja rada-jesteście już starymi bucami pozostaje wam jedynie
naciągnąć do tyłu wasze wory z jajami i je poprostu OSRAĆ Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: tradycje wielkanocne:)
ja generalnie jakoś nie bardzo za tymi świętami o 10000 razy bardziej woę Boże
Narodzenie ale wszystko trzeba jakoś przeżyć ;)

U nas to było mniej więcej tak (przynajmniej do czasu jak mieszkałam z mamą ;)
do środy się chodziło do szkoły czasem były rekolekcje spowiedź ;) gdzieś w
przelocie tygodnia w sobote na szybko malowanie jaj i jak zwykle spóźnieni na
ostatnie święcenie hi hi hi w koszyku tradycyjnie baranki z cukru i inne
stworzenia jaja jakiś kawałek kiełbaski chleb/babka jajka chrzan i sól i inne
takie tam zapełniające... oczywiście zawsze był problem z barankami bo mój brat
je zjadał i częto było tak, że w sobotę rano się latalo po caałym ieście szukać
w którym sklepie można toto jeszcze kupić bywało ciężko;) potem krojenie
sałatek itp generalnie przygotowywanie wszystkiego tak aby potem w niedziele
nic nie robić tylko siedzieć i jeść ;) gddzieś tam wcześniej w tygodniu
oczywiść generalne sprzatanie. Rano w niedzielę świąteczne śniadanko i
siedzenie przy stole prawie cały dzień ;) zależnie od stanu osobowego rodziny
albo były jakieś filmy albo wypady gdzieś jakiś spacer czy cóś. I tak do
wieczora. Jak już wszyscy się kładli spac to się odłączało telewizory i inny
sprzę od prądu - tak zapobiegawczo no i potem każdy niespokojnie spał i czekał
rana ;) no a rano oczywiście kto pierwszy ten lepszy :))))Generalnie Lany
poniedziałek był najlepszą częścią świąt ;)Lanie wody było wszędzie i
jakkolwiek się tylko dało do wieczora cała szafa ubrań była mokra i już nie
było w co sie odziać ;) Najczęściej do tego była zawsze brzydkawa pogoda więc
nie można było zrobić powodzi poza domem ;) Jeśli chodzi o "tradycje"
poniedziałkowe to było róznie wrzuty do wanny z wodą to normalka ale kiedyś
zddarzyło mi się zanurkować w akwarium!!!! ehhh były piękne czasy..
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: jaki temat na dzis?
jaki temat na dzis?
o czym rozmawiamy?malowanie jaj?sprzatanie?depresyjeeeeee ?czy cos innego?
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: jakie znacie ptaszki?
A to tak przed świętami , może się przyda:

Usługowa Spółdzielnia Pracy MALOWANIE JAJ poleca swoje usługi.

Już Wielkanocne nadchodzą święta,
więc niechaj każdy o tym pamięta,
by w tym okresie zgodnie ze zwyczajem,
zrobić porządek koło swych jajek.
Bo nabiał męski ? mówiąc logicznie -
musi raz w roku wyglądać ślicznie.
Z takiej okazji każdy chłop wszędzie,
czyści do glansu swoje narzędzie.
Czasem pędzelkiem ultramaryny
malują jajka śliczne dziewczyny.
Ale nie każdy, przyznacie sami,
umie obchodzić się z jajeczkami.
Więc naszym członkom wpadł pomysł nowy
by powstał taki punkt usługowy:
w nim panna Julia, Zosia czy Maja
będzie fachowo malować jaja.
Takim co mają jaja jak wory
malować będą w przepiękne wzory.
A tym, co mają małe kuleczki,
to pomalują w groszki, kropeczki.
Kto chce mieć względy u swej kochanki,
powinien stroić jaja w pisanki.
A kto ma jaja niczym granaty
to polecamy paski i kwiaty.
Obsługę ręczną też zapewniamy,
wszystko bezpłatnie, w ramach reklamy.
Gdy do nas przyjdziesz, siądziesz wygodnie,
wystarczy tylko, że spuścisz spodnie.
Potem mistrz jaja wyperfumuje,
i jak należy je pomaluje.
A po obsłudze pożegna grzecznie,
a Ty do domu wrócisz świątecznie.
Zaniesiesz swój nabiał, dumny jak basza,
bo tak pracuje Spółdzielnia nasza.
Więc popierajcie naszą Spółdzielnię,
która maluje jaja rzetelnie.

Zarząd Spółdzielni Pracy
MALOWANIE JAJ

Bo z tych jaj wylęgną się ptaszki.
:-))) skks Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Wielki Tydzień
Od samego myślenia o myciu okien robi mi się zimno. Jeśli pogoda się nie
zmieni to sobie odpuszę. Mieszkam stosunkowo wysoko i z dołu nie widać, że są
brudne :-)
Za to z niecierpliwością czekam na malowanie jaj. Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Jak wypędzić diabła ze szkół?
no to trzeba też wywalić opłatek i choinki
ze szkół, bo to zabobony. Tak samo malowanie jaj na wielkanoc. Albo jesteśmy
postępowi jak nauczał wujek Józew Wissarionowicz albo wsteczni... Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: od kiedy zaczycie pichcic na swieta...??
od kiedy zaczycie pichcic na swieta...??
ja tak wlasnie sie zastanawiam chyba zaczne od piatku....no w paitek
malowanie jaj,a wy od kiedy salatki i te inne rzeczy zaczynacie
piochcic??? Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: od kiedy zaczycie pichcic na swieta...??
eeee wcale
nieznajoma.pl napisała:

> ja tak wlasnie sie zastanawiam chyba zaczne od piatku....no w
paitek
> malowanie jaj,a wy od kiedy salatki i te inne rzeczy zaczynacie
> piochcic???
Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Pisanki , kraszanki i inne jaja.
Pisanki , kraszanki i inne jaja.
Bardzo mi miło było znaleźc wzmiankę ,iż moja patronka była pionierką
wielkanocnych jajek.
Kajam się i pokornie łeb spuszczam ,że taka oczywistość umknęła mej pamięci ,
mało , nie gosciła w mej świadomości.
No jak mogła i dlaczego?
Malujecie jajka na Wielkanoc?


Teraz wklejam informacje być może , to nic nowego i ciekawego , ale jakże a
propos.
Tysiąc lat pisanki


Magdalena Żelazko (korzystałam z książki Marii Ziółkowskiej pt.: Szczodry
wieczór, szczodry dzień - obrzędy, zwyczaje, zabawy 24-01-2005, ostatnia
aktualizacja 25-03-2002 09:50

Według jednego z podań greckich z X wieku zwyczaj malowania jaj na Wielkanoc
zapoczątkowała Maria Magdalena. Polska legenda mówi, że kamienie, którymi
ukamienowano świętego Szczepana, zamieniły się w czerwone jajka.

Zarówno w greckiej klechdzie, jak i w naszych legendach występują jajka
czerwone. Nie przypadkiem. Stanowią one zaczątek życia. W podaniu o Marii
Magdalenie jajko symbolizuje zmartwychwstałego Jezusa. Legenda mówi, że
uradowana zmartwychwstaniem Magdalena pobiegła do domu i zobaczyła, iż
wszystkie jajka, jakie miała w misce, zmieniły swój kolor na czerwony. Kiedy
obdarowywała nimi apostołów, jajka zamieniły się w ptaki. Odczytano to
właśnie jako znak, że po śmierci istnieje nowe życie.

Jajka magiczne

Ludom południowo-zachodniej Azji malowanie jaj znane było już w III wieku
p.n.e. Słowianie, u których jajko odgrywało ważną rolę w czczeniu zmarłych,
robili kraszanki mniej więcej od IX wieku. W Polsce natomiast pisanki
pojawiły się w X wieku. Z tego bowiem okresu pochodzą najstarsze kraszanki
polskie, odkryte na Opolszczyźnie.

Jednak nie od razu po przyjęciu chrześcijaństwa jajka pojawiły się na
wielkanocnym stole. Duchowieństwo widziało bowiem w jajku poważny problem
magii pogańskiej. Zabroniło więc wszelkich zabaw jajami, szczególnie podczas
świąt, a nawet jadania ich w dni świąteczne. Dopiero w dwieście lat po
wprowadzeniu wiary chrześcijańskiej Kościół zezwolił Polakom na jedzenie jaj
w okresie Wielkanocy. Był jednak jeden warunek: musiały być one wcześniej
poświęcone w kościele, czyli "odkażone" od ewentualnych demonicznych
właściwości.

Z czasem jajka uznano oficjalnie za symbol Zmartwychwstania, a barwienie ich,
święcenie i obdarowywanie nimi stało się jednym ze zwyczajów wielkanocnych.

W kolorach tęczy

Nazwy jaj wielkanocnych zależą od sposobu ich barwienia. I tak np. jajka
czerwone to kraszanki - od wyrazu "krasa", czyli czerwień. Natomiast jajka o
innych kolorach nazywano malowankami.

Zielone otrzymywano przez gotowanie w wodzie z listkami jemioły lub młodego
żyta. Barwę fioletową uzyskiwano w wywarze z płatków kwiatu ciemnej malwy,
brązową - przez gotowanie w łupinach cebuli.

Jeżeli na jednolitym tle kraszanki czy malowanki wyskrobano wzorek, to
zamieniała się ona już w rysowankę. Jeśli zaś przed zanurzeniem jajka w
barwiącym roztworze "napisano" na nim wzory woskiem, który później został
usunięty, to malowanka stawała się właśnie pisanką. Poza tym są jeszcze
naklejanki, to znaczy malowanki z naklejonymi motywami listków bądź płatków.

Artykuł z dodatku lokalnego "Gazety Wyborczej" - "Gazety w Częstochowie" z 14
kwietnia 2001



Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Święto Wiosny
Święto Wiosny
I jak historia i obyczaj każe, na terenie niemalże ortodoksyjnej
Katolitej będziemy mieli kolejne podniosłe obchody pogańskiego
święta przesilenia wiosennego, zawłaszczonego jak pozostała,
zdecydowana większość świąt oraz świętych i podobnie jak prawie cały
majątek, przez kościoły chrześcijanskie, a już szczególnie przez
katolicki.


www.urwis.pl/dzieci/111.html

Malowanie jaj znane było już starożytnym. Wzmianki o tym obyczaju
znaleźć można chociażby w dziełach Owidiusza czy Pliniusza.
Najprawdopodobniej narodził się on w Persji, co może potwierdzać
jedną z teorii pochodzenia Słowian (pisanki są charakterystyczne dla
naszej części Europy, nie występują na Zachodzie). Najstarsze
znalezione przez archeologów pisanki mają ponad 5 tys. lat, a
wykopano je na terenie Mezopotamii.

***

Do XII wieku Kościół zabraniał jedzenia jajek podczas Wielkanocy.
Później zezwolono na to, przed ich spożyciem należało jednak odmówić
specjalną modlitwę. Chodziło tutaj o odseparowanie zwyczajów
pogańskich (gdzie jajko związane było z kultem zmarłych) od
chrześcijańskich. Długo się to nie udawało, ponieważ jajka nadal
wkładano ze zmarłymi do grobów, co miało ich oczyścić z nieprawości
i zapobiec błąkaniu się duszy po świecie. Ponadto, jak pisze
Gloger, "Był stary zwyczaj taczania pisanek na mogiłach przy
obchodzie pamiątki zmarłych i oddawaniu tych jaj potem dziadom".
Jajka wmurowywano także w kamień węgielny, by ten sposób odgonić złe
moce. Wyprowadzając po raz pierwszy w danym roku bydło na pastwisko,
rolnicy kładli na progu stajni jajko. Potem oddawano je biednym z
prośbą o modlitwę. Zgodnie z innym zwyczajem, po grzbiecie każdego
zwierzęcia przetaczano jajko. Oznaczało to, że konie powinny biegać
tak szybko, jak toczy się jajo, a inne zwierzęta miały stawać się
odżywione i okrągłe jak ono. Uważano, iż jajka są obdarzone mocą
odciągania (odbierania) od innych, zarówno zwierząt, jak i ludzi,
ciążącej na nich choroby. Pierwotnie malowaniem jajek zajmowały się
tylko i wyłącznie kobiety, mężczyznom nie wolno było wtedy nawet
wejść do izby. Gdy się tak stało, odczyniano uroki, które osoba płci
męskiej mogła rzucić na pisanki. Młode dziewczęta myły w wodzie
pozostałej po gotowaniu święconych jajek włosy, ponieważ wierzono,
że będą wtedy gęste i lśniące.

***

I urzędnicy pana B. poczęli mieszać ludziom w głowach "sprzedając"
im przypowieści i legendy religijne:

***

Istnieje sporo legend wyjaśniających początki malowania pisanek.
Greckie podanie z X wieku utrzymuje, że zwyczaj wprowadziła Maria
Magdalena. Zgodnie z pierwszą jego wersją, czuwającej przy grobie
Chrystusa kobiecie ukazał się anioł zwiastujący nowinę o
zmartwychwstaniu. Uradowana Maria pobiegała do domu, gdzie znalazła
zaczerwienione jajka, które rozdawała potem apostołom. W drugiej
wersji Maria Magdalena udała się z kilkoma malowanymi jajami do
Heroda, by błagać go o łaskę dla Jezusa. To ta właśnie legenda dała
początek wierze, że jaja mogą malować tylko kobiety, a ich
rozdawanie mężczyznom pozwala zdobyć ich miłość. Sporo podań ma
związek z kamieniowaniem Jezusa przez Żydów. Według nich anieli
mieli rozrzucać wokół pisanki, by odciągnąć uwagę katów od Jezusa.
Istnieje też wersja, że kamienie cudownie zamieniały się w kolorowe
jaja, by oszczędzić ukrzyżowanemu bólu. Jeszcze inne legendy mówią o
zabawnych rysunkach malowanych przez Żydówki na jajkach, które
(podobnie jak rozrzucane przez anioły) miały skupić na sobie uwagę
oprawców.

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Marcina Hyły 12 groszy w rowerowej sprawie
> Już nie pamiętasz co napisałeś? Cytuję:"Parkujące przy jezdni
> samochody mogą na przykład nagle otworzyć drzwi."
>
> Zasada ograniczonego zaufania nakazuje mi podejrzewać że może się to
> wydarzyć także przed skrzyżowaniem, kiedy ktoś z pasażerów samochodu
> będzie chciał opuścić pojazd.
Czy Ty czytasz co ci Marcin tłumaczy ponieważ za pierwszym razem nie zrozumiałeś?
Omijanie przed skrzyżowaniem odbywa się często na zasadzie hulajnogi czyli z
prędkością pieszego. Przed skrzyżowaniami są często łańcuchy i pasażer rzadko
opuszcza pojazd.Jeśli opuści i nastąpi upadek rowerzysty to na krawężnik a nie
na sąsiedni pas szybkiego ruchu.

> Tutaj przypomina mi się taki staaaary żart rysunkowy A.Mleczki na
> którym napis brzmiał mniej więcej tak: "są kraje gdzie ludzie sobie
> jaja malują".
Nie rozumiem TWej wypowiedzi.Nie odnosisz się do wypowiedzi Marcina ze w krajach
"bardziej rozwiniętych" manewr wyprzedzania z prawej strony jest dopuszczony
jako bezpieczny.
Tak jak 'malowanie jaj" w różnych kulturach rożne rzeczy znaczy tak u nas
rowerzysta postrzegany jest inaczej czyli jako uczestnik ruchu drugiej kategorii.
Nie możesz pojąc że w Polsce robi się dodatkowe pasy przed skrzyżowaniami aby je
udrożnić dla samochodów a na zachodzie podobne rozwiązania robi się dla
rowerzystów tzw śluzy.
Dziwi Cię że rowerzysta wykorzystuje minutę na czas trwania czerwonego światła
aby przesunąć się na czoło kolumny.
Po prostu nie rozumiesz że jaja są też do malowania a rower do szybszej
komunikacji niż samochodem.
Inny powód do ustawiania się na początku kolumny to niechęć do stania pod czyjąś
rurą wydechową.


> Uważam że zachęcanie do takich manewrów w naszych warunkach (dopiero
> rozwijający się ruch rowerowy, wzajemne nieszanowanie się
> uczestników ruchu, itp) jest co najmniej niepolityczne?
Bzdury waść piszesz. Od 150 lat ruch rowerowy się nie rozwija a co najwyżej
zanika.Rowerzystów jest zawsze tyle samo tylko są marginalizowani wobec
gwałtownego wzrostu ilości aut.
Zachowania takie jak omijanie aut z prawej strony od stu lat się nie zmieniły
tylko sznur samochodów się wydłużył i częściej trzeba tak omijać.
CO do niepolityczności nawoływań do takich manewrów to chyba jakiś żart.Przeciez
tak wszyscy rowerzysći robia i bez rad.
Tu chodzi o zalegalizowanie tego i wprowadzenie ułatwień typu śluzy.
"Niepolityczne" jeśli nie chamskie jest zachowanie kierowców którzy wyprzedzając
rowerzystę przed skrzyżowaniem ustawiają się tak blisko krawężnika aby zajechać
rowerzyście drogę.
Tymczasem pas drogowy ma najczęściej 350 cm a auto ok 170 cm czyli można
zostawić 150-180 cm dla rowerzysty.
W praktyce wystarczy 90-100 cm.

Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV
to znaczy dał mi jeszcze 10 minut! to teraz o świętach:
piątek: porządki w ekspresowym tempie i nadganianie świątecznych zaległości w
przygotowaniach tzn nadganianie zaległości w przygotowaniach świątecznych,
zresztą kolejnośc nieważna, ważne że się zmęczyłąm, a odkurzacz i miotły
zagrzały..
sobota: rano - mama malowanie jaj, synek - robienie bałaganu w świeżo
posprzątanym mieszkanku, tata - ostatnie zakupy, mama sprzątanie po synku,
synek - bałaganienie, tata - ze sklepu.
wszyscy do samochodu i do święconki - pojechaliśmy do kamedułów na bielany, bo
tam osiołek żywy i dużo dzieci przychodzi. synek (jeszcze diabelskie nasienie,
bo nieochrzczone) - przed wejściem do kościoła zaczął się dziwnie chowac w
niosącego go tatę - cykor obleciał diabła.. po dopchaniu się do stołu dorwał
się do cudzych koszyczków - mama musiała odseparować lepkie macki i trzymać je
mocno juz do końca ceremonii. następnie synek zaczął śpiewać razem z panem od
takiej katarynki, ale to się jakoś inaczej nazywało i nie pamietam jak.. si
esynek tak wczuł, że nie mogliśmy go odciągnąc. Nastęnie spotkaliśmy
miejscowego behemota, który przyleciał do nas na zapach kiełbaski, tzn
przybiegł do kiełbaski, nie do nas. krzys potargał go po futerku, to i
kiełbaski się kotu odechciało - dzięki temu krzys miał cały zapasik poświęcony
dla siebie (wtrynił następnego dnia podczas śniadania)

niedziela: 3.30 - wstawać starzy, już święta! bawimy się
4.30 - halo, ja głodny
5.30 - no, wstawać
6.30 - rodzina wstała, krzys wypuszczony na żer, my się szykujemy do wyjazdu do
prababci..a krzys nam do sypialni przytargał żołwika i pokazał nowe jego
(żołwika) zastosowania - nie napiszę bo opis po 23 sie nadaje, a jeszcze nie ta
godzina i dzieci mogą usłyszeć..drastyczne.
u prababci - starzy padli pod naporem kiełbasek, żurków, babek, i innych cudów,
krzys zaś wykazywał zdumiewającą energię - do tego stopnia, że wypolerował
babci nawet podwórko.. - myślicie, że vaniszem dopirę jego spodnie?? ja
wątpię.. w kazdym razie na czterech łapach, nie dwóch zasuwał..

prabacia z lekkim politowaniem w stosunku do rodziców i z pewnego dystansu: oj,
on niedobry będzie.. i powiedziała to po tym jak jej wnusio (prawnusio) wdeptał
w ziemię i wjechał wózkiem (sam) dopiero co wyrośnięte kwiatuszki..

poniedziałek: wizyta u babci. kompletny zgon starych pod cięzarem przepiórczych
jajeczek, przystaweczek i cielecinki popchniętej serniczkiem. masakra.
synek - full energia latał poi zdechniętych starych, a babcia zastanawiała się
pewnie, co zrobiła żle, że te dzieci takie nierozmowne..i klapśnięte..
a wieczoerm przyszła znajoma, więc po wyekspediowaniu synka (nie bez kłopotów i
męczarni) rodzice ze znajoma oddali się rozpuszczaniu zawartości brzuchów
różnymi substancjami, poczynając od gorzkiej herbaty.. inne trunki wiadomo.

wtorek - po świętach, mama z mopem, a synek dobrał się do moich leków!! ale nie
połknął na szczęscie - to wszytsko trwało ułamki sekund, otworzył sobie
pudełko, które do tej pory stało poza zasięgiem jego łap - ale dziś się
okazało, że łapy i tam dosięgły.. nie zeżarł, bo dokonałam natychmiastowej
szczegółwoej obdukcji paszczy, aż do gardzieli. zostałąm za to zwyzywana,
zwrzeszczana, pokopana i pobita łapami.. mój kochany aniołek!! tak mu ta
święconka i atmosfera świąt pomogła!!

no to mąż już mnie stanowczo wyrzuca, spadam..


Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Zajonczek
Dotychczas nie wyjaśniono przekonująco pochodzenia nazwy „Rękawka" oznaczającej
domniemaną mogiłę. Przyjmuje się na ogół, także w opracowaniach naukowych,
wersję pochodzącą z dzieła E H. Pruszcza Kleynoty Stołecznego Miasta
Krakowa..., wydanego po raz pierwszy w 1647 roku, zbieżną z przytoczoną wyżej
informacją Encyklopedii staropolskiej. Obdarowywanie biednych żywnością nosi
znamię stypy pogrzebowej urządzanej podczas wiosennego wspominania zmarłych.
Zdaniem cracovianisty J. Łepkowskiego, „jajecznica i jaja przy tych ucztach na
mogiłach, a tłuczenie jaj i tarzanie ich po kurhanach, jest w obrzędach owych
koniecznością nieodzowną".

Obecnie zwyczaj Rękawki, podobnie jak urządzany w Poniedziałek Wielkanocny
na krakowskim Zwierzyńcu Emaus, przypomina tradycyjny odpust odbywający się
pośród kramów, gdzie można kupić słodycze, serduszka, tandetne pamiątki i
zabawki, piszczałki, fujarki, popróbować swoich umiejętności na strzelnicy i
szybować na karuzeli.

Fragmenty książki Józefa Smosarskiego „Świętowanie doroczne w Polsce”
Biblioteka „Więzi”
Jajko wielkanocne


W mitologiach wielu ludów można znaleźć opowieść o jaju, z którego
powstał świat. Uważano je rownież za symbol zmartwychwstania, nieustannego
odrodzania się życia w przyrodzie, symbolem życia ukrytego w zarodku, symbolem
tajemniczej siły istnienia. W symbolice chrześcijańskiej zostało skojarzone ze
świętem Zmartwychwstałego Chrystusa, który "wstał z grobu jak z jaja
kurczę"(Galicja XIXw.) W ludowych wierzeniach jajo było lekarstwem na chorobę,
urok, chroniło przed pożarem, pomagało zdobyć upatrzoną dziewczynę albo
chłopaka, zapewniało urodzaj, szczęście i pomyślność. Taczanie jaja po ciele
chorego miało "wlewać" w niego nowe siły. Noworodka myło się w wodzie, do
której wkładano, poza innymi przedmiotami mającymi zapewnić szczęście i
bogactwo, również jajo. Wydmuszki pisanek wielkanocnych położone pod drzewami
owocowymi miały chronić je przed szkodnikami. Wierzono, że wrzucone w płomienie
ugaszą pożar.
Zwyczaj zdobienia jaj i wykorzystywania ich w celach magicznych jest bardzo
stary, sięga bowiem starożytności. Wykorzystywano je w obrzędach pogrzebowych,
a także związanych z kultem zmarłych. Najstarsze pisanki odnaleziono w
grobowcach i wykopaliskach na Bliskim Wschodzie, w Asharah. Datuje się je na
III w. Sztuka zdobienia jajek znan była Egipcjanom, Persom, Chińczykom,
Fenicjanom, Grekom i Rzymianom.
Najdawniejsze polskie pisanki pochodzą z X w. (Opole na Ostrówku),
przyjmuje się powszechnie, że zdobienie jaj było Słowianom znane już wcześniej.
Zdobione jaja określa się różnymi nazwami w zależności od techniki wykonania.
Jajka malowane na jeden kolor (zazwyczaj czerwony) to: kraszanki, malowanki lub
byczki. Jajka ozdobione jedno-lub wielobarwnym deseniem, naniesionym na
jednolite tło, nazywa się pisankami. Znane są jeszcze rysowanki, skrobanki,
nalepianki i wyklejanki. Najbardziej rozpowszechniona w polszczyźnie ogólnej
jest nazwa pisanka, którą określa się dziś każde zdobione jajko, bez względu na
rodzaj zastosowanej techniki.
Pisanki, kraszanki, rysowanki, oklejanki miały sens symboliczny. Uważano,
że malowanie jaj jest jednym z warunków istnienia świata. Ich zdobieniem we
wzory geometryczne lub roślinne zajmowały się dawniej tylko kobiety, które
wypędzały z izby każdego przybysza płci męskiej i odczyniały urok, który mógł
rzucić na pisanki i jeszcze nie ozdobione jajka: "Sól tobie w oczach, kamień w
zębach. Jak ziemia woskowi nie szkodzi, tak twoje oczy niech nie szkodzą
pisankom".
Początkowo kościół zabraniał jedzenia jajek w okresie wielkanocnym. Dopiero w
XII w. zakaz ten cofnięto, nakazując jednak odmawianie przed posiłkiem
specjalnej modlitwy. Fakt ten tłumaczyć można tym, że Święta Wielkanocne
nałożyły się na prastare święta pogańskie, poświęcone zmarłym. Jajko, jako
dające początek nowemu życiu, było uważane za istotę żywą i ożywiającą, element
siły twórczej i wzmacniającej. Z tego powodu odgrywało ono ważną rolę m.in. w
obrzędach związanych z kultem zmarłych.
W minionych wiekach pięknie wykonane jajko wykorzystywano jako prezent.
Obdarowywano nimi dzieci, krewnych, znajomych i przyjaciół. Pełniły one też
rolę wykupu w obrzędach wielkanocnych, np. w czasie smagania, dyngusu,
chodzenia z barankiem lub kurkiem.
Jajo wykonane ze złota i kamieni szlachetnych było kosztownym prezentem.
Panna mogła dostać także słodkie jajo z czekolady i marcepanu - czasem
znajdowała w nim pierścionek z brylantem, ofiarowany przez adoratora. Tak od
XVIII w. obdarowywano się w wytwornym towarzystwie. Do najdroższych i
najpiękniejszych jaj wykonanych ze szlachetnych metali i kamieni należą jaja z
pracowni Faberge.

Zajączek
W wielu kulturach, począwszy od starożytności, zając był symbolem
odradzającej się przyrody, wiosny i płodności. Czczony i otaczany kultem z
racji swojej witalności, bywał także uznawany za symbol zmysłowości i
tchórzostwa. Wierzono również, że pod postacią zająca ukazują się wiedźmy na
rozstajnych drogach. W XVII w. skojarzono go z jajkiem wielkanocnym. Do Polski
dotarł prawdopodobnie z Niemiec na początku XX w. Współcześnie jest raczej
świątecznym rekwizytem aniżeli bohaterem obrzędu.

Przygotowano na podstawie:
"Zwyczaje i obrzędy, rok polski", Renata Hryń-Kuśmierek, wyd.: Podsiedlik
Raniowski i Spółka, Poznań 1998, www.priska.com.pl
"Wielkanoc w polskiej kulturze", praca zbiorowa pod redakcją Marii Borejszo,
wyd. W drodze, Poznań 1997r.
"Rok kościelny a polskie tradycje", Ewa Ferenc-Szydełkowa, wyd. Księgarnia
św.Wojciecha, Poznań 1988r." Przeglądaj wszystkie posty z tego wątku